Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
Kontrowersje na temat Ostatniej Wieczerzy
Autor Wiadomość
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 30-10-2008, 10:35    Kontrowersje na temat Ostatniej Wieczerzy

Może słyszeliście o tym jak pisano , czy tez nawet jest wydana jakaś książka w tym temacie , iż na obrazie Leonarda Da vinci zamiast świętego Jana jest postać kobiety Mari Magdaleny. Kiedyś w internecie wyłapałem inny obraz "Ostatniej Wieczerzy" i również by na to wyglądało, że jest tam jakby jakaś kobieta. Czy ci malarze mieli jakieś inne informacje , czy też byli może jasnowidzami. Ta Ostatnia Wieczerza na zdjęciu jest jakby odbiegająca o tych standardów , gdzie przemawia miłość, tu wygląda, że dobrze sobie pojedli i pobiesiadowali świętości za bardzo się w niej nie odczuwa. Ciekaw jestem waszej opinii.

_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
Ostatnio zmieniony przez kwasniakos 02-11-2008, 3:33 , w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 31-10-2008, 7:32    

Na większości obrazów Jan Apostoł rzeczywiście wygląda jak panienka. I na przedstawionym tutaj obrazie postać obok Chrystusa wygląda jak panienka. Po stopach rozpoznać też się nie da kto to taki :roll: W każdym razie z biblii i podań wynika iż Jan był jednym z dwunastu Apostołów, a dzięki swojej młodzieńczej żarliwości został tym, którego Chrystus szczególnie umiłował. Widocznie dlatego zawsze umieszczany jest obok Chrystusa i przedstawiany jako młodzieniaszek. Osobiście nie idę w tym kierunku, że jest to kobieta np. Maria Magdalena 8-) :roll:
Co do biesiady, hm .... widać że barana zjedli, niecałą karafkę winka w 13stu z jednej szklanki wypili i pomęczyli się. Ostatnio w TV widziałem bardziej ożywione debaty, ale i apostołów .... tfu .... posłów było o wielu więcej :mrgreen: a z debtay wynikało, że conajmniej każdy na łeb karafę trunku mocnijszego od wina wypił :roll: :mrgreen:
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
Ostatnio zmieniony przez kwasniakos 02-11-2008, 3:33 , w całości zmieniany 2 razy  
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 31-10-2008, 8:29    

Ciekawi mnie bardzo ,czyjego autorstwa jest ten obraz. To bardzo ciekawa interpretacja " Ostatniej Wieczerzy".
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 31-10-2008, 9:41    

Podzielam opinię Zdziska. To nie żadna kobieta lecz święty Jan. Zawsze jest przedstawiany jako młodzieniec o rysach twarzy i włosach kobiety. Tak się jakoś utarło w sztuce malarskiej, w zasadzie od wczesnego gotyku.

Osobiście nie znam tego obrazu. Przyjrzałem mu się jednak i datuję go na późny renesans. A właściwie to manieryzm. To typowo manierystyczny obraz. Trąci mi Włochami i włoskim malarzem.

Gdyby to było aż tak ważne to zapytałbym mojej córki. Jest dość ambitnym historykiem sztuki. Pewnie prędko by ten obraz zidentyfikowała. 8-)
 
 
rudiart
[Twój profil został usunięty!]

  Wysłany: 01-11-2008, 11:08    Na temat "Ostatniej Wieczerzy"

Panie Bogusławie, obecnie na rynku jest zalew rożnych rzeczy, reprodukcji obrazów nieznanych twórców, niby tradycyjnych szopek na Boże Narodzenie, produkowanych np. w Chinach i książek o różnej wartości. Wolny rynek, globalizm, biznes. Internet jest bez wątpienia fantastycznym medium, ale też spotkać można masę badziewia obok rzeczy dobrych i wartościowych a czasem wręcz bardzo złych.
Każdy ma prawo wyboru, najczęściej ludzie dorośli o ugruntowanych poglądach omijają nieczystości na ulicy i separują się od rzeczy bez warości, dobierają sobie przyjaciół...

Na dodatek na zachodzie pojawiają się nadal sekty, niby nowe religje, książki też czasem piszą różni wywrotowcy, psełdo naukowcy czasem z powodu pieniędzy, zdobycia popularności... jak to ludzie :-)

Jest tyle ciekawych wartościowych rzeczy na świecie że bez wątpienia życia nam nie starczy aby poznać zgłębić to co warte zachodu, pożyteczne i dobre... To tak w bardzo wielkim skrócie...
Jeżeli będzie znany autor, zawsze możemy wrócić do tematu...
Pozdrawiam serdecznie
Rudi
 
 
Szymonides 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Mar 2008

Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 03-11-2008, 10:45    Panie Bogusławie

Panie Bogusławie.
Polecam panu książke Dana Browna "Kod Lenoarda Da Vinci".Jest to sławna juz książka na podstawie której nakrecono juz film produkcji Amerykańskiej z Tomem Hanksem w roli głównej.Jest to jeden z najsłynniejszych bestselerów ostatnich lat,głównie ze wzgledu na swój kontrowersyjny i poruszany w nim temat (Międzyinnymi właśnie sprawy Marii Magdaleny jako tajemniczej małżonki Jezusa,a także organizacji Opust Dei ,Zakonu Syjony ,Swietego Gralla,).Ksiązka ta ma niesamowite tępo akcji ,ciekawą fabułe i jest bardzo wciągająca,nie będe zdradzał szczegółów.Polecam Panu na długie zimowe wieczory,waroto przeczytać.

Moim osobistym zdaniem całe to zamieszanie z Marią Magdaleną i Jezusem,to pic na wodę-fotomontarz.A wszystko dlatego tak jest nagłośnione, bo ludzią sie nudzi i wymyślają różne niewymyślone jeszcze sprawy typu co by było gdyby tak było ,a jak by było jak by tak było,a tamto sie nieodbyło, a tamto sie odbyło ...itp....itd..Z czego powstają później coraz to nowe historie i teorie spiskowe,które z kolei wprowadzają tylko niepotrzebne zamieszanie a nie są niczym udokumentowane i potwierdzone.
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 14 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 04-11-2008, 12:13    

Pan Dan Brown napisał książkę, zainkasował honorarium, zebrał tantiemy za nakręcony film i używa życia. Akurat w mediach było zapotrzebowanie na taką publikację. I tutaj prawda historyczna jest niepotrzebna. Może obraz malowany był po wydaniu tej książki ?
Miałem przed wielu laty w rękach włoskojęzyczne "Chrystus w oczach współczesnych", (nie jestem pewien czy nie przekręciłem tytułu).
I tam Ostatnia Wieczerza wyglądała w ten sposób że na stole stało kilka konserw, puszek z napojami a Jezus Chrystus siedzący w wojskowej bluzie rozdawał kromki chleba w sposób, w jaki karciarz rozdaje karty.
Całość wyglądała jak rebelianci, lub grupa żołnierzy w rozsypce, odpoczywająca po ucieczce, a przywódca grupy rozdaje tzw. "żelazne racje".
Nie wiem czy ktoś z Was trafił na tego typu publikację, być może nie było odpowiedniego zapotrzebowania by wydać to w tłumaczeniu. I niskonakładowe wydanie pokrywa kurz.
Ale wystarczy dyskusja w telewizji, przedsiębiorczy wydawca i kto wie...?
A za kilkadziesiąt lat, na jakimś Forum Dłutowania odbędzie się dyskusja....!!!
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 05-11-2008, 6:30    

Ja sobie ściągnąłem ten obrazek bo pomyślałem, że mógłbym kiedyś wykorzystać pewien układ tych postaci i ten ubiór, ale w życiu bym nie dał tej głowy barana. Psa już raz zrobiłem jak leżał pod stołem, kotka też mógłbym umieścić, co do postaci Mari Magdaleny to może i bym się bał coś takiego wyrzeźbić, ale na 100% to nie wiem jak faktycznie było, ale też nie wierzę w przekaz prawdy biblijnej i jej interpretacji jaką podaje Papierz. Gdzieś na pierwszym soborze, jak to opisują niektóre książki w biblii usunięto sporo zapisów, aby po prostu można było manipulować ludźmi. Zresztą biblia jest tak napisana, aby każdy na swoim poziomie mógł odczytać ją tylko tyle ile jest w stanie zrozumieć.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone