Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: kwasniakos
07-09-2008, 7:21
Warsztat
Autor Wiadomość
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 05-12-2007, 8:47    Warsztat

Oj! Stasiu :lol:

Wstawiłeś nowe panel czyżbym teraz już gdzie indziej nie mógł pisać. Jeszcze się inni oburzą ,że oni nie mają własnego panelu. Ale przecież napisałeś, że każdemu możesz go założyć, więc chyba wszystko jest w porządku.

A jak skromnie napisałeś, że ty to masz warsztacik. Benedykt już mnie o chrzanił, ze się tak lekceważę teraz ja muszę Tobie dać tą bijką z gwajaku po głowie którą ja dostałem :lol: .
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
  
 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie
Wysłany: 05-12-2007, 9:24    

Pomyślałem że to forum może być inne od innych ,pomysł trochę wziąłem z "Wyspy sztuki"jes takie forum w internecie(też mam tam pracownię ale żadko tam bywam ,niestety) zobaczWyspa sztuki .Wydaje mi się że przez to będzie ciekawsze od razu będzie można dowiedzieć sie czegoś o właścicielu"Pracowni"(oczywiscie jeśli zechce coś napisać).Chwilkę nad tym myślałem i doszedłem do wniosku że niema to nic wspólnego z przechwalaniem się wywyższaniem czy nieskromnością.Jeden robi to inny coś innego,każdy jak potrafi najlepiej i każdy myślę robi to z serca, i nie o porównania tu chodzi.A to że są lepsi i mniej dobrzy ,to normalne (ja mogę być przykładem)żeby zaś ci mniej dobrzy stawali się coraz lepsi powinni mieć dobry przykład i to miałem na myśli tworząc te działy(zresztą ten świat jest wirtualny to wszystko tutaj można zmienić,ot jest i niema.Kiedy ktoś zechce napisać o sobie, swojej pracy to wlaśnie tutaj,z pożytkiem dla innych.Trochę zainspirował mnie Benedykt, kóry będąc tutaj niedługo wniósł dużo dobrego i widzę że ma dużo wiedzy w temacie rzeźbiarstwa(zapewne i w innych).Dlatego proponował bym w tych panelach pisać o sobie,swoim warsztacie kiedy tylko przyjdzie nam coś ciekawego do głowy.Zastanawiam się tylko czy nie zablokować(chyba się da,jeszcze nie patrzyłem)tych paneli by mogli pisać tylko właściciele,a inni mogliby zwiedzać te "Warsztaty",byłyby to jakby blogi poszzególnych osob,co o tym myślisz?

p.s.Sobie też założyłem malutką budkę.
Pozdrawiam
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 05-12-2007, 7:04    

To mój dział to mogę sobie pisać co chcę :-P

Wgrałem tam zdjęcie Stasiu do tej naszej Galerii , ale nie wiem czy coś z chrzaniłem czy ty musisz je zaakceptować aby się pokazało. bo chciałem je potem z tej galerii przerzucić do Forum aby pokazać, że tak też można. No i zobaczyłem potężną rzeźbę Benedykta, zaciekawiło mnie to wiertło , nigdy czegoś takiego nie widziałem. Ja mam też taki kloc dębowy ale nie klejony tylko jednolity. Ciekaw jestem ile taki Kloc może kosztować.

Nie będę już pokazywał ja wstawiać zdjęcia z galerii do Forum - Benedykt już pokazał jak to się robi. Widzę, że jednak ten internet nie jest aż taki straszny, wszystkiego można się nauczyć.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
  
 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie
Wysłany: 06-12-2007, 12:15    

Tak, było ustawione na akceptacje admina,odblokowałem.Dobry pomysł,napisz jak należy wstawiać zdjęcia z galerii do forum byłoby wtedy dwa razy tyle miejsca kolorowo i ciekawie na forum.Na PW wyślę Ci chasło do galeri i dane FTP byś w razie błędow mogł je naprawić(a może przy okazji kiedyś zmienisz tam szatę ,by pasowała bardziej do tematu) nie zapominaj też że masz uprawnienia do tego forum,to jak zauważysz że jest coś żle to popraw.Bo to pisanie bez logowania to też przypadkowo się odblokowało.
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 06-12-2007, 1:04    kloc drzewa

Słyszę że o wilku mowa...

Panie Bogusławie. Z tą bijką gwajakową to nie wiem czy bym się odważył panu przywalić. Nawet gdyby pan na to zasłużył (mówiąc po raz 10 - ty że nie umie rzeźbić). Podejrzewam że pan by mi odwinął jakąś bijką bukową, lub grabową. A taka walka na bijki, gdzie nie można się zasłonić, jak na przyklad szablą, nie byłaby dla nas honorowa. :lol: :mrgreen:

Wspomina pan o klocu drewna. Ja tylko dwa razy w życiu rzeźbiłem w klockach niby wyschniętego drewna. Trzeci raz już nie będę. Wolę drewno wysuszone i klejone. Każdy kloc strasznie pęka. Powstają kilkucentymetrowe szpary, które ciągle pracują i trudno ich zaflekować. Mistrzowie rzeźby w drewnie uczyli mnie kiedyś, że można rzeźbić w zupełnie surowym drewnie, pod dwoma warunkami: 1. Rozwiercić rdzeń od spodu. Wydrążyć dziurę jak największą, przed rzeźbieniem, żeby drewno kurczyło się również do środka, 2. Rosić ciągle rzeźbę wodą, a po skończeniu rzeźbienia w danym dniu okręcić rzeźbę mocno zwilżoną szmatą. 3. Po całkowitym ukończeniu rzeżbienia, wydrążyć cały środek rzeźby, ile się da, od dołu. A to co się nie da od dołu to odciąć cienką warstwę rzeźby od tyłu, wyżłobić wnętrze i zakleić z powrotem, zostawiając małe kanaliki na dostęp powietrza. Taka rzeźba powinna stać przez czas jakiś w chłodnym miejscu aż przeschnie. Ja tego sposobu jeszcze nie próbowałem, choć widziałem rzeźby w różnych kościołach tak zrobione. :-/ Jest jeszcze inny sposób na rzeźbienie w surowym, mokrym drewnie, polegający na gotowaniu go, ale o tym może kiedy indziej, bo już dochodzi pierwsza po północy. Pewnie pójdę spać. 8-)
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 10-04-2008, 8:15    Wiosna ale nie wszędzie

W podziemiu rozmawialiśmy o zbliżającej się wiośnie. U mnie niestety takie kwiaty jak na tym zdjęciu to może pojawią się za trzy tygodnie - oby tylko. Dopiero co sprawdzałem na termometrze 2 stopnie ciepła. U mnie dalej zima jest :-x



To jest stare zdjęcie może z 4 lata temu.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 21-05-2008, 11:13    

Panie Bogusławie !!! A może druhu Bogusławie ? Gdzieś na forum przeczytałam , że jeździł pan w Bieszczady na wakacje pt. " Bieszczady 40" .Ja również w latach 70 tych będąc licealistką i harcerką jeździłam w Bieszczady. Zawsze obozowaliśmy w Polanie. Ciekawa jestem w jakich latach pan jeździł w Bieszczady i gdzie przemieszkiwał.
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 22-05-2008, 7:17    

Tak to chyba się nazywało Polanki. Wiem, że jak do Terki szliśmy to przez skróty, przez góry, było o wiele szybciej. Nad samą rzeką Soliną mieliśmy obóz. Byłem tam trzy razy po kolei. Rok to 76,77,78r. Do tej pory przypomina mi się piosenka "Bo Bieszczady 40 to nas znak " Młodzieńcze lata - na gitarze się grało, nawet jedna się we mnie harcerka zakochała i pod koniec obozu mi o tym powiedziała , "gdzie ty miałeś oczy". A ja wówczas przyglądałem się i marzyłem o innej harcerce. Mam nawet zdjęcia z tamtych czasów , nawet jak budowałem latrynę, bo tak kiedyś było.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 22-05-2008, 11:35    

Możliwe, że kiedyś się spotkaliśmy bo ja także w latach 76, 77, 78 jeździłam w Bieszczady. Była to wspaniała przygoda połączona z pracą . Pracowaliśmy w szkółkach leśnych, pomagaliśmy przy sianokosach. Tak mnie te Bieszczady urzekły, że będąc już matką i żoną zaciągnęłam tam moją rodzinkę. Ja chciałam powspominać, a rodzince pokazać jak tam pięknie. Pojechaliśmy"maluchem" kilkaset kilometrów. Warto było !!!!
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 22-05-2008, 3:14    

Ja również pracowałem przy sianokosach , dodałem dwa zdjęcia - było się wtedy chudziutkim i głupiutkim. Jedne zdjęcie jest grupowe wraz z tą rodziną u których pracowaliśmy
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 27-05-2008, 9:41    

To były piękne czasy, byliśmy dzieciakami i wydawało się, że zawojujemy cały świat. Jesteśmy w tym samym wieku, więc może zaczniemy zwracać sie do siebie po imieniu. Będzie mi bardzo miło.
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 29-05-2008, 5:41    

Pozdrawiam Małgosię :lol:

Miałem w planach coś innego wyrzeźbić , ale trafiła mi się fucha i robię to co widać. Nerwów straciłem trochę , gdyż drewno sprawiało mi rożne figle, ale zawsze coś tam wyjdzie.


Innych Formowiczów również pozdrawiam :mrgreen:
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
Syl 
oglądacz


Dołączył: 18 Maj 2008

Skąd: Włodawa
Wysłany: 29-05-2008, 8:19    

Ciekawa forma,dobrze idzie,podoba mi się i niema co narzekać na drewno my to znamy,jak skończysz to pokaż ,przyjemnej pracy pozdrawiam Sylwek.
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 29-05-2008, 10:02    

Niedawno myślałam o rzeźbach, postaciach siedzących na ławeczce, do których można się przysiąść. Nigdy jednak nie widziałam takiej pracy w drewnie. Ja również czekam na efekt końcowy. Dziękuję za katalog. Pozdrawiam
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 11-06-2008, 9:18    

Nie za bardzo mi to idzie coś mi strzykło w kręgosłupie i przez tydzień już jestem uziemiony :-x .
A dziś to nawet chodzić nie mogłem, co za cholerstwo się przypętało. To są te wady przy rzeźbieniu jak się wykonuje, większe gabarytowo rzeźby - nie kontrolujesz wówczas wszystkiego i podnosisz je samemu nie patrząc, że kręgosłup może tego nie wytrzymać. Taki już jestem , teraz muszę odcierpieć.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 13-06-2008, 9:09    

Kuruj się Bogusławie i dbaj o zdrówko, bo bez niego niewiele można zdziałać a przed Tobą jeszcze wiele wyzwań twórczych . Życzę szybkiego powrotu do zdrowia . Gratuluję wspaniałego wnuka. Może założymy klub szczęśliwych dziadków, bo jest nas już kilkoro. Pozdrawiam
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
Wysłany: 15-06-2008, 8:23    Fajna ta rzeźba dziadka

Ciekawa jest ta twoja rzeźba i ładna. Mimo że jeszcze jest w trakcie pracy. Kompozycja przestrzenna, zarazem użytkowa. To trudna praca. Dla rzeźbiarza i stolarza w jednym ciele. Właśnie dla kogoś takiego jak ty. ;-)

Napisz Bogusław coś więcej o tej rzeźbie. Czyj to pomysł, dla kogo to robisz (bez podawania nazwiska :lol: ) i gdzie będzie eksponowana. Chyba nie pod gołym niebem. Szkoda by jej było. Lipa pod gołym niebem długo by nie pociągnęła. :-o

Nie znam całości twojego projektu tej rzeźby, ale na moje ok o brakuje mi tam jakiejś fajnej laseczki - albo między nogami tego sympatycznego dziadzia, lekko pochylonej, albo na boku wspartej jakoś o nogę i rękę. Ale to tylko tak na moje ok o. Na twoje ok o może nie być tej laski... 8-)
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 15-06-2008, 9:18    

Ojej..a ja w pierwszej chwili pomyślałam o innej laseczce..nie tej podpieraniowej :mrgreen:
Ale praca również mi się podoba, a dziadziuś rzeczywiście sympatyczny i miły. Boguś, jak ze zdrówkiem ? mam nadzieję że ten kręgosłup strzyknięty już jest odskrzyknięty :-D
I z powodu wnuczka składam gratulację za stanie się dziadkiem :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 16-06-2008, 8:06    

Oczywiście laseczka była w planie i będzie :lol: , myślę też o fajeczce bo usta zrobiłem częściowo otwarte . Zobaczymy jak ją zrobię i wsadzę i jak będzie pasowała to zostanie. Rzeźba była niesamowicie przerabiana i wygląda obecnie inaczej. Może później dodam wam zdjęcia tych etapów, ale w każdym bądź razie była inna głowa, a że okazało się , że drewienko częściowo było nasiąknięte murszem to ją wyciąłem z klina i wstawiłem nową. To fakt, że umiejętności stolarskie się tutaj przydają, bo ławeczka jest ładnie wpuszczona jak czopy a oparcie zrobione na obce pióro. ławeczka naprawdę nie będzie droga , ale słowo się powiedziało i trzeba dotrzymać. W zasadzie to u mnie tak jest, że przed zamówieniem nie mam konkretnego planu i strzelam tak na ok o cenę , a później się okazuje, że zrobię może w ten sposób wykorzystam to i tamto i jakoś tam wyjdzie. Ale sam wiem , że jestem takim trochę roztrzepańcem i nic na to nie poradzę.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 16-06-2008, 7:54    

No właśnie Boguś, pokaż kilka zdjęć tej rzeźby w trakcie pracy.

Pokaż także i narzędzia którymi przy niej pracujesz, oczywiście jeśli masz na to ochotę. Tu nie chodzi naprawdę o marki, firmy, ale o rodzaje dłut i innych narzędzi. Zauważyłem że dla wielu osób to jest temat bardzo interesujący. Dla mnie też...

Pani Marysiu, no wie pani? Spodziewała się pani innej laseczki u dziadzia w tak podeszłym wieku, w jakim Bogusław go zrobił? :-D Ja myślę że dziadziu ma już tzw. "uwiąd starczy". :lol: Chociaż może i tak być, że - "drzewo spróchniałe ale korzeń smolny". Podobno zdarzają się takie przypadki... nawet w wieku 75 lat. 8-)
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 16-06-2008, 10:09    

No i widzi pan panie Beniu, jakie to czasem mam "kosmate" zamyślenie. Ale dziadziuś nie wygląda na całkiem zramolałego i spróchniałego, a jeszcze jakby go tak Boguś bardziej podretuszował i wygładził..to na tej ławeczce niejedną panienkę by posadził ;-)
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 17-06-2008, 1:40    

Tak jak wspominałem rzeźba sprawiła mi sporo problemów wszystko mi się knociło, miało być dobrze , ale okazało się, że od kapelusza ciągnęło się trochę murszu więc się wkurzyłem i wyciąłem całą głowę. Tu jest trochę problemów bo trzeba było jakoś dokleić te nogi, a przecież takiego grubego drewna nie miałem. Ale mówiąc tak szczerze to nie powinno się w ten sposób tak robić. Tu powinno się zrobić z klejonki, najpierw przygotować sobie baliki, a później skleić odpowiednią bryłę i wówczas wszystko mamy pod kontrolą i wiemy jakie jest drewno, gdzie i jak pokleiliśmy, a nie, ze zaczynasz rzeźbić a później ci gdzieś w środku wyjdzie jakiś zakorek i dziura się zrobi, musisz wówczas wstawiać jakieś wstawki i takie tam inne cuda wykonywać. Ale wówczas cena musiałaby niesamowicie wzrosnąć i nici by były z tego zamówienia. Ja się po prostu nie nadaję do handlu lepiej jak bym u kogoś pracował i nie musiałbym z ludźmi dyskutować na temat ceny, tylko wówczas też by mnie szlak trafiał, że ja zasuwam a on tylko handluje i bierze tyle samo co ja. Ani tak nie dobrze ani tak źle.

Cykl tej rzeźby:




_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 19-06-2008, 4:50    

Zrobiłem buty dziadkowi, chyba trochę biedny ten dziadek będzie, bo buty ma całe rozwalone.

_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 19-06-2008, 8:09    

Boguś, no masz Ty talent i pomysły :-D . Całkiem pomysłowo i odważnie wybrnąłeś ze zmianą głowy tej postaci. Ciekawi mnie jakiego kleju użyłeś do doklejenia wyciętego elementu z głową do korpusu :?: :shock: Bardzo mi sie podoba ta praca, no i ciekawi mnie też jak nazwałeś to wspaniałe dzieło. Jak dla mnie jest to po trochu Nikifor, po trochu jakiś pielgrzym, nieco romantyczny, a może i tragiczny co to kilkanaście lat temu wyruszył na Zachód za pracą i teraz powrócił na swoją ławeczkę :mrgreen: bo i tacy bywają :-P ale ogólnie superrrrrr. Pozdrawiam - Gotfryd
_________________
Zdzisław Gotfryd
 
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 19-06-2008, 9:27    

Witam

Tam widać jak naciskam ten Klej to jest taki klej , że się rozpręża jak pianka, nie pamiętam dokładnej nazwy , ale już kiedyś pisałem o tym kleju. . Benek też tego kleju używa - pisaliśmy o tym, jutro jak nie zapomnę to napiszę jak sie nazuwa.

To jest sztuka stolarska dokładnie spasować, trzeba mieć wielką wprawę. Dlatego też pokazałem na tych zdjęciach piłę ręczną , gdzie się tnie i pasuje to wszystko ręcznie. Jak byście mieli listewkę i później ręcznie zrobili zwykłą ramkę , to myślę , że to też dla przeciętnego rzeźbiarza byłoby to wielką sztuką.

Te ostatnie zdjęcie samych tych nóg wiele w zasadzie przemawia, amator to robi całość, ale profesjonalista to tego dziadka przepiłował by na pół i zostawił by tylko same nogi z tą ławką. Można by wówczas się zastanawiać jak w zasadzie wyglądałaby ta góra, czyli jak to mówią profesjonaliści, byłaby prawdziwą sztuką. Ja natomiast robię również i tą górę i odbiorca niema możliwości nic już domniemywać , zabieram mu możliwość stwarzania swojej własnej wizji i ekscytowania się swoimi wyobrażeniami. Nie wiem czy tak powinna wyglądać sztuka , ale z pewnością magistrowie rzeźby tak by to ocenili.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 21-06-2008, 1:24    

Jest już laseczka i fajeczka
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
  
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
Wysłany: 21-06-2008, 10:19    Coraz fajniejszy ten dziadziu

Toż to kawał rzeźby ten twój dziadziu. Tak porównuję do ciebie i widzę, że skoro ty jesteś kawał chłopa, a on o podobnych proporcjach to naprawdę duża rzeźba. :-)

Patrzę też na twoją brodę i jego, no podobne :-D Na kapelusz twój i jego, też podobne... :lol: Na buty patrzę, no inne trochę. :-D Bo już bym myślał, że wyrzeźbiłeś negatywną wizję swojej starości... :mrgreen: Chociaż dziadziu biedny, jak widać, ale wygląda na zadowolonego. Twarz ma pogodną, mimo wszystko.

Nie wiem gdzie ta rzeźba będzie eksponowana. Jeśli w takim miejscu gdzie będzie do niej bezpośredni dostęp, to laska zniknie po kilku tygodniach. Żeby się zachowała musi być mocno przytwierdzona do rzeźby. Ja bym przewiercił dziurę pod ręką dziadzia i umieścił ja tam między ręką a udem, lekko po skosie. Byłaby pewność, że np. dziecko czy żartowniś jej nie zabierze. Ale to tylko taki pomysł, jeden z wielu. Najważniejszy jest twój pomysł. Twoja wizja całości.

Wiesz Bogusław? My tu na Forum nigdy właściwie nie dyskutujemy na temat idei, wymowy dzieł sztuki. Ograniczamy się tylko do spraw technicznych. Bo tak jest chyba najbezpieczniej. Wspomniałeś że profesjonalny artysta obciąłby nogi i tylko je nazwał dziadkiem. Owszem, można i tak. Tylko pytanie - co dalej? Pokazał by ją na kilku wystawach, dorobiłby do tego ideologię, przekazał ją jakiemuś dziennikarzowi do jednodniowej gazety i na tym koniec. Kto tą rzeźbę by kupił i gdzie ją eksponował? :-/

Pamiętam, po roku 1990 powstało w różnych miastach wiele galerii, galeryjek, ze sztuką współczesną - malarstwem, rzeźbą, grafiką, szkłem, itp. Ludzie przychodzili z ciekawości, oglądali i odchodzili, mimo przystępnych cen. Po kilku latach patrzyłem, ani śladu po tych galeriach. Sztukę nowoczesną można tworzyć dla siebie, na wystawy, i na tym koniec. Sporadyczni klienci nie są w stanie utrzymać takiego artysty.

Albo jeszcze inaczej. Abstrachując, można by podzielić obraz Matejki "Bitwa pod Grunwaldem" na tysiąc fragmentów - osobnych dzieł sztuki. I wystawić je w tysiącu galeriach. Jakę wartość miałyby te poszczególne fragmenty - osobne dzieła sztuki? Ile osób by je przychodziło oglądać? I jak długo by przychodzili? Natomiast całość dzieła ( ludzie z nogami, Bogusław! i rękami) to robi wrażenie. To można oglądać i przeżywać setki razy i nigdy dość... Ja na przykład, i myślę że nie tylko ja, wolałbym oglądać twoją rzeźbę w całości, o wiele bardziej niźli same nogi. 8-)
  
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 22-06-2008, 7:59    

Tak naprawdę , to faktycznie miałem to być ja w wieku starszym, i miałem być miły i pogodny. A rzeźba będzie stała pod domem(willa) , budynek prywatny i teren prywatny. Jeśli ktoś oberwie fajkę to będzie to ktoś z domowników.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 22-06-2008, 6:01    

Miałem powiedzieć Gotfrydowi jakim klejem sklejałem tą głowę. Użyłem Sudal jest wodoodporny, no i ma tą zaletę , że kiedy nawet nie uda nam się dokładnie spasować dwie płaszczyzny to i tak ten klej złapie bo się rozpręża. Koszt tego kleju 075l to 32 zł, ale można kupić i mniejsze pojemniki
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 24-06-2008, 9:57    

Widzę,że praca została ukończona. Gratuluję, efekt jest wspaniały. Zazdroszczę zleceniodawcom, że będą mogli posiedzieć sobie obok tego miłego staruszka....
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 26-06-2008, 12:44    

Dzisiaj w zasadzie ukończyłem tego dziadka - wyszło jak wyszło ,wszak przecież to tylko rzeźba ludowa, taka ogrodowa , ale ma również swój jakiś urok.

_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 26-06-2008, 1:44    

Boguś, oczywiście że rzeźba jest pełna wdzięku i uroku :-D Dziadek jest przesympatyczny, a laseczką i fajeczką jest bardzo bardzo OK ! Fakt, że z dziadkiem nie można pogadać, ale jak widać na zdjęciu, w posiedzeniu razem wcale to nie przeszkadza :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
kiwak 
aktywny forumowicz


Imię: Sławomir
Nazwisko: Obłażewicz
Dołączył: 25 Gru 2007

Skąd: Goniądz
Wysłany: 26-06-2008, 3:56    

Panie Bogusławie jednym słowem ekstra może w przyszłości i ja tak będę rzeźbił
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 26-06-2008, 5:51    

Panie Sławku tego rodzaju rzeźby nie są, aż takie trudne a z pana zapałem do rzeźbienia na pewno pan sobie poradzi z tego typu rzeźbą, najważniejsze to chęci i wiara, że dam radę. To jest rzeźba ludowa , czyli jakieś pęknięcia są wskazane bez zbędnej dokładności. Jest to jak dla mnie na prawdę prosta rzeźba niewymagająca za dużo myślenia, ale mająca również swój charakter i dlatego tak wielu jest chętnych na tego typu rzeźby. Ale bardziej się czuję powołany do wykonywania rzeźby sakralnej, lecz jeśli brak zamówień to i bierze się coś na odsapnięcie.

Mówią mi, ze powinienem wyjechać z tą rzeźbą nad morze i robić turystą zdjęcia z tym dziadkiem. Trochę poudawałbym że rzeźbię i natrzaskałbym tyle kasy, że więcej bym zarobił niż warta jest sama ta rzeźba.

_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
kiwak 
aktywny forumowicz


Imię: Sławomir
Nazwisko: Obłażewicz
Dołączył: 25 Gru 2007

Skąd: Goniądz
Wysłany: 26-06-2008, 8:52    

To ostatnie zdjęcie jest wspaniałe nawet kotek chce zdjęcie z dziadziusiem a co dopiero turyści pomysł ze zdjęciami jest dobry jeśli nie ma zbyt dużo zmówień to warto i z tego jakieś pieniądze wycisnąć a zysk przeznaczyć na dłuta i materiał na inne rzeźby.
 
 
Darek_M 
aktywny forumowicz

Imię: Dariusz
Nazwisko: Mucha
Dołączył: 21 Sty 2008

Skąd: Bukowiec Warmińsko-mazurskie
Wysłany: 27-06-2008, 6:26    

Z takim kotkiem na ławeczce , również było by OK. Po mojemu rzeżba pokazuje madrość do jakiej dochodzi się z wiekiem, jest pełna spokoju i przypomina mi , że czs nieubłaganie idzie do przodu i trzeba go jak najlepiej wykorzystać . Zastanawia mnie to , o czaym myśli "Dziadek" . Pewnie analizuje sobie różne wydarzenia z życia, które przeżył. Myślę , że może to być twoja starość , tylko Ty będziesz brdziej elegancki i nie wiem czy będziesz pociągał fajeczkę .
A czy praca będzie jeszcze bejcowana ? Jeżeli tak to proszę o przedstawienie fotki.
  
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 27-06-2008, 2:08    

Tak naprawdę to miałem być "Ja" w wieku starczym( tak sobie życzyła właścicielka), rzeźba na zdjęciach to końcowy efekt została tylko zakonserwowana drewnochronem.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 29-06-2008, 10:13    

Boguś..kombinuję, jak wkleic zdjęcia. Tzn..wklejac potrafię :mrgreen: , ale jak zrobic, żeby wyszły tak właśnie jeden obok drugiego, jak u Ciebie ?
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 30-06-2008, 9:08    

Musisz wkleić link jeden przy drugim

[URL=http:///pokaz/236329---05c4.html][URL=http:///pokaz/236322---26bf.html]
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 30-06-2008, 9:59    

Aaa...no to dzięki za oświecenie. Przy najbliższej sposobności takie wklejanie przetrenuję :-D
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 13-07-2008, 10:06    Matka Boska Wspomożenia Wiernych

Coś się już robi



Mam sporo fotek odnośnie przygotowania tej bryły i w jaki sposób ją kleiłem, jeśli byłoby zainteresowanie to wówczas coś wymodzę. Nie wiem czy warto, bo trochę trzeba by było poświecić czasu na przygotowanie tego i opisanie wszystkich szczegółów.

Stworzyłem specjalny dział dla wykonywania tej rzeźby , ale co, coś dopisałem to i tak nie było tego widać na stronie bezpośrednio , dlatego też piszę w tym dziale Warsztat
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
kiwak 
aktywny forumowicz


Imię: Sławomir
Nazwisko: Obłażewicz
Dołączył: 25 Gru 2007

Skąd: Goniądz
Wysłany: 13-07-2008, 11:38    

:-) Panie Bogusławie mnie praca nad cała tą rzeźbą by bardzo interesowała łącznie z klejeniem, jeśli by to nie sprawiało kłopotu proszę o pełną dokumentację zdjęciową nad tą rzeźbą oczywiście z opisem.
_________________
Obłażewicz Sławomir.
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 13-07-2008, 11:47    

Boguś ja osobiście jestem niezmiernie zainteresowany jak powstaje tego typu rzeźba. Jak powstaje rzeźba od samego początku gdzie materiał trzeba kleić, doklejać. Do tej pory rzeźby większych gabarytów wykonuję jedynie z litego kloca jaki mam. Nie mam pojęcia, nawet zielonego :-P :mrgreen: jak się zabrać od początku do takiej pracy. Jeśli nie sprawi Ci to większej trudności, bardzo proszę o zamieszczenie choć kilku fotek z choć krótkim opisem wykonania takiej pracy. Interesuje mnie przede wszystkim z jakich kawałków drewna klei się całość takiego bloku do rzeźbienia. Wierzę, że znajdziesz troszkę czasu dla pokazania tego zagadnienia :-D
pozdrawiam Gotfryd
_________________
Zdzisław Gotfryd
  
 
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 13-07-2008, 12:43    Ale szalejesz z tym rzeźbienim...

Ty to jesteś tytan pracy. Trzeba cię za to podziwiać Boguś. :-D

Widzę że nie możesz wytrzymać i twarze robisz zaraz na początku pracy. Ja zaś odwrotnie, już pod koniec. A włosy zawsze na samym końcu.

Masz dobry pomysł, zrób nowy dział i pokaż ludziom pracę przy tej rzeźbie od początku, łącznie z narzędziami podczas pracy. Dla wielu początkujących rzeźbiarzy będzie to ogromna pomoc. A może i zachęta do większego formatu. Może nie zrobią nam konkurencji. No nie? Jak myslisz. Ja mam nadzieję że nie... ;-) 8-)
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 13-07-2008, 2:04    

Boguś, ja pod tym nowym działem podpisuję się rekami i nogami :mrgreen: Konkurencji raczej nie zrobimy.ale co się ( my niedouczeni) naumiemy..to naumiemy :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 13-07-2008, 3:34    

Nie spodziewałem się takiego zainteresowania, moment zaraz sobie kawę wypiję i zabieram się do przedstawienia :mrgreen:

A tą twarz to tak się zagalopowałem i jakoś tak poszło, chociaż powiem tak szczerze, że jak mam twarz to lepiej mi mogą wyjść dalsze proporcje.

[ Dodano: Nie 13 Lip, 08 19:27 ]
Tak więc zaczynamy przedstawienie:

1. Zastanawiałem się jak to wszystko wykonać, z zasady uważam ,ze powinno się to wykonywać z klejonki, czyli podobnie jak kleiłem tą płaskorzeźbę „Ołtarz”, ale cena została obcięta ( nie uzyskałem ceny jaką chciałem), a miałem zamiar dać zarobić stolarzowi. Trudno się mówi, stolarz i tak miałby problemy z posklejaniem tej bryły i z pewnością sam musiałbym to zrobić. Straciłbym też i trochę czasu, chyba więcej niż teraz przy tej kombinacji jaką zrobiłem – czyli przygotowanie bryły.

2. Miałem pod zadaszeniem kloc o wym długość: 2.30m.- średnica z 40cm. Le zał już może z 5-6lat. Był czysty , czyli bez większych sęków, trzymałem go na wykonanie Jezusa na krzyżu, ale myślę Matka boska to też dobre zamówienie, więc oberżnąłem go na odpowiedni wymiar 165cm. Czyli po 30 cm z obu stron odrzuciłem. Drewno było wyschnięte jak należy a jednak kiedy obciąłem je i zostawiłem na dwa dni na powietrzu , a wówczas było dość gorąco, to zauważyłem ,ze od czoła – (górna część , bo stał na sztorc) zaczyna mi pękać, co jest? Pomyślałem – drewno wyschnięte a tu jeszcze jakoś pracuje. Ale powiem wam jak zatrzymać już w zasadzie wyschnięte drewno, aby dalej nie pękało, po prostu trzeba nalać tam kleju rakol i to wystarczy , ale jeśli drewno jest naprawdę dość suche.

3. Dalej musiałem coś zrobić aby można było wyrzeźbić Jezuska, wiadomo, że trzeba dokleić kawał kloca najpierw obciąłem piłą łańcuchową część kloca przy tej stronie gdzie miałby być Jezusek, a następnie musiałem tego kolca spasować. Ja robiłem to ręcznie ściskając ściskami a następnie piłowałem to piłą ręcznie i tak po kolei, aż zeszły mi się te dwie płaszczyzny. To jet cholernie dużo pracy ale nie mam takiej szerokiej heblarki , a łazić cały czas po stolarzach mi się nie chce. No nie wiem czy Morina byś sobie poradziła z tym cięciem, widziałem te twoje zdjęcia jak rzeźbiłaś , po tych nóżkach zauważyłem, że jesteś taka delikatna. Na zdjęciach 1,1a,1b,1c widać ten cykl sklejania. Oczywiści wszystko to robiłem jak to mówi hoelmeann na czuja , bez żadnego modelu, tylko to zdjęcie sobie wydrukowałem i zostały mi jeszcze zdjęcia z poprzedniej Matki Boskiej którą robiłem.


4. Kloc był jeszcze za wąski więc trzeba było przygotować jakiegoś balika, aby przykleić go to tego głównego kloca. Najgorszą rzeczą jest znowu te wyrównywanie płaszczyzny. Tego balika to zaniosłem na stolarnię i mi o heblowano tą jedną płaszczyznę, ale tego kloca to musiałem sam wyrównać. No i tak jak poprzedni musiałem obciąć go piłą łańcuchowa i później wyprofilować do równej gładkiej powierzchni, aby w miarę jak najlepiej przylegały do siebie. Naprawdę to jest też sztuka na takiej powierzchni dobrze to wykonać. Miałem taką długą prostą listwę , gdzie ciągle sprawdzałem , czy dobrze mi wychodzi. Strugałem to strugiem elektrycznym, a później poprawiałem ręcznie wykonując taki kloc na który zamocowałem papier ścierny i tak szlifowałem. Ręce mnie bolały od tego szlifowania ,że hej?, a pić się chciało co niemiara, ale jakoś mi to wyszło. Zanim jeszcze to skleiłem to za flekowałem jednego zakorka który się przydarzył – lepiej było to zrobić bo później mogło się okazać ,ze i tak trzeba byłoby to zrobić , więc za wczasu to zrobiłem bo było wygodniej. Zdjęcia tego tematu to 2,2a,2b,2c,2d,2e.2f.2g


5. Przyszła kolej sklejenia tych płaszczyzn, jak widać na zdjęciu używam kleju Sudal
dobry kej wodoodporny, a po za tym rozprężający , czyli jakbyśmy nawet za bardzo nie spasowali tych dwóch płaszczyzn to i tak klej złapie bo wypełnia on wszelkie szczeliny. Klej ten służy również do klejenia mokrego drewna i chyba lepiej nawet wiąże te mokre drewno, Ja jak kleję to lekko nasycam powierzchnię pędzlem z wodą a później przetrze
szmateczką , aby ta powierzchnia było lekko nawilgocona. Zdjęcia to 3,3a,3b,3c,3d,3e


6. Dalej trzeba znowu dokleić tą prawą rękę i znów wszystko a piać od nowa, tak jak pokazano na zdjęciach, robię znowu techniką ręczną , czyli piłowanie aż do skutku , gdzie powierzchnie się złączą , zdjęcia to: 4,4a,4b,4c,4d.

7. Jeszcze trochę będzie tego klejenia, tak więc tak to częściowo wygląda po kolei jak się tworzy rzeźbę o nietypowych gabarytach. Stopniowo krok po kroku dokleja się jakiś kawałek jak widać ,że jest to tam potrzebne. Jak by się miało grubszy kloc to i mniej byłoby tego klejenia , ale za to więcej wydłubywania. Jest to mój sposób na rzeźbę, ale ja jestem tylko samouk więc robię to wszystko po swojemu. Jak robota się posunie trochę dalej , to znowu coś pokażę.



Dobrze, że zanim puściłem aby wysłać to sobie wszystko skopiowałem, bo tak to te pół godziny które tu poświeciłem na samo tylko wklejanie zdjęć poszło by na marne - pamiętajcie o tym? żeby sobie zrobić kopię tego zapisu.

[ Dodano: Wto 15 Lip, 08 08:33 ]
Nieraz dobrze jest skleić dwie płaszczyzny ze sobą dodając do tego kołek, który by jeszcze bardziej nam wzmocnił aby taka płaszczyzna czasami się nie oderwała. Ja wykorzystałem ten sposób przy doklejeni prawej ręki. Wstawiłem tego kołka w takim miejscu, że na pewno mi on nie wyjdzie przy rzeźbieniu. Jak widać na zdjęciu kołek nie tylko jest włożony , ale specjalnie nacięty i na wymiar wstawiony lekki klin. Po wbiciu tego klina nawet bez kleju kołek ten nie miałby prawa nam wyskoczyć , gdyż od środka samoczynnie się rozpręży. Trzeba tylko wszystko dobrze wyliczyć , bo jeśli źle to zrobimy to możemy sobie narobić kłopotów, i klin się złamie. To jest stary sposób stolarski,
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
  
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 15-07-2008, 7:43    

Dzisiaj się bawiłem nad twarzą Matki Boskiej, narobiłem kilka zdjęć i te dwa najlepiej mi się podobają , trochę jakby ten aparat przekłamywał , bo jak zrobiłem zdjęcie samej twarzy z bliska to wyszła mi taka jakaś szczupła , ale w rzeczywistości jest ciutkę inaczej. Sam nie wiem czemu zacząłem rzeźbić od twarzy, ale tak jak kiedyś mówiłem ja nie rzeźbię rozumem ale intuicją , czyli coś mi kazało, być może zacząć od twarzy. I tak jeszcze będę modyfikował te twarze, coś tam jeszcze na pewno pozmieniam. Rzeźba ma być wylizana czuli nie będzie to w takim stylu jak robię – widoczne cięcia dłut, ale wszystko będzie wygładzone i później bejcowane co najmniej w trzech czterech kolorach. Dlatego też ważne aby materiał był odpowiedni, przede wszystkim suchy. Tak się złożyło, że dobrze mi się w nim rzeźbi nie tak jak w tym dziadku, tam trochę felerny był ten materiał, zaliczyłbym go do 4 klasy a ten jest z pierwszej klasy. Ale i tak przy tym doklejeniu lewej ręki i po obcięciu – wymodelowaniu ręki , wylazły mi dwa zakorki potężne. Szlak by ich trafił nic nie było widać, że tam w środku siedzą. Trudno , trzeba będzie jakoś za flekować ale roboty będzie ze cztery godziny. Na dziś to wszystko.


_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
kiwak 
aktywny forumowicz


Imię: Sławomir
Nazwisko: Obłażewicz
Dołączył: 25 Gru 2007

Skąd: Goniądz
Wysłany: 15-07-2008, 8:36    

Panie Bogusławie dziękuję za lekcję na temat przygotowania materiału do rzeźbienia jak i pracy nad twarzami tej rzeźby. Jest to bardzo pouczające dla mnie czekam z niecierpliwością na dalsze zdjęcia z postępów nad tą pracą jak i kolejną lekcje rzeźbienia od doświadczonego Artysty. :-)
_________________
Obłażewicz Sławomir.
 
 
Piotrek 
aktywny forumowicz

Dołączył: 24 Lut 2008

Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 15-07-2008, 9:15    

Panie Bogusławie,
mam do Pana pytanie: czy zanim ruszy Pan z dłutem na drewno wykonuje Pan jakiś wstępny projekt, np. rysunki albo w glinie?
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 15-07-2008, 9:29    

Trzeba mieć wiarę, ze wszystko się uda. Przecież to będzie kapliczka, służąca do powiększania wiary , więc , czy byłoby to możliwe aby Bóg nie miał nad tym kontroli. Ja się osobiście wcale nie przejmuję i nie martwię, że miałoby to nie wyjść. Wszystko cokolwiek tu na ziemi obecnie robimy już dawno u góry jest zrobione , to niema sensu się czymkolwiek przejmować. Trochę filozoficzna odpowiedz, ale nic nie mam prócz kilku zdjęć . Robię to na wyczucie.

Już raz wykonywałem Matkę Boską Materiał Video
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone