Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
Rycerski znój
Autor Wiadomość
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 19-03-2010, 9:07    Rycerski znój

Ukończyłem pracę i tym razem przedstawiam ją właśnie tutaj - w Dziale Obiektywna ocena prac, by dowiedzieć się o niej czegoś więcej, niż ja sam o niej wiem, a czego być może nie widzę i by wykorzystać wskazówki, uwagi, krytykę w przyszłych moich pracach. Jest to "Rycerski znój"



Praca ta wykonana jest w desce lipowej grubości około 7 - 8 cm, pozostałe gabaryty 50X40 cm. Praca pomalowana bejcą rustykalną, wydobyte cienie i zabezpieczona na gorąco miksturą woskową przygotowaną według mojego uznania i proporcji. Wzorowałem się i inicjowałem legendą o św. Jerzym, jednak z uwagi na nieznajomość teologii - dopasowanie scenerii, atrybutów, itd - praca ta nie odzwierciedla chyba samego św. Jerzego, gdyż nie ma w niej koła, którym torturowano świętego, ani białej chorągwi z czerwonym krzyżem, nie ma księżniczki, którą św. Jerzy obronił przed poczwarą od nieuchronnej śmierci i sam nie wiem czego jeszcze nie ma.
Jest to po prostu jeździec - rycerz walczący ze smokiem (tak, tak ta poczwara to smok, zapewniam że tak właśnie smok wygląda :mrgreen: ). Scena "rycerski znój" - motyw zabijania smoka, jako symbol walki dobra ze złem. Scenę szkicowałem bezpośrednio na deskę (ołówek 5B, węgiel) bez użycia kalki i nie jest to kopia żadnej innej pracy - rzeźby, ani obrazu.







Wykonując tą pracę przekonałem się jak jeszcze niedoskonały mam swój warsztat pracy, ile brakuje mi narzędzi, by móc precyzyjnie wykonać szczegóły, szczególiki i wydobyć z zakamarków reszki podcięć dłuta, nożyka, oraz jak trudno podcięcia takie wykonać. Już w czasie wykonywania pracy popełniłem kilka błędów, choćby dlatego, że praca wykonywana w większości z wyobraźni i pamięci. Niektóre z nich udało mi się naprawić, niektóre niestety pozostały. Mimo wszystko praca ta mnie zadowala. Oczekuję oceny, a szczególnie oczekuję wskazania błędów, usterek, oceny zarówno postaci jak i całej sceny jakie zauważyliście, bądź wypowiedzi jak inaczej mogłem wykonać tą pracę bym wiedział jak widzą ją inni i w przyszłości wykorzystać te uwagi. Liczę też na wypowiedź Mieczysława (Głucha) i idąc za jego powiedzeniem: "praca powinna obronić się sama" oświadczam, że nie zabiorę głosu w tej debacie, chyba że padnie konkretne pytanie i wymagana będzie odpowiedź.
Praca przed pomalowanie i woskowaniem przedstawiona jest w mojej pracowni z króciutkim komentarzem. Zapraszam.

Zdzich Gotfryd[/b]
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
skoya 
aktywny forumowicz

Imię: Jerzy
Nazwisko: Skóra
Dołączył: 12 Sty 2009

Skąd: Jaworzno
Wysłany: 19-03-2010, 10:48    

Miło patrzeć na takie prace. Cieszę się że prezentowałeś ją w trakcie pracy, co do uwag.....chyba żartujesz tak jak już pisałem Mareczkowi każda praca ma jakieś ale......i do każdej można napisać epopeję o jej niedoskonałości niedoróbstwie, niesamodzielności, braku kanonów itd. Dla mnie ta praca kojarzy się ze Świętym Jerzym i tyle jest ładna i tyle. mogłaby by7c lepsza może tak, robiąc drugą napewno zrobisz lepszą unikniesz błędów które może teraz dopiero widać, człowiek uczy się stale. .....................................ach ta mikstura Gotfryd :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Pozdrawiam ;-) ;-)
_________________

 
 
gluch
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 19-03-2010, 10:50    

Myślę , że praca "broni się sama" i gdyby się nawet specjalnie chciał człowiek
do czegoś doczepić, to generalnie niema do czego. Myślę też ,że to , że sam wykonałeś sobie projekt , szkice i tp. bardzo Ci pomogło w rzeźbieniu i uszczegło Cię od wielu
błędów typowych dla prac ...kalkowanych...

Jeżeli chodzi o kalkowanie, ale generalnie, także przy malarstwie, to ze smutkiem
obserwuje na plenerach, podobnie było na ostatnim u mnie, że ludziska beż
żenady wykorzystują laptop owe rzutniki i rzucają sobie obraz bezpośrednio
na podobrazie. Malują zaś ze zdięcia, i mimo mojego sałdackiego k0misarzowania
do malowania w plenerze wygnać ich ciężko.

Ważne jest też ,że rzeźbisz, a nie tylko forujesz, bo inaczej podchodzi do zagadnienia człowiek który sam przechodzi przez męki twórcze, radości ,rozczarowania i niepewności.
Podoba mi się dynamiczność konia. Hej
 
 
Zeno_St 
aktywny forumowicz


Imię: Zenon
Nazwisko: Stańko
Dołączył: 15 Sty 2010

Skąd: Rybnik
Wysłany: 19-03-2010, 10:59    

Prosiłem ciebie o naukę w rzeźbieniu konia R.B. i co? co do oceny to koń dla mnie jest super smok też(nigdy nie widziałem smoka) jedyne co to zdaje mi się że dłoń żołnierza trzymająca włócznię jest nieco za duża.POZDRAWIAM !!! :-D :-D :-D
_________________
Zeno_St NIE BÓJ SIĘ IŚĆ POWOLI,OBAWIAJ SIĘ TYLKO STANIA W MIEJSCU....
 
 
czarnykot 
aktywny forumowicz


Dołączył: 10 Paź 2009

Skąd: Tychowo
Wysłany: 19-03-2010, 11:26    

mi to podoba się najbardziej smok, widać, że tłusty... że siedział gdzieś w jamie pożerając od czasu do czasu chłopów czy tam ofiary z dziewic;) i nie często się ruszał :) Praca budzi wyobraźnię.
pozdrawiam
_________________
Marcin Gryga
 
 
 
Adam 
aktywny forumowicz


Imię: Adam
Nazwisko: Spolnik
Dołączył: 05 Gru 2008

Skąd: Piechowice
Wysłany: 19-03-2010, 6:32    

Też jestem pod wrażeniem. Podziwiam Twoją pracę tym bardziej, że napisałeś o braku odpowiednich narzędzi, a mimo to wykonałes takie cudeńko.
 
 
blackberry
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 19-03-2010, 6:44    

Witaj Gotfrydzie.
Podoba mi się Twoja praca ,obejrzałem wszystkie Twoje rzeźby ,które są dostępne w necie,
widać nawet niewprawnym okiem że maszerujesz do przodu.
Prosiłeś o uwagi: ja zwróciłem uwagę na uzbrojenie i ubiór,mnie to nie pasuje tzn nie przypomina mi rycerza , czy wojownika, na takie szczegóły może warto zwrócić uwagę i nawet coś przekalkować , tu w tym konkretnym dziele być może chciałeś maks, uprościć pewne elementy, sam pisałeś że zdałeś sobie sprawę z niedostatecznej ilości narzędzi do takich robót jak ta. Z tego powodu pewnie ręka z bronią nie sprawia wrażenia ruchu.Smok poczwara jest o.k ale czego w zadnich nogach ma 4 palce -pazury, a w przednich tylko 3 ?
PS
starałem się napisać co widzę , i nie być złośliwy, a może to tak powinno być ,tylko ja się wymądrzam bez powodu ?
 
 
Klimowski
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 19-03-2010, 8:11    

na wstępie powiem, że podobają mi sie wszystkie teksty- oceny moich przedmówców, co jest rzadkością przeogromną ;-) i jak Was nie nazwać tu moimi kolegami.
Sama zaś praca podoba mi się na "cztery z minusem, w skali do pięciu. Piszę może tak by zachęcić ambitnego wykonawce do dalszych postępów. To jest moja ocena według mojego "widzi mi sie". Wiele rzeczy na to się składa.
Zaś jeśli chodzi o to, że można tą pracę przyrównać do innych wykonanych tymi samymi rękami, to widać postęp, szukanie i widać gołym okiem że nasz wyważony, stateczny i odwiecznie zrównoważony autor pracy, zrobił duży krok, odważny, energiczny krok.
Ważne że On jest tu z siebie zadowolony. Do ewentualnych czepialskich mogę powiedzieć, że jest to taki styl, nietuzinkowy styl ;-) . Staram się w takich pracach szukać plusów, nie minusów.

Dodom żartem, ze jak pokozołeś robote w trakcie to az mi galotami zatrzepało i zimny pot łoblecioł mój kręgosłup i podbrzusze, boch sie poboł pieróńsko ze jest juz koniec mojej dominacji na forumowie :mrgreen: ze konkurencja mnie juz dopadła (dościgła), no ale jakześ pokozoł finisz to mi ulzało, nicym ucucie jak po śtyrech T.M. na gibko grzotych w mroźne styczniowe wiecory.
Życzę dalszych postępów! :mrgreen: :mrgreen:

No Godfrydku mom nadzieje, ze mi uwierzys jak powiym w ciemno, ze wsyćko jasne
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 20-03-2010, 8:09    

Gotfrydzie, praca bardzo udana. Bardzo lubię prace, które wyrażają ruch. Koń rewelacyjny!
Pozwolę sobie odnieść się do opinii Mieczysława na temat malarzy, którzy malują posługując się rzutnikiem i laptopem.
Już przed wiekami najznamienitsi malarze posługiwali się camera obscura, czyli dość pierwotnym rzutnikiem i nikt nie miał i nie ma im tego za złe. Dlaczego rzeźbiarze mogą posługiwać się wszelkimi dostępnymi elektronarzędziami a malarze nie? Czy nie ma tu jakiejś niespójności w myśleniu? Mamy XXI wiek i od techniki nie uciekniemy, bo i po co skoro ułatwia nam życie i pracę.
Pozdrawiam serdecznie. Małgorzata
 
 
FREDEK 
aktywny forumowicz


Dołączył: 20 Paź 2009

Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 20-03-2010, 8:46    

Ładna praca i pomysł na temat również fajny.
_________________
FREDEK
 
 
gluch
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 21-03-2010, 10:43    

Małgosiu , porównanie , twoje jest absurdalne, dłuto , piła siekiera kilof, Elektro narzędzia
to są elementy służące do fizycznego zbierania materiału, tak jak malarzowi
PĘDZLE, RZUTNIKA w rzeźbie pełnej nie użyjesz , bo CI to nic nie da.
Ponadto porównaj sobie obraz zrobiony w plenerze , a taki sam zrobiony ze zdiecia, róznice widać gołym okiem. Jak chcesz dobrze malować to szczerze radzę NIE ROZTAWAJ SIE Z OŁOWKIMM i NOTATNIKIEM. Rysuj wszystko co widzisz dookoła.
Nawet swoje sznurowadła.
 
 
Jazzir
Gość
Wysłany: 21-03-2010, 1:32    

Witam wszystkich. Mieczysławie, nie zgodzę się z Tobą, że jest niemożnością użycie rzutnika w rzeźbie pełnej. Dlaczego? Dlatego właśnie , że rzutnik i jem u podobne jest bardzo dobre dla zgrubszego uchwycenia proporcji. Głównie dlatego. Czy to na desce , klejonce czy okrąglaku (tylko okorowanym dobrze). Trzeba tylko brać poprawkę na zakrzywienie płaszczyzny. Jeśli się spieszysz, to rzut pomaga. Odchodzi czas na powolny szkic ( i niekoniecznie dokładny). Trochę to jednak czasu potrzebuje. A wiem to z autopsji. Na pewno ma jakiś lepszy " smaczek" "dłutowanie od ręki" na tzw. żywca. Ale co kto lubi i potrzebuje. Jeśli chodzi o rysowanie to jak najbardziej. Chcąc dobrze rysować, trzeba dużo rysować.
 
 
Klimowski
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 21-03-2010, 3:36    

dlaczego? no właśnie Jazzir dlaczego? dlaczego nic do tej pory nie napisałeś o dziele Godfryda? nie czynisz według swoich głęboko pojętych zasad tylko się czepiasz i piszesz banały. Banały - to rzeczy oczywiste!!! Jak odczuwasz chęć na "ble ble " służę pomocą i czasem, napisz do mnie na PW i sobie "pomądrujemy", ble ble do woli i nawet niezrozumiale.
Ja mam już sine stopy od Twojego deptania mi po szłapach, choć co prawda idzie z tym żyć bo nie boli, ale mi to zaczyna dokuczać jak np. Mietkowi i innym bardziej cierpliwym ode mnie.
Nie depcz tak po piętach innym, bo jeśli ktoś energicznie zahamuje, to nabijesz sobie guza i gruszka na przedwiośniu na czole? pomyśl jak to będzie zagadkowo wyglądać.
Jest dziś ciepło na dworze, wiosennie i do tego niedziela, więc nie psujmy dnia świętego i miłych poobiednich nastrojów ;-) Przemyśl zanim odpiszesz i na przyszłość "zachowaj odstęp" - dystans, by nie było jakiegoś "bam" :mrgreen:

Przepraszam Godfryd że to tu takie trele wypisuję, wykorzystuję fakt że jesteś tolerancyjny i liczę na pobłażliwość..... ok . żeby było tematycznie choć trochu, podniosę swoją ocenę (oczywiście po przemyśleniach :roll: ) na cztery bez minusa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Jazzir czemu prowokujesz ciągle od pewnego czsu Mietka? i powiedz kiedy pokażesz swoje jakieś prace? Chcę Cię bliżej poznać . Heeej!
 
 
Jazzir
Gość
Wysłany: 21-03-2010, 7:47    

Jędrek, jak napisałeś sam - po co psuć taki dzień. No właśnie. A reszta co napisałeś. No wiesz .... słonecznie dziś był i bardzo miło na wycieczce z rodzinką. Godzinę temu przyjechaliśmy. Też Ci życzę miłego wieczoru. Narka.
 
 
gluch
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 23-03-2010, 7:37    

Szanowny Jazzir , wróciłem własnie , jako Prezes Babiogórskiego Stowarzyszenia
Twórców Kultury z Krynicy z poważnej dwudniowej konferencji na temat
pozyskiwania środków z Uni Europejskiej , na różne projekty związane ze sztuką.
Myślę , że ty tam powinniesz być, bo ty jej nie robisz robisz ale tyle o niej mówisz.
Pokaż swoją pracę, bo ja mam wątpliwości czy ten anioł z wizytówki jest twój.
Nie jakiś tam gluch ... tylko pan prezes.... Hej
 
 
Jazzir
Gość
Wysłany: 23-03-2010, 9:11    

"Łubu dubu, łubu dubu niech nam żyje, Prezes naszego klubu .....". Gratulacje z powodu nominacji!. Wiele dobrych pomysłów i konstruktywnych działań, życzę z serca. Wracając do Twej prośby. Muszę Ci jedną rzecz przyznać, jak to mówią "w tym szaleństwie jest metoda".
Żebyś już kolejny raz nie dociekał pochodzenia i wyglądu rzeczonego Anioła ( o którym pisałem trzy razy , zresztą z powództwa i obiekcji Twych wcześniejszych), powiem Ci że Anioł nie był mój..... był pożyczony od znajomego księdza.... na moment zrobienia..... sobie avatara.Uff! mam nadzieję że już nie będziesz musiał zaprzątać sobie nim głowy. Teraz zapewne masz ważniejsze sprawy jako - prezes. A mówiąc poważnie forum jest .... Dla tych co rzeźbią i kochają piękno. Więc przeczytaj tym razem nie szybko lecz pomału . Nagłówek nie zobowiązuje nikogo do pokazywania, nie pokazywania czegokolwiek. Jeśli ktoś uzna i chce wystawić zrobi to. A wątpliwości Mieczysławie, to rzecz ludzka. Ja takowe też mam. Więc nie wiem dlaczego tak Cię uwierają moje stanowiska które zajmuję w dyskusjach? Nie jestem osobą która narzuca i ma jedynie słuszną opinie.
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 25-03-2010, 6:47    

Dziękuję wszystkim którzy się wypowiedzieli na temat mojej pracy. Dziękuję również tym, którzy odwiedzili ten Dział i obejrzeli tą pracę bez komentarza. Padło w zasadzie tylko jedno pytanie, na które teraz odpowiadam:
blackberry czy ty naprawdę smoka z bliska nie widziałeś :shock: :mrgreen: Przecież każdy smok pazury chwytne ma tylko na tylnych szłapach i dlatego właśnie jest smokiem 8-) :mrgreen:
Dodam jeszcze, że ta praca to trening przed kolejną tego typu pracą. I tym razem będzie to coś na wzór też pewnego patrona, a konkretnie Michała Archanioła, którego postaram się wydłubać ze wszystkimi insygniami, kanonami tak by odzwierciedlał właśnie tego patrona. Kiedy zacznę :?: sam nie wiem bo zaczyna się sezon plenerowy w terenie i na podwórzu, ale kiedyś zacznę :mrgreen:

Pozdrawiam Zdzich Gotfryd
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
Jazzir
Gość
Wysłany: 25-03-2010, 7:53    

Gotfryd, będzie udany zapewne. Wytrwałości i trafnego spojrzenia zatem Ci życzę.
 
 
Niufek 
oglądacz

Dołączył: 24 Wrz 2010

Skąd: Mikolów
Wysłany: 26-09-2010, 4:31    

Wiem, że od wstawienie przez Ciebie zdjęć pracy minęło już trochę czasu, ale cóż poradzić dopiero niedawno dołączyłem do jakże zacnego grona :D ale stwierdzam, że praca wykonana starannie i rezultat końcowy niesamowity :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone