Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
WIEŚ
Autor Wiadomość
Klimowski
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 21-03-2010, 8:19    WIEŚ

Pomyślałem że jest to trochu nieuczciwe, bym mógł krytykować i dyskutować, a sam nie poddać się krytyce, ocenie. Daję zdjęcie swojej pracy. Pomysł własny.

Daję zdjęcie, opis dodam po dodaniu zdjęcia, proszę o pięć minut :roll:


w powiększeniu http://www.fotosik.pl/pok...5f42ec1af0.html

Płaskorzeźba 115 X 75 wykonałem dwa lata temu, Jest ona z wieloma błędami, ale jest to najlepsza do obejrzenia w realu i nabycia w mojej galerii. Temu może tak długo wisi ona w zaśpieniu, bo uparłem się, że jej nie sprzedam ani o stówę mniej od zamyślonej ceny.
Na pierwszym planie pożegnanie( niektórzy nawet płaczą). Psy ujadające, puszczone wolno i pijany "gość" to nierozłączne elementy wsi, nawet dzisiejszej wsi. Pijaka zobrazowałem z przepitymi spodniami, w jednej ręce niedopity "pół" a w drugiej ubłocone buty.
Drugi plan to babcia siedząca na progu, robiąca - heklująca na drutach, jeden chop wtyka widły w wóz pełen siana, kowal - kołodziej ubija interes.
Dużo drobnych elementów może nie widocznych szczegółowo jak np. siekiera w pniu(wykonana na prześwit), dziurki w łańcuchu który jest wpięty w orczyk, weranda ze schodami, stosy drewna, pies(pierwszy z lewej) wisi tylko na końcu ogona, reszta jest w powietrzu choć nie jest przyklejony, duża ilość szmat suszących się obrazuje to wielodzietność rodzin, narzędzia rol.
Dalszy plan to częsty obrazek wsi, wieża kościoła i przydrożne topole. Pora dnia to mimo schyłku(słońce opiera się już o szczyty gór) ciągle życie na wsi tętni.
Nic nie jest przylepiane, choć wiele detali jest na prześwit. Koło ze szprychami to 1 - 2 dni pracy, całość to 1,5 miesiąca. Pomalowane bejca (mogła być bladsza) i akryl, w realu wygląda to znośniej zdecydowanie.
  
 
 
Dariusz Zawadka 
aktywny forumowicz


Imię: Darek
Nazwisko: Zawadka
Dołączył: 09 Wrz 2008

Skąd: Góra Kalwaria
Wysłany: 21-03-2010, 8:39    

Tak na szybko to razi trochę ta linia dachów, kontynuowana w koronach drzew, tnąca obraz na dwie części. Jakby ją trochę złamał byłoby z korzyścią dla całości.
I ten rytm w koronach drzew (tych w tle) też trochę za bardzo przyciąga wzrok.
Tak tylko żeby jakoś zacząć tę "konstruktywną krytykę".
Czy konstruktywną to już sami oceńcie.

Pozdrawiam.
_________________
Darek Z.
 
 
Klimowski
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 21-03-2010, 10:07    

Tak Darku, to są m. in. te błędy o których myślałem pisząc wyżej. Wspólna linia kalenic dachu wzięła się stąd, że w tym miejscu był sklejony blat i kolorystycznie był wielki skok. Nie było to konieczne ale "kapłem" się dopiero przy malowaniu. Gdybym nie bejcował mógłbym się tym sugerować, ale przy tylu detalach chciałem podkreślić to i owo więc pobejcowałem, nie wiem czy było to konieczne. Dziś zrobiłbym to inaczej.
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 14 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 21-03-2010, 11:52    

No to kawał "tematu" (115 x 75 cm).
Dobrze że opatrzyłeś tę pracę słowem wstępnym.
Na zdjęciu wiele szczegółów uszło by uwagi, nie oddając tej "koronkowej pracy". Wóz i uprząż konia, budynek mieszkalny z lewej strony i sąsiadująca z nim oboro-stodoła, oddane z wielką dbałością o detale. Prawdziwy majstersztyk...
To co dalszym planie, przynajmniej dla mnie jest już mniej czytelne. Trochę winien monitor, trochę wzrok....
Czy tytuł brzmi "Pożegnanie"?
Ten przynaglony do kłusa (a może to któryś z galopów) koń, sugeruje że zięć chce się "urwać" od teściowej.....Albo tylko tak mi się wydaje.
O kompozycyjnych niedociągnięciach wspomniał Darek.
Andrzeju, moje uznanie i gratulacje.
 
 
skoya 
aktywny forumowicz

Imię: Jerzy
Nazwisko: Skóra
Dołączył: 12 Sty 2009

Skąd: Jaworzno
Wysłany: 22-03-2010, 11:25    

Andrzejku wybacz że ja mały robaczek ;-) ;-) :mrgreen: chciałbym się troszeczkę wymądrzyć nad tak pięknym i niepowtarzalnym dziełem które wyszło z tak znamienitej pracowni jak Twoja....przepraszam że być może skrobnę jakąś głupotę, ale jako belfer wiesz że pod tym względem samokontroli zbyt dużej nie mam i jak się rozpędzę różnie to może się skończyć.....dobrze że pod ręką mnie nie masz a tudzież pełnego kosza na śmieci który czasami jak to widać w telewizji od czasu do czasu ląduje na gorącej głowie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :-P :-P
Chciałbym zwrócić uwagę na parę szczegółów które przypadkiem zauważyłem i chciałbym się nimi podzielić bo myślę że jak kolega pyta to odpowiedzieć trzeba i z racji dobrego wychowania i uszanowania woli pytającego.
Już może nie będę ci solił bo resztę zostawię na integrację co by ta sól nie zaszkodziła napić się będzie musowo trzeba :-P
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to właśnie te kalenice dachów jakoś dziwnie równiutko pod rząd pojechałeś ale do tego też dziwnie wyglądają linie drzew z drugiego planu (nawiasem mówiąc wyglądają jak tuje giganty) i one zrobione są w perspektywie i to się rzuca w oczy i uwydatnia ten efekt, moim zdaniem gdybyś te drzewa poprawił albo nawet zrobił z nich pasmo gór na pierwszym planie (materiału jest dostatek) to już sprawiło by że obraz byłby bardziej płaski bez tej sztucznej perspektywy. Druga rzecz na jaką zwróciłem uwagę to zarysy gór są bardzo mało odcięte od reszty gdyby bardziej je uwydatnić moim zdaniem praca stałaby się bardziej "pełniejsza" przynajmniej w górnej części. Ten płaskowyż za furmanką też daje taki statyczny wygląd krajobrazu można byłoby z tego zrobić jakąś góreczkę. Tak wogóle to w pracy moim zdaniem jest za dużo linii horyzontalnych a mniej wertykalnych, te linie poziome są w dodatku do siebie równoległe więc potęguje to cechę tej pracy podziału na plany: pierwszy drugi trzeci a nawet czwarty.
Gdyby te linie trochę załamać może praca byłaby w odbiorze kaka............................................................... łagodniejsza :lol: :lol:
No już kończę Andrzejku niech ci ta warga tak nie drga ja sam wiem że już trochę za dużo napisałem, ale na razie kontrolę nad zrozumieniem treści przeze mnie jeszcze mam............................Jezeli chłodzi ło postacie to ino sie łobowiom ło tego gościa narusonego nałogiym coby go koń nie stratowoł....całe scyńście ze łon sie nie ruso bo jo nie wiym jako by mogła być drugo klotka tego filmu :shock: :shock: i jesce te psy go tak scujom ze niescyńście murowane...................Babecaka na wozie trosecke główecke mo duzom w porównaniu z chłopym no ale całe scyńście ze chłop moze bydzie mioł co innego wiynksego....myślem ze ło cym jak ło cym ale ło tym ześ nie zapomnioł. Resta Jędruś to cysto poezja ................................................................
Bardzo podobają mi się postacie takie prawdziwe ...wiejskie...dla mnie wóz i konik są perełkami w tym wszystkim, dobrze że właśnie ktoś taki jak ty wykonywał tą pracę bo za parę lat nasze dzieci nie wiedziały by jak wykonane były deski na wozie a właśnie ty przedstawiłeś je tak jak to się robiło na prawdę a więc deski w poziomie a później zastrzały do wsporników w środku desek wzmocnienie i ewentualnie miejsce na przegródkę w środku wozu (czasami wzmocnienie łańcuchem). Andrzejku: wiyncy grzechów nie pamiętom za wszystkie zgryźliwości serdecnie przeprosom i postanowiom się poprawić jak ci bydzie lzy to wyjdź do mnie na pracownie i ulzyj se do woli ;-) :mrgreen: :mrgreen: ..... Pozdrowiom cię serdecnie Jurek :-/ :-/ :-D :-D
_________________

 
 
szaman 
aktywny forumowicz


Imię: Zbigniew
Nazwisko: Błoński
Dołączył: 21 Sty 2010

Skąd: Łódź
Wysłany: 22-03-2010, 12:22    

Witaj.
Ja tylko z pochwała chciałbym się dopchać . Większość detali przedstawili już moi szanowni przedmówcy,a ja chciałem zwrócić uwagę na wóz ,który bardzo przypadł mi do gustu ,a powód tego jest taki.
Dwa lata temu będąc w Zakopcu udałem się z moim zaprzyjaźnionym góralem Józkiem z Toporów do Nowego Targu na rynek.Kupiłem tam cztery koła z zamysłem zrobienia wozu ozdobnego jako gazon kwiatowy.Po powrocie ruszyłem na działce z ogromnym zapałem ,by skonstruować ten wóz .Zrobiłem boki ,podłogę ,przód i tył i zawiesiłem sie na połączeniu przodu z tyłem ,bo nie pamiętałem co to było pod podłoga co spajało cała furę.Teraz przydałaby się mi Twoja rzeźba ,bo znalazłbym rozwiązanie.Ty połączyłeś to z dwóch części ja borykałem się jedną kantówka. Największy kłopot miałem ze skrętnością wozu ,ale drogą dedukcji i przypominania sobie dziecięcych lat gdy spotykało się częściej takie wozy wreszcie udało mi się.
Nadmienię ,ze w okolicach mojej działki bardzo,bardzo rzadko spotyka sie stare wozy,wszystko teraz ogumowane,mocowanie kół całkiem inne .Nie pisze tu nazw fachowych co się w wozie jak nazywa ,by się nie wygłupić i babola jakiego nie palnąć.Koła kupiłem w stanie surowym i pozakładałem pierścienie by się nie rozsychały no i oś z fi 20,która oczywiście musiałem nagwintować ale jakoś wszystko pomyślnie się udało i oto mój wóz. :-D
Może nic ciekawego nie wniosłem do oceny Twojej pracy ,ale refleksja co do wozu kazała mi napisach te kilka słów ,bo dla mnie jest wspaniały i taki detalistyczny.
Pozdrawiam.
 
 
Dariusz Zawadka 
aktywny forumowicz


Imię: Darek
Nazwisko: Zawadka
Dołączył: 09 Wrz 2008

Skąd: Góra Kalwaria
Wysłany: 22-03-2010, 1:40    

Jeszcze chciałem dodać, że jak podczas pracy skupiamy się na szczegółach często umyka nam całość.
Oglądając natomiast najpierw patrzymy na całość, a potem na szczegóły. Jak nas całość nie przyciągnie i się nie spodoba to i szczegóły nie pomogą. Jak nam całość przypadnie do gustu to i brak szczegółów i błędy nam nie przeszkodzą.
Ja tak parę razy miałem, że napracowałem się nad szczegółami, a o całości zapomniałem i " cała para poszła w gwizdek". Choć kosztowało mnie to dużo pracy nawet nikt tego nie zauważył, bo było to źle skomponowane i nie przyciągało wzroku.
Są jednak też odbiorcy, którzy doceniają bardziej wkład pracy i dbałość o detale niż poprawność i wartość artystyczną.
Trzeba się zdecydować na jakich odbiorcach nam bardziej zależy, a najlepiej to jakoś wypośrodkować żeby i jednych i drugich zadowolić, ale jest to oczywiście bardzo trudne.

Dodam też, że pierwszy komentarz pisałem, kiedy jeszcze nie było opisu pracy.

Pozdrawiam.
_________________
Darek Z.
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 22-03-2010, 7:00    

Mi osobiście bardzo ta praca przypadła do gustu. Wielokrotnie ją (i kilka innych) wcześniej gdzieś oglądałem i nie mogłem oczu oderwać. Mnogość postaci, krajobrazy, akcja .... cała sceneria ożywia te prace (wszystkie). Na temat pierwszego planu się nie wypowiadam, bo wszystko widać, a baba na wozie gębę dużą musi mieć, bo jak pijany furman chce ją w twarz pacnąć, nie musi zbytnio celować i bata z lejcami z rąk puszczać (to do Jurka skoya) ;-) :mrgreen:
Natomiast drzewa z tyłu wskazują drogę i według mnie są to strzeliste topole, którymi wysadzona jest droga do widocznego w oddali kościółka. Jędrek gratuluję. Dla mnie ta praca w skali 1 do 5 wychodzi na ..... powiedzmy 5 z plusem :mrgreen:

Szaman, nie wiem czy ten łącznik przodu wozu z jego tyłem nie nazywany był potocznie "rycąg" :roll: To takie jak dyszel ze skuwką metalową.

Pozdrawiam Zdzich
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
Zeno_St 
aktywny forumowicz


Imię: Zenon
Nazwisko: Stańko
Dołączył: 15 Sty 2010

Skąd: Rybnik
Wysłany: 22-03-2010, 8:47    

NIE MOGA OCENIĆ TEJ PRACY NIMOM KWALIFIKACJI ..... ALE...ALE uczę się teraz konie rzeźbić i cosik mi nie pasuje z przednimi nogani ale co tego jeszcze nie wiem .....no to 5 -tka POZDRAWIAM! :-D :-D :-D
_________________
Zeno_St NIE BÓJ SIĘ IŚĆ POWOLI,OBAWIAJ SIĘ TYLKO STANIA W MIEJSCU....
 
 
Klimowski
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 22-03-2010, 8:57    

Zeno nie bądź taki skromny, bo mie wkurzosz aze. Miło mi że mam takich kolegów, możecie mi z tego powodu zazdrościć. Podobają mi się sakramencko wszystkie wypowiedzi jak na razie i czekam na dalsze wyszukiwanie błędów, jest ich Zeno jeszcze więcej. Przyjmuję i zgadzam się z uwagami, ale mam nadzieje, że to nie wszystkie. Jesteście wszyscy warci tego, by się z wami upić w Szczawnicy czerwcowej :mrgreen:
Strzał w dziesiątkę z tytułem - "Pożegnanie" stąd ten płacz, i cały dobytek schowany, mieszczący się w sianie, we furmance, powiem - aż.
 
 
Jazzir
Gość
Wysłany: 22-03-2010, 11:43    

Jędrek, pierwszy plan jak najbardziej, ale drugi i dalsze ,trza popracować ! Alo,
nie tera tylo kiedyś!
 
 
Zeno_St 
aktywny forumowicz


Imię: Zenon
Nazwisko: Stańko
Dołączył: 15 Sty 2010

Skąd: Rybnik
Wysłany: 25-03-2010, 3:41    

witaj! Andrzeju chciołech ocenić twoja praca ,bo prawdę mówiąc toch się tam pomylił z tym koniem .Po prostu byłech bez bryli no to bydzie szóstka!!! pozdrawiam :-) :-) :-) Ps.Andrzejku jo bych chcioł być twoim uczniem czy mnie przyjmiesz??? prosza! :-D :-D :-D
_________________
Zeno_St NIE BÓJ SIĘ IŚĆ POWOLI,OBAWIAJ SIĘ TYLKO STANIA W MIEJSCU....
 
 
gluch
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 26-03-2010, 11:18    

.... czy jest jeszcze gdzieś , szczęśliwa ta wieś.......

Ja tą prace widziałem w realu i zrobiła na mnie duże wrażenie.
Widać ,że jest niefotogeniczna, bo na zdjęciu , nie powala na nogi.
Zeby ją ocenić trzeba jechać do Klimka bo inaczej, bedzie to szukanie dziury w całym,
detalików i tp. Jej oddziaływanie polega i wynika z wielkości \format\ i wizualności
wrażenia. Treść jagby uzupełnia efekt wizualny i ma tylko znaczenie
dla prostych odbiorców sztuki., którzy bez treści życ nie mogą.

Uważam ,że zdięcie zrobione zle , jeszce gorzej oświetlenie, co powoduje , że
wszystkie uwagi kolegów są uzasadnione, którzy nie widząc całości
koncentruja się na detalach.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone