Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: kwasniakos
29-07-2008, 8:33
W mojej pracownii
Autor Wiadomość
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 28-07-2008, 12:08    W mojej pracownii

Jak napisałem w powitaniu, jestem dyletantem w rzeźbiarstwie. Ale nie mam też dwóch lewych rąk. A na tym Forum ceni się pracowitych.
- Kończę skrzynię (pozostało mi pomalować i zamocować wieko).

A to za mało na Pracownię , chyba że na "pracowienkę".



-"Portret odrealniony" jest mojego autorstwa pracą na komputerze. Faktura drewna jest wygenerowana sztucznie. Bardziej trafny byłby chyba tytuł "Rzeźba odrealniona".
Ostatnio zmieniony przez kwasniakos 29-07-2008, 8:39 , w całości zmieniany 3 razy  
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 28-07-2008, 7:31    

Nie radzę sobie z zamieszczaniem zdjęć. Wklejają mi się nie tam, nie gdzie bym chciał.
Co zrobić by wklejały się w sposób uporządkowany, chronologicznie?
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 28-07-2008, 9:57    

Admin - Staszek panu pomoże z tymi zdjęciami. Być może nie zauważył jeszcze pana postu. Proszę więc napisać do niego swój problem na Prywatną wiadomość albo e-maila.

A co to właściwie jest za skrzynia, do czego ma służyć. Pytam z ciekawości. Początkowo myślałem że to komoda. A jednak nie ma szuflad... :roll:

Twarz człowieka, mimo iż nie ma zarysu oczów to jest dość ciekawa. Może posłużyć jako model do rzeźbienia w drewnie np. orzechowym. Skoro pan tak starannie wykonał ją na komputerze to myślę że nie gorzej by panu wyszła w desce orzechowej, grubości ok . 7 cm.

Więc zachęcam do strugania. :-D
  
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 28-07-2008, 10:06    

A ja zapytam o ten "portret odrealniony" :-D Bo skrzynia, jak podejrzewam,będzie otwierana z góry ? Zaciekawiła mnie ta technika komputerowa..czy można poprosić o niej ze dwa..trzy słowa :roll:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie
Wysłany: 29-07-2008, 8:22    

Cześć Zygmunt

Poustawiałem zdjęcia tak jak powinny być zamieszczone by wszystko ładnie i czytelnie wyglądało.Poczekaj jakiś czas cierpiwie,może wieczorem, tutaj to i inni którzy nie wiedzą jeszcze o co chodzi poczytają,napiszę kilka wskazówek
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 31-07-2008, 10:22    

Dziękuję Adminowi za utworzenie Pracowni i za uporządkowanie zdjęć.
Chciałbym jednocześnie poddać pod rozwagę: czy początkującym, raczkującym "dłubakom" w drewnie należy się Pracownia, czy może tylko pokój czeladnika. Może po przedstawieniu, nie wiem 10-ciu czy 20-tu prac i napisaniu kilku merytorycznych postów, uhonorować ich Pracownią.
Nie chcę być posądzony o lizusostwo, ale czy Panu Benedyktowi i kilku innym, za ich dorobek i głęboką wiedzę, nie należy się "Samodzielna Pracownia Rzeźby"? (Coś na wzór Honoris causa)
Wydaje mi się, że takie zróżnicowanie nie zdezorganizuje naszego Forum.
A co do pytania o skrzynię: skrzynia będzie w naszej chałupie otwieraną od góry skrzynią na pościel. Jaka chałupa, takie meble...
Inspiracją do powstania "Rzeźby odrealnionej" była ilustracja w "Sztuce rzeźbienia w drewnie.
Najpierw wykonałem "dłubankę" w sośnie. Z uwagi na charakterystyczne słoje nazwałem ją "Nostalgia rozdrażniona".
W ubiegłym roku zafascynowany możliwościami jakie kryje w sobie program do obróbki
zdjęć PHOTOSHOP, "popełniłem" powyższą pracę.
  
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 20-08-2008, 1:38    

Panie Zygmuncie, może warto byłoby pójść za ciosem i wyczarować na komputerze, w takiej samej technice jak ta twarz powyżej - na przykład całą postać kobiety. Wiadomo, myślę o akcie. :-D Bez wdawania się w szczegóły. Zrobiłby pan konkurencję naszemu koledze Jurkowi Wiśniewskiemu. ;-)

Jestem bardzo ciekaw co jeszcze można w ten sposób - korzystając z tego programu i dobrej znajomości obsługi komputera - stworzyć. Przecież to także jest twórczość. Choć wymaga znacznie mniej wysiłku fizycznego i może być eksponowana tylko na papierze lub ekranie. :-|

Uhonorowanie mnie jakąś formą samodzielnej pracowni, to nie jest najlepszy pomysł panie Zygmuncie. Mnie to naprawdę nie przeszkadza, gdy znajdę się pośród ludzi umiejących ode mnie mniej, lub więcej. Dobrze się czuję w tłumie rzeźbiarzy... :lol:
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 20-08-2008, 9:59    

Panie Benedykcie, nie zastanawiałem się, nie przymierzałem się nigdy do wykonania "Odrealnionego aktu". Ale, kto wie.
W wakacje mam kłopoty z dostępem do komputera. Siadam gdzieś ok . 21szej do klawiatury.
Ferie letnie to czas kiedy zjeżdżają do nas wnuki. Jest to pokolenie dla którego komputer istniał zawsze, i nie można bez niego żyć. A i córki z zięciami też komunikują się z sobą i swoimi znajomymi, a to Skypem, a to meilem. A dziadek oczywiście ma czas, bo jest dziadkiem!
Co do aktu...Z tak zwanej "głowy" go nie zrobię, kogo Pan widzi w charakterze modelki?
Daleko szukać nie ma co. Nasze Forum jest wszak "koedukacyjne".
Odnośnie drugiego wątku...Bliskie są mi takie hasła jak R ó w n o ś ć. Ale nie wczyscy jesteśmy
i musimy być równi. Intencją moją było uhonorować Tych, którzy w istnienie Forum wnoszą więcej niż np. ja.
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 04-09-2008, 9:58    Płasko......

Tego co zrobiłem nie ośmielam się nazwać płaskorzeźbą.
Ot, coś tak jak uczeń w zerówce rysuje w zeszycie szlaczki, by nabrać wprawy do późniejszego pisania.
"Raczka" podtrzymującego numer posesji, wyciąłem tarczą gumówką z piaskowca. Do elewacji przykleiłem klejem do klinkieru.Sosna 50x27x2 cm. Tułów naklejony. Wzór pochodzi z książki "Sztuka rzeźbienia w drewnie".

[/center]http://www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]
Brzoza 25x18 x2,5 cm. Tułów grubości ok 2,5 cm podobnie jak w pop.naklejony.
[center]
ttp://www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]
Olcha 25 x 23 x2,5 cm(+ naklejony tułów)
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 04-09-2008, 10:19    

Zyga, a zaciągałeś czymś te prace ? i czym ? bo kolorek bardzo ładny. Mnie te prace podobają się, najbardziej z olchy, ale z brzozy też fajna :-D A propo olchy...jak się w niej dłubie ? Napisz ze dwa zdania, bo teraz zakojarzyłam ,że zaposiadam kawałek olchy, ale się za to drewno nigdy wcześniej nie zabierałam :roll:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 04-09-2008, 11:17    

Witaj Morima!!!
Brzozę pokryłem Sadolinem. Z tym że pierwszą warstwę dałem kolorem "Pinia", po wyschnięciu drugą warstwę, ale kolorem "Teak". Po ponownym wyschnięciu, przetarłem papierem ściernym, chyba 800.
Ptaka sosnowego i olchowego pokryłem jedną warstwą (jak na załączniku)

/www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]


Znajomy rozbierał stodołę postawioną w 1939r. Wewnątrz stodoły, między tzw. gumnem a pozostałą cześcią, były metrowej wysokości deski olchowe. Kilka takich desek nabyłem.
Pracowało mi się w tej desce świetnie.

A jeszcze co do pokazanej wyżej bejcy. Używam jej często. Po pociągnięciu woskiem, nabiera "dostojnego" połysku. Niżej, "domek" dla naftówki i obok, (drewno, metal i kabura - wykonanie moje) kolba z czeremchy.


Zapomniałem napisac że "domek" dla naftówki jest z olchy. Zrobiłem przy naturalnym oświetleniu zdjęcie
  
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 07-09-2008, 12:20    

Panie Zygmuncie jest pan wszechstronnie uzdolnionym człowiekiem. Meble , piękne drobiazgi użytkowe, rzeźby , płaskorzeźby w różnych materiałach. Mam nadzieję być częstym gościem w Pana pracowni. Małgorzata
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 21-09-2008, 3:08    Gratuluję ciekawych prac

Wchodzę tu czasem do pana pracowni, porozglądam się i wychodzę , bo zawsze się śpieszę. Dziś postanowiłem coś napisać, by zostawić jakiś ślad. W sensie - ja tu byłem. :-)

Ciekawe są te pana prace rzeźbiarskie. Wszystkie, bez wyjątku. Te orły, tworzone sposobem konstruowania, bardziej niż snycerką wyszły nieźle. Ale jestem pewien, że gdyby pan spróbował rzeźbić orła, bardziej lub mniej realistycznie (bo przecież rzecz nie w realizmie) to dałby sobie pan radę. Mógłby wyjść jeszcze ciekawiej.

Używa pan bardzo dobrej bejcy do drewna, bardzo dobrej firmy. Ja także. Ta firma nie oszukuje w kolorach i nie ma tego problemu jak w przypadku zwykłych bejc kupowanych w przygodnych sklepach - o czym pisałem wczoraj w pracowni Zdzisława "Gotfryda". Polecam również tej firmy woski w płynie lub też zmywacze do wosków. O ile pan jeszcze nie posiada.

Widzę że chyba i pan jest miłośnikiem starej broni palnej. Ja na przykład jestem, Zdzisek pewnie też. No to jest nas już trzech. I w ramach tego forum możemy już tworzyć "bractwo kurkowe". :mrgreen: Ja również marzę o stałej ekspozycji starej broni krótkiej - pistoletów skałkowych i kapiszonowych, koło kominka, ale nie mam czasu zrobić stylowego wieszaka który pasowałby do pozostałych mebli francuskich z XIX wieku. Nie mam też za co kupić kilka kopii pistoletów, które są dość drogie i w Polsce trudno dostępne. A tandetnych atrap nie chcę wieszać.

Tam u pana to nie wiem co to jest - kopia pistoletu, czy dobra atrapa. Jeśli to nie będzie dla pana problem, to proszę zamieścić zdjęcia tego pistoletu. 8-)
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 24-09-2008, 12:39    

Panie Benedykcie, miło że Pan zajrzał do mojej Pracowni. Choć prawdę mówiąc, jest w niej bardzo ubogo.
Przez całe dorosłe życie miałem jakieś dłuta. Ale były to najtańsze, proste dłuta stolarskie, szer. 5 -35mm.
W końcu czerwca br. przyjechał do nas po raz pierwszy mój kolega Kazik-rzeźbiarz plenerowy (hermes)
http://picasaweb.google.pl/kapralk27
Kazik, jak to plenerowiec, przywiózł walizkę dłut. I wtedy zobaczyłem, jakie mogą być dłuta, jakie kształty, wielkości. Z przywiezionego naprędce lipowego klocka powstał "Grajek". To była moja pierwsza poglądowa lekcja, byłem obserwatorem.


=http://www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]

Po zarejestrowaniu się na naszym Forum, uczyłem sie ostrzyć dłuta. Tak że "Ptaki"są wprawką w posługiwaniu się dłutami.
Doskwiera mi brak materiału. Jestem na etapie łapania, co się da. Piątego wrzesnia dowiedziałem się, że w sąsiedniej wiosce będzie ścinana lipa i olcha(blokowały kombajnowi wjazd do wiaty). Moją "mrówką" przywiozłem po cztery 2m kłody.


http://www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]
Wzbogacam się o kolejne dłuta, nie są z najwyższej półki. Trzy wklęsłe zrobiłem z piły tarczowej (75mm, 55mm, 35mm). Próbuję małe formy w stylu rzeźby plenerowej.[center]

http://www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]
Co do broni.... Chciałbym mieć kilka ciekawych eksponatów. Ale mam to co mam, czyli nic.
Jedyna sztuka jaką posiadam, to broń "kaburowa", bo znacznie lepiej prezentuje sie w kaburze niż bez.
Kolba miała być do mini-kuszy. Ale zaniechałem ten pomysł. Z kawałka nawierconego pręta, ścinków blachy i fragmentu nieużywanej już skórzanej kurtki, powstało to co widać [center]

http://www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]
[center]

http://www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]
Ale skoro o militariach - z uszkodzonej półki magazynowej (grubość 1,25mm) , tarcza rycerza.


http://www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]

Jeżeli powstanie "Bractwo Kurkowe" przy naszym Forum, mogę być ruchomą tarczą.
 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie
Wysłany: 25-09-2008, 5:49    

No ,no.
Ciekawe miejsce ta Twoja pracownia Zygmuncie,dawno Tutaj nie byłem,i był to błąd który właśnie naprawiam,oglądam i czytam chyba już czwarty raz.Ciekwe rzeczy robisz i potrafisz je robić.Podziwiam,podziwiam. :-D :-D :-D
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 25-09-2008, 7:45    

Dzięki panie Zygmuncie. Widać "złotą rączkę". Pan by nie tylko wyrzeźbił rycerza, ale go i dobrze uzbroił... :lol: Jak widzę i tu na Forum i gdzieś w internecie, to wielu rzeźbiarzy ma złote rączki. Potrafią prawie wszystko sobie zrobić. :-)

Podziwiam pana. Gratuluję pomysłów i pracowitości. A co chyba najważniejsze - efektów pracy.

Grajek jest bardzo miły dla ok a. Widać szybko robiona rzeźba ale ładna. ;-)

Drewno olchowe proponuję pociąć do kominka, albo wykorzystać do wędzenia ryb, kiełbasek. Jest do tego celu najlepsze. Serio. :lol: Do rzeźbienia natomiast, w okresie zbliżającej się dużymi krokami zimy, wygospodarować gdzieś jeszcze jedną lipę... 8-)
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 25-09-2008, 11:35    

Staszku,Panie Benedykcie.
Wasze posty działają jak lek antydepresyjny. Dziękuję za słowa pochwały.
Choć informacja że moje, z trudem przywiezione drewno olchowe, nadaje się tylko do kominka lub wędzarni, trochę podcięła mi skrzydła.
A już takie snułem plany... Hmm, trudno.
Widziałem na naszym Forum zdjęcie, chyba Gotfryda, z drążkiem pełnym kiełbas.
Gdyby były świeżo złowione ryby, też mogą być.
Jest do wędzarni drewno, jest dwukomorowa wędzarnia (w mniejszej ryby, w większej wędliny). Zapraszam.

 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie
Wysłany: 26-09-2008, 5:40    

Daleko mi do wiedzy Benka na temat drewna i nie będę podejmował fachowej dyskusji,ja jednak tej olchy bym nie wyrzucał tylko spróbował coś wydłubać,przeglądam internet i spotykam na stronach rzeźbiarzy i pracowni rzeźbiarskich,prace wykonane właśnie z olchy,osobiście nie póbowałem rzeźbić w olsze,niedługo jednak kupując drewno na opał postaram się zakupić kubik olszyny i coś w zimie wydłubać zobaczę co z tego wyjdzie.

Gdy spotkam stronę gdzie jest coś o rzeźbach w drewnie olchowym podeślę linka.
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 26-09-2008, 9:46    

Panie Zygmuncie, Staszku, proszę żebyście mnie źle nie zrozumieli. Ja nie powiedziałem że w drewnie olchowym nie da się rzeźbić, albo że nie wolno rzeźbić. Rzeźbić można w dosłownie każdym drewnie. Każdy niech sobie rzeźbi w czym chce. Nawet wskazane jest popróbować rzeźbić w każdym gatunku drewna, by potem stwierdzić - wiecie co? Nie ma to jak lipa... :lol:

Panie Zygmuncie, ta pana wędzarnia to jak zameczek. :-D Aż mi ślinka leci jak sobie pomyślę co też tam pan w niej wędzi... Już bym coś zjadł... I przepił. Założę się, że gdzieś w pobliżu znalazłbym pyszną naleweczkę lub winko. 8-)
 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie
Wysłany: 27-09-2008, 4:27    

Na mnie to wędzarnia też podziałała,Benku załatwiaj tą wróżkę co by przeniosła tą wędzarnię,oczywiście pełną ryb i mięcha,karkówki,szynek,skrzydełek z kurczaka własnego chowu tutaj do naszej puszczy,albo rozmnożyła i postawiła jedną u ciebie drugą u mnie.Chociaż nie,lepiej nich postawi jedną,w nam tylko znanym miejscu wtedy będziemy się spotykać częściej,będzie to dla nas z pożytkiem dla mnie szczególnie ,mógłbym wtedy zadawać Ci pytania zajadając się pysznym mięchęm z pięknej wędzarni Zygmunta. :-D :mrgreen: :lol:
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 27-09-2008, 7:34    

Tak, obiekt przepiękny :mrgreen: aż się prosi by coś tam włożyć i uwędzić. Ja ostatnio wędzę odpadami od rzeź, czyli suchymi wiórami i ścinkami z lipy (bez kory). Wędzonki, w tym i rybki mają cudowny złocisto miodowy kolorek i niepowtarzalny zapach oraz smak. Takich wędzonek nigdzie w sklepie się nie kupi :mrgreen:
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 28-09-2008, 10:19    

Zyga, Ty jesteś po prostu talent :-D Mnie się wszystko podoba, a domki dla naftówek są super !Jak się w końcu doczekam ponownego urządzania u siebie, to zgłoszę zapotrzebowanie na projekt :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 29-09-2008, 11:13    

Choć moja Pracownia, tak jak każda Pracownia na naszym Forum, jest tworem wirtualnym, miło gdy ktoś do niej zajrzy. A jeszcze jak pochlebnie skomentuje, radość jest "niewirtualna" , tylko rzeczywista. Jeszcze raz wszystkim odwiedzającym dziękuję.

W lipcu tego roku w okolicach Gorzowa Wlkp., w miejscowości Bogdaniec, zupełnie przypadkowo weszliśmy do sklepu "Return / Hurt-Detal". Asortyment (tylko zagranicznych) towarów b.szeroki. Zainteresowałem się farbami do drewna, a przede wszystkim cenami. Puszka 0,75l. - 3,50zł.(słownie:trzy złote pięćdziesiąt gr.) Kupiłem cztery kolory, min. taki:
url=http://www.imghost.pl/?id=7d70b407a6][/url]

Dzisiaj zrobiłem próbę. Było ciepło, schnie ok . godziny. Pozostawia lekki połysk, nie jest moim zdanie głeboko penetrująca. A to "Szerokonosy" (lipa, 28x40x7cm)wygrzewający się w słońcu po zabiegu.



Napisałem to, jako zachętę do zaglądania do nie typowych sklepów. Nieraz można coś ciekawego kupić. Prawdę powiedziawszy, gdyby nie żona, sam bym do tego sklepu nie wszedł.

Testuję dłuta zrobione z tarczowej piły.



Dłuto Stanley 40mm służy do porównania gabarytów. W lipie pracowało się b. dobrze.
Teraz wziąłem sosnę. Ta akurat nie ma sęków, więc narzekać też nie ma powodu.



Łukasz pokazał jak robi wilkołaka. Jedzie od góry: uszy, nos, szyja i coraz niżej. Na ostatnim moim zdjęciu widac jak pracuje nowicjusz. Ja muszę zrobić jedno ok o, jedną krawędź nosa,pół wąsa, polowę brody. I dopiero będę przechodził na drugą stronę. Ale post kończę optymistycznym akcentem: na naukę nigdy nie jest za późno.
Pozdrawiam.
 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie
Wysłany: 30-09-2008, 9:17    

Zygmunt to przechodź szybciej na drugą stronę,bym mógł zobaczyć efekt końcowy,zapowiada się ciekawie :-)
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 01-10-2008, 10:09    

Zygmuncie, ciągle mnie czymś zaskakujesz, pozytywnie oczywiście. Prace w drewnie już wychwalałam więc poczekam na kolejne. Koledzy pisali o dłutach z pił ale nikt do tej pory ich nie pokazał, a byłam ich bardzo ciekawa. Może wyglądają( nie obraź się) trochę topornie, ale jeżeli dodrze spełniają swoją rzeźbiarską funkcję to super, bo to jest najważniejsze.
Twoja wędzarnia zachwyciła także mojego męża.
Pozdrawiam. Małgorzata
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 15-10-2008, 12:52    

Małgorzato, kamień z serca. Obraził bym się gdybyś napisała, że moje dłuta-samoróbki to wcielenie wyrafinowanego piękna.
Chciałem tylko zrobić próbę, czy uda się na zimno wyklepać tak twardy materiał. Jak wyklepałem i naostrzyłem, chciałem jeszcze sprawdzić czy będą dobrze ciąć.
Uchwyty-rękojeści zrobiłem z kawałka rurki jaki akurat wpadł w ręce.
O dziwo, da się nimi pracować. Nie porównuję ich do firmowych dłut, bo im ustępuję.

W załączeniu, naprędce zrobiony (trochę w ramach prób dłut) "Mój kolega piwosz". Bo bywa tak, że nie mam się z kim napić piwa.
I tutaj potwierdzenie tego, o czym pisał Pan Benedykt. Drewno po ścięciu, powinno być sezonowane pod zadaszeniem, w przewiewnym miejscu, ale nie w pomieszczeniach zamknietych. Piękny, jak dla mnie, klocek lipy stał u gospodarza w rogu szopy, przy-
rzucony jutowymi workami. Myślałem że sinica drewna będzie tylko powierzchniowa, ale gdzie tam, sięga prawie do samego rdzenia.
Siny nos "Piwosza" (i takie zacieki na policzkach) nie jest wynikiem "nadużywania", tylko nie właściwego przechowywania drewna.


Zmianie uległa też struktura drewna, stało się jakby takie "styropianowe", twarde ale gąbczaste. Ale lepszy taki kolega niż żaden.
To czarne,wiszące na ścianie to "szerokonosy"

 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 15-10-2008, 7:41    

Zyga, z ciekawością przyjrzałabym się piwoszowi, a zwłaszcza nosowi :-P , mógłbyś mu zrobić bardziej z bliska ? Na pierwszy rzut ok a widać, że fajny ten kompan do piwa :mrgreen: , bardzo podoba mi się też ten kącik ogrodowy..piwowy ? z tym wiszącym i kuszącym winogronem..super ! :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 15-10-2008, 8:37    

Miałam również wątpliwą przyjemność pracować w zszarzałym, gąbczastym klocku. Myślałam, że rozpadnie się jeszcze w trakcie rzeźbienia. Na szczęście nie ma się gorzej od moich innych prac. Po zaimpregnowaniu nawet te zasinienia nabrały uroku.
Podziwiam Zygmuncie Twoje domostwo. Piękne zakątki, cudnie wypieszczone. Winne grona obrodziły. Nasze niestety , jako że nie pryskane chemią, w tym roku całkowicie pożarł mączniak i winka na zimę nie będzie....
Piwka z Tobą w tym pięknym zakątku napiłby się pewnie niejeden z nas.
Pozdrawiam. Małgorzata
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 16-10-2008, 8:58    

Marysiu, czy dobrze zrozumiałem że zafrapował Cię nos Piwosza? Wiesz, jak to mówią: jaki nos - taka reszta! Wykadrowałem dla Ciebie ten fragment jego fizjonomii.

Małgosiu, winogrona obrodziły, ale ten jest akurat późny, i ten rok był dla niego niekorzystny.
Owoców duzo, ale smak gorszy niż w ubiegłe lata. U nas, odmiana wczesna, różowa Konkord (Rosyjska), dała bardzo smakowite owoce.


Wydłubany w sośnie "Smutas" (55 x 25 x 8 cm) schnie na drabinie po malowaniu. Z niedowierzaniem patrzy jak topnieje mu zgromadzona w Funduszu Emerytalnym kwota.

Sosna była ścięta wiosną 2005r. i pocięta na bale 8 centymetrowe. Moimi nieprofesjonalnymi dłutami obrabiała się z trudem. Ale jakoś się z nią uporałem.



Żeby "Szerokonosy" nie czuł się osamotniony dodałem mu towarzysza
 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie
Wysłany: 21-12-2008, 11:59    

Hej Zygmunt
Widzę że w Twej pracowni od dawna nic nie napisano,a skoro pora przedświąteczna postanowiłem i tą drogą złożyć Ci życzenia.

Zdrowych radosnych Świąt ~Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego 2009 Roku,pomysłów w rzeźbieniu miłości w rodzinie,zrozumienia i szacunku od bliźnich.Słowem; Wszystkiego Najlepszego :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 12-06-2009, 9:57    

W "Narzędzia mech., przyrządy i przybory w pracowni" jest napisany przez <beycena> temat "Blat obrotowy".
Skuteczność i poręczność takiego blatu jest niepodważalna.
Ale ja skorzystałem z podanego tam pomysłu, mocowania płaskorzeźby za pomocą kołków meblowych, i bardzo sobie to cenię.
Z braku (oby chwilowo) materiału na obrotowy blat, wykonałem prowizoryczny ośmiokątny.







Zamieszczone tu zdjęcia są uzupełnieniem informacji podanych w temacie "Blat obrotowy".
Nie spodziewałem się że kołki meblowe o śr. 8mm bądą tak skutecznie trzymać materiał.
Namawiam do ich stosowania.
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 11-10-2009, 6:54    

<czarnykot> pokazał swojego Wikinga. To typowy wojownik.
Mój, w towarzystwie "Szpicbródki", to Wiking-kupiec, lub "Dobrotliwy Wiking".

www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 05-11-2010, 10:52    

Zyga..no wiesz ? żeby przez rok bez mała pracownia była nie odwiedzana ??? Z dobroci serca pajęczynę Ci już powymiatałam :mrgreen: no a teraz to już Ty tu porządnie zadziałaj :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Wąski
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 05-11-2010, 10:56    

No faktycznie Marysiu , jak mogliśmy to przeoczyć . To ci Zyga . Już rok . Mam nadzieję że się tutaj coś pokaże , niechby to była chociaż jakaś fajna fotografia , ja chętnie pooglądam . Pamiętam cykl Droga , fajna sprawa
_________________

 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 06-11-2010, 10:20    

Marysiu, zdopingowałaś mnie tym wymieceniem pajęczyn. No jak ja Ci się zrewanżuję?....I jeszcze Marek mi dołożył, aż się zarumieniłem....


W lipcu dłubałem w brzozie, ścinanej w lutym tego roku. Klocek przecięty wzdłuż, na dwie połowy. Z tyłu dwa głębokie (na ile tylko się dało) nacięcia piłą spalinową, jako odciążenie, przez całą prawie długość.



Przy wjeździe do zagrody stanął, nie wiem jak go nazwać.... Wykonany z olchy, pokryty bezbarwnym olejem do konserwacji mebli ogrodowych "Altaxsin". Olej ten "podbarwiałem suchą (chyba) plakatówką.





Te brzozowe maski, umieszczone w płocie, usytuowane są na południe, dzięki wykonanym odciążeniom nie popękały ani się nie wypaczyły. A brzoza ma skłonności do "skręcania" przy schnięciu.
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 07-11-2010, 12:33    

No i widać już tu gospodarza :mrgreen: a na fotkach widać, że włości są rzeźbiarza _ok
Świetny pomysł z maskami w płocie x: Wkomponowały się fajnie..i na pewno gości witają teraz ładnie :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
ModernFactory 
aktywny forumowicz


Imię: Modern
Nazwisko: Factory
Dołączył: 03 Lis 2010

Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 07-11-2010, 3:13    

Te słupy w płocie bardzo mi się podobają .
Powiem ojcu by takie zrobił zamiast zwykłego słupka .
Świetne.
 
 
FREDEK 
aktywny forumowicz


Dołączył: 20 Paź 2009

Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 07-11-2010, 10:52    

Mój dobry znajomy rzeźbiarz, który pokazał mi że tak powiem , jak się trzyma dłuto, ma ogrodzenie od strony drogi , które składa się z wielu desek , które są zamocowane w pionie każda deska jest płaskorzeźbą na której jest wyrzeźbiona postać , baby lub chłopa . Miszkańcy tej miejscowości żartobliwie mówią że każda deska na tym ogrodzeniu to jeden mieszkaniec tejże miejscowości , muszę tutaj zaznaczyć że każda deska przedstawia co innego, wykonanie tego ogrodzenia zajeło mu długi czas ale dopioł swego . Przy okazji jest to bardzo dobra reklama bo znajduje się to ogrodzenie przy ruchliwej drodze i nie trudno się domyśleć kto tak mieszka.
_________________
FREDEK
 
 
skoya 
aktywny forumowicz

Imię: Jerzy
Nazwisko: Skóra
Dołączył: 12 Sty 2009

Skąd: Jaworzno
Wysłany: 07-11-2010, 10:59    

Fredziu a powiedz że kto to taki bo chyntny jestem to zobaczyć :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: tak se myśle ze ło Lizoniu pises ale łon ostatnio na płocie mioł gornki żeliwne w których gotowano zimnioki ...................no chyba ze łogrodzynie zmiynił .....to jus nie wiym........w kadym bądź razie pomysl mioł przedni ale mnie jako mieszkańca pogranicza śląsko małopolskiego byłoby żol tych gornków bo u nos w nich tradycyjne tak zwane pieczone ziemnioki się robi.........proponowołem Lizoniowi odkupienie tych gorków ale za nic w świecie nie chcioł się tykać tego tematu, wiync może coś tym temacie u niego drgnyło ...napis ze Fredek jak jest.........................Juek
_________________

 
 
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Wąski
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 07-11-2010, 11:09    

Zyga dobrze że dłutek nie odpuszczasz i nadal tworzysz . Ale widzę po zdjęciach że latem to było robione , a tu już jesień . Mam nadzieję że w między czasie coś doszło , tylko nam to tak będziesz teraz po troszku dawkował . Na ocenianiu prac się nie znam , bo mam mizerne pojęcie o tym i wolałbym żeby to robili doświadczeni rzeźbiarze , ale mnie się podobają te prace . Pozdrawiam Cię .
_________________

 
 
ModernFactory 
aktywny forumowicz


Imię: Modern
Nazwisko: Factory
Dołączył: 03 Lis 2010

Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 07-11-2010, 11:22    

Dopiero teraz się przyjżałem
Ten blat osmiokątny
proste i praktyczne rewelacja.
Czesto mam problem z mocowaniem dupereli
Ale te rozwiazanie jest świetne bo nie
trzeba materiału obchodzic do okoła.
 
 
FREDEK 
aktywny forumowicz


Dołączył: 20 Paź 2009

Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 07-11-2010, 11:29    

A jaj jaj Jurek jeze mi ślinka poleciała, te pietrzyste zimniocki przekładane różnościami w gorcku żeliwnym na łogniu bajka Panowie bajka!!. A więc co sie tycy tegło łogrodzenio, to jest ono w miejcowości STADŁA , jak byś jechoł łod starego Sącza na Podegrodzie Łoncko Szczawnice to jest po drodze. Właścicielem ogrodzenio jest KAZIMIERZ BASTA znany rzeźbirz ludowy , łotwarty do ludzi cłowiek i lubi gaworzyć ło sztuce . Myśle ze nas kłolega Zyga sie nie pogniywo , bo z niego chłopiskło jak cza i zimnioki tys napewno lubi heeej. :mrgreen: :mrgreen:
_________________
FREDEK
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 09-11-2010, 12:18    

Marek, dowaliłeś ostro do pieca tym Twoim..."Na ocenianiu prac się nie znam , bo mam mizerne pojęcie o tym i wolałbym żeby to robili doświadczeni rzeźbiarze , ...." Jak Ty się nie znasz to kto.

Modern Faktory - ten oblat to miała być prowizorka do czasu aż zrobię blat obrotowy, coś takiego jak proponował Beycen. Ale jak to prowizorka...jest do dnia dzisiejszego i przy niektórych pracach nie zastąpiona.

Fredek - jak Ty mnie będziesz częstował samymi zimniokami, bez przepitki, to jo to cinko widze....

A teraz trochę z cyklu "W mojej zagrodzie".









I taka sobie snycerka liternicza.
Ale była taka konieczność by poświęcić trochę więcej czasu metaloplastyce, stąd mizerne efekty w dłubaniu w drewnie....
 
 
Klimowski
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 09-11-2010, 9:45    

ze szczególną uwagą zaglądam tu i z nie mniejszą przyjemnością chcę tu zdanie kreślnąć. Widzę tu siebie, swoje poczynania, gdy kiedyś zaczynałem rzeźbić. Pomysłów miałem tysiące, ale chciałem odejść od nich i robić to, co "samo sie robiło". Właśnie takie rzeczy. One, te, Twoje przypominają mi, jak można się czuć, robiąc to z przyjemności odkrywając rzeźbienie.
Piękne prace. Bajkowy świat.
Kontynuacji wszechowocnej życzę _)( "stary" ...hej!

(* słowo "stary" to komplement, równoznaczny z tym, że jesteś moim starym przyjacielem)
 
 
FREDEK 
aktywny forumowicz


Dołączył: 20 Paź 2009

Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 09-11-2010, 10:00    

Zyga to w takim razie zaprosom na Łonckom śliwowice do tych zimniocków heeej. _)( _)( s} s}
_________________
FREDEK
 
 
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Wąski
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 15-03-2011, 5:49    

Witam Cię Zygmuncie .
Zima minęła . Moja Ewcia przyniosła dziś ze spaceru bazie . Piękne i tak symboliczne że nic więcej dodać . W twoim ogrodzie pewnie też już przedwiośnie powolutku ...a jak po zimie , czy coś nowego powstało w twojej pracowni . Długie wieczory pewno trochę poświęciłeś na rzeźbienie . ;-) :-) ;-)
_________________

 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 21-03-2011, 12:42    

Masz rację Marku, przedwiośnie a właściwie wiosna tuż,tuż. Zima przeszła szybciej niż się spodziewałem.
Objawem nadchodzącej wiosny w pracowni jest wykluwające się jakieś zmutowane ptaszysko (145 x 30 x 5 cm - lipa).

/www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]

A i rabatka kwiatowa też się wystawia do słońca. Tym którym przeszkadza brak proporcji na rabatce odpowiadam że wzięło się to stąd, gdyż rośliny własnoręcznie zmodyfikowałem genetycznie. Rabatka - 140 x 30 (w szerszym końcu) x 5 cm - olcha. Celowo pozostawiłem n a węższym końcu deski tzw. oflis, czyli tę część po zdjęciu kory.
A swoją drogą jestem ciekaw jak w innych rejonach się na to mówi.

www.rzezbiarz.idl.pl/obrazki/][/URL]
 
 
Grzegorz Tyrała 
aktywny forumowicz

Imię: Grzegorz
Nazwisko: Tyrała
Dołączył: 07 Lip 2010

Skąd: Ostrowiec Świętokrzyski
Wysłany: 21-03-2011, 7:42    

Witam.
U nas też się mówi oflis. Ptaszysko fajne ale mam nadzieję że jeszcze nie wykluło się do końca ;-) . A rabatka bardzo mi się podoba i ten oflis nawet jej pasuje.
Pozdrawiam
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 13 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 21-03-2011, 8:35    

Ptaszysko wykluwa się opieszale.
Schodzę z tym "wykluwaniem" coraz niżej, żeby mieć za co trzymać przy pracy. Decha ma ponad trzydzieści lat i dłubie się ją gorzej niż młodsze drewno. A chcę nogi zrobić w miarę cieńkie .
 
 
koand
Gość
Wysłany: 21-03-2011, 9:29    

Witam . Decha z kwiatkami jest super , było przy tym sporo dłubania ale wyszło świetnie.
Na Mazowszu też ofils . Pozdrawiam :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone