Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
Warsztat Domowy
Autor Wiadomość
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 14-07-2018, 10:38    

Dzieki Lucjan dokladnie tak jest , nic dodac nic ujac.
Ale kiedys bedzie tu tak perfekcyjnie ze nie bede juz mial co ulepszac i zmieniac ha ha ha .
_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
Lucjan 



Imię: Lucjan
Nazwisko: Paczos
Dołączył: 02 Gru 2011

Skąd: Puławy
Wysłany: 15-07-2018, 6:07    

Mariusz, znam i podziwiam twoje perfekcyjne podejście do rzeźbienia.
Życzę ci tego i wierzę, że twoja pracownia będzie niebawem perfekcyjna.
Ale wiem też, że zawsze można coś poprawić i udoskonalić,
a w pracowni mogą pojawić się nowe narzędzia i trzeba będzie wygospodarować dla nich miejsce.
Pamiętaj, że obiecałeś pokazać nową partię dłut.
Powodzenia.
 
 
Grzegorz Tyrała 
aktywny forumowicz


Imię: Grzegorz
Nazwisko: Tyrała
Dołączył: 07 Lip 2010

Skąd: Ostrowiec Świętokrzyski
Wysłany: 15-07-2018, 1:13    

Ha, ha , ha ... :D :D :D ... Mariusz nie łódź się, zawsze jest co ulepszać i zmieniać, tak samo jak nigdy nie będziesz miał wystarczającej ilości i rodzajów dłut. No chyba że przestaniesz rzeźbić ble
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 15-07-2018, 8:01    

Wiem wiem :-D Macie koledzy swieta racje , podejrzewam ze jak juz bede wszystko tutaj mial to zacznie brakowac miejsca i to bedzie moj najwiekszy problem.
Ale nie chce byc zbyt pazerny wiec zawsze siegam pamiecia jak rzezbilem w kacie w przedpokoju albo na blacie w kuchni.
I nie bylo to wcale dawno temu, wiec bardzo ciesze sie z tego co teraz mam.
Jak na mieszkanie w blokach to i tak wielkie szczescie ze wogole udalo mi sie zrobic taka pracownie.

Grzegorz mysle ze jak juz bede mial 50 dlut to przestane kupowac i mi starczy ha ha ha ha ha :-P
_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
fantomas86 
aktywny forumowicz


Imię: Szymon
Nazwisko: Macura
Dołączył: 13 Mar 2012

Skąd: Blisko Wadowic
Wysłany: 17-07-2018, 6:51    

Mariusz zazdroszcze takiego stanowiska bo u mnie to raczej kolano lub zwykłe biurko ok
 
 
Grzegorz Tyrała 
aktywny forumowicz


Imię: Grzegorz
Nazwisko: Tyrała
Dołączył: 07 Lip 2010

Skąd: Ostrowiec Świętokrzyski
Wysłany: 17-07-2018, 8:44    

Mariusz kiedyś myślałem że jak będę miał 50 to będę miał wszystko, teraz mam sporo ponad 100 a i tak jeszcze drugie tyle by się przydało ;-)
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 18-07-2018, 12:47    

Wiem wiem tak tylko sobie zartowalem :D
Ale zauwazylem ze tak naprawde to najczesciej uzywa sie tylko paru przewaznie tych samych dlut a po te inne siega sie sporadycznie.
Zalezy jeszcze co sie rzezbi , im rzezba bardziej skomplikowana tym wiecej dlut pewnie trzeba.
A i jeszcze jedno im wiecej tych dlut mam tym wiecej czasu sie zastanawiam jakie wybrac i w koncu lezy tych dlut z 10 na tym stole a zadnym nie rzezbie :D
Jak mialem tylko 6 nie mialem takich rozterek :D , ale na powaznie wiadomo ze im wiecej tym lepiej wieksze mozliwosci.
_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
Grzegorz Tyrała 
aktywny forumowicz


Imię: Grzegorz
Nazwisko: Tyrała
Dołączył: 07 Lip 2010

Skąd: Ostrowiec Świętokrzyski
Wysłany: 18-07-2018, 9:27    

Racja... ja tak na stale używam kilkunastu, max może 30-tu dłut, reszta dużo rzadziej, niektóre nawet sporadycznie... ale czasami dopadnie Cię takie "cóś" że bez tego / właśnie tego to: tyłek blada :-P
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 22-07-2018, 2:19    



Naostrzyc i jazda !zdrowie
_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
Lucjan 



Imię: Lucjan
Nazwisko: Paczos
Dołączył: 02 Gru 2011

Skąd: Puławy
Wysłany: 23-07-2018, 8:19    

O Mariusz super, widzę, że zdecydowałeś się na poważne wzbogacenie zasobów narzędziowych w swojej pracowni.
Taki zakup, to wielka frajda z otwieraniem paczki a później chciałoby się zaraz wszystkie wypróbować w drewnie.
Szkoda tylko, że zamieściłeś jedno zdjęcie, nie mogę dokładnie obejrzeć twoich nowych dłut, profili i wielkości.
W ilości dłut, jesteś już chyba w okolicach pięćdziesiątki?
Życzę przyjemnego testowania nowego zakupu.
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 23-07-2018, 10:46    

Lucjan to tak na poczatek , jak naostrze wszystkie zrobie dokladniejsze zdjecia i wstawie.
Policze tez wszystkie dluta jakie juz mam i powiem ci dokladnie ile tego sie juz nazbieralo.
_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
Lucjan 



Imię: Lucjan
Nazwisko: Paczos
Dołączył: 02 Gru 2011

Skąd: Puławy
Wysłany: 25-07-2018, 6:04    

One nie są naostrzone? Je trzeba ostrzyć, czy wystarczy tylko polerowanie?
Po kolorze naklejek, widzę, że większość to Henry Taylor w środku Ashley Iles.
Nie wiem, jaki jest ten komplet u góry.
Przy tej ilości dłut, trzeba się pewnie już pilnować, żeby nie kupić takiego samego.
Twoje niemieckie i szwajcarskie mają szerokość podaną w milimetrach a w tych angielskich i amerykańskich szerokość podawana jest w ułamkach cala.
Ja, przyzwyczajony do milimetrów, więc ciężko mi się zorientować w tych calowych ułamkach.
Nie wiem jak przy angielskich dłutach, ale amerykański Flexcut przy ułamku podaje w nawiasie ilość milimetrów, np. 3/8” (9mm), 5/16” (8 mm), ¼” (6 mm).
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 25-07-2018, 11:46    

Ashley iles robi dluta gotowe do urzytku tam nie trzeba nic robic mozna od razu rzezbic takim z paczki , ewentualnie przepolerowac.
Henry Taylor ostrzy wstepnie ale nie nadaja sie do rzezbienia , nowe bardzo tepo wchodza w drewno.
Trzeba je sobie naostrzyc i przygotowac , szczerze mowiac to nie probowalem jak to jest po samej polerce. Zwykle od razu bralem je na kamienie i ostrzylem jakby od poczatku oczywiscie polerka tez ale na koncu.
No juz teraz musze troche zwracac uwage bo mozna by bylo kupic dwa razy to samo :)
Chociaz powiem ci Lucjan ciekawa rzecz jaka zauwazylem : z racji tego ze mam dluta z 5 roznych firm zauwazylem ze ten sam rozmiar i profil dluta rozni sie w zaleznosci od firmy.
Kazdy robi dluta troche inaczej i nawet jak kupisz dwa takie same ale innej firmy to czasami masz wrazenie jakbys mial dwa rozne narzedzia.
W normalnych dlutach nie sa to duze roznice ale np. lyzki moga sie calkowicie roznic stopniem wygiecia.
Przyklad : gdybys np. kupil trzy lyzki ashley iles , henry taylor i pfeil to mimo tych samych parametrow masz trzy rozne lyzki
W angielskich jest to samo daja z boku milimetry ale mozna sie przyzwyczaic i z czasem nauczyc na pamiec tych wymiarow.
_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
Edomlowaein 
aktywny forumowicz


Imię: Dariusz
Nazwisko: Pakos
Dołączył: 04 Gru 2017
Skąd: Łódź
Wysłany: 20-08-2018, 11:59    

Nie no dłutka przepiękne! Co raz więcej ich masz w swojej kolekcji. Z taką ilością to możliwości jest wiele :-D
_________________
Veni, Vidi et non erat
http://warsztatrzezby.vg1.pl
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 12-09-2018, 8:20    

Lucjan pamietam ze obiecalem ci wklejc te profile tych dlut , strasznie wydluzylo mi sie w czasie :D ale juz nadrabiam.






A w miedzyczasie doszly jeszcze takie




Narazie to wszystko dziekuje za uwage ;)
Zeby nie bylo ze tylko kupuje , to wlasnie pracuje nad nowym projektem , wczesniej robilem jeszcze kwiatki do calkiem innego. Chcialem sprawdzic jak i co sumie pomysl sie zmienial z kazdym dniem ale juz doszedlem do finalowej koncepcji . Zejdzie jeszcze troche ale mysle ze bedzie warto, moze wrzuce te kwiatki a wlasciwie kwiatka musze zrobic tylko foto ;)
_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
Lucjan 



Imię: Lucjan
Nazwisko: Paczos
Dołączył: 02 Gru 2011

Skąd: Puławy
Wysłany: 13-09-2018, 8:41    

No, super. Mariusz. Bardzo ładnie je zaprezentowałeś.
Widzę duży zestaw bardzo różnych i ciekawych dłut snycerskich.
Doszły jeszcze Pfeile.
Niech się nie tępią i służą długo.
No i czekamy na kwiatki.
Powodzenia.
_________________
Lucjan Paczos
http://rzezby-lucjana.pl.tl
 
 
Edomlowaein 
aktywny forumowicz


Imię: Dariusz
Nazwisko: Pakos
Dołączył: 04 Gru 2017
Skąd: Łódź
Wysłany: 28-09-2018, 9:31    

No, no! :D Kolejne dłutka w kolekcji. Co raz bardziej poszerzasz swoją kolekcję. I dobrze! Dużo rodzai wielkim plusem brawo brawo brawo
_________________
Veni, Vidi et non erat
http://warsztatrzezby.vg1.pl
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 24-10-2018, 10:30    

No Lucjan zamieszczam zdjecia tych dlut , nareszcie ;)
Oczywiscie nie tylko dla Ciebie ale dla kazdego forumowicza ktory tak jak ja lubi dluta :D


A wiec tak najpierw dwa dluta do toczenia przerobione na takie do rzezbienia :)
I jedno nie wiem jak sie nazywa ale napewno nie jest to typowo rzezbiarskie dluto , uzywaja ich raczej stolarze ?



Teraz juz typowo rzezbiarskie dluta , ciekawostka jest to ze z tego co sie dowiedzialem sa bardzo stare.
Facet od ktorego je kupilem mial je po ojcu ktory urodzil sie w 1933 a ten z kolej mial je po swoim ojcu, dalej juz nikt nie siega pamiecia.
Wiec dluta moga miec okolo 100 lat albo i wiecej kto wie .... :D :D :D :D



A tutaj wszystkie naraz z innego profilu

Dluta jak dluta niby nic ciekawego , ale mysle ze ze wzgledu na wiek i na ksztalt niektorych lyzek jak i raczek sa godne uwagi.
To byl dopiero poczatek tej serii i napewno bedzie wiecej poniewaz temat mi sie spodobal.
Oczywiscie dluta przyszly do mnie w duzo gorszym stanie , odnowilem je i naostrzylem.
Nie sa odnowione na 100% poniewaz nie chcialem zeby stracily swoj urok chodzilo mi raczej zeby je odswierzyc.
To by bylo na tyle , niedlugo wstawie nowe no chyba ze nikogo nie interesuje taki temat piszcie w komentarzach ;)
Aha , na raczkach sa widoczne pieczatki z inicjalami albo nazwiskami poprzednich wlascicieli.
_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
Lucjan 



Imię: Lucjan
Nazwisko: Paczos
Dołączył: 02 Gru 2011

Skąd: Puławy
Wysłany: 25-10-2018, 7:47    

Myślę, że prawie każdy rzeźbiący lubi dłuta, te nowe i te stare.
A te stare są szczególnie ciekawe. Są wśród nich firmowe i amatorskie samoróbki, albo kowalskie dzieła.
Czasem oglądam na youtube filmiki o robieniu dłut, szczególnie Rosjanie mają tutaj dużo do pokazania,
potrafią w domowych, skromnych warunkach robić świetne dłuta albo noże rzeźbiarskie.
Te twoje są bardzo ciekawe i czekam na kolejne zdjęcia.
Tak jak zauważyłeś na tych dłutach, rzeźbiarze często oznaczają na rączkach swoje dłuta.
Widzę na zdjęciach, że te mają też oznaczenia firmowe na klingach, spróbuj je rozszyfrować.
A może uda ci się pokazać na zbliżeniach, te symbole na rączkach i na klingach.
_________________
Lucjan Paczos
http://rzezby-lucjana.pl.tl
 
 
SebaTau 
aktywny forumowicz

Imię: Sebastian
Nazwisko: Frycz
Dołączył: 27 Wrz 2018
Skąd: Trzcianka
Wysłany: 25-10-2018, 12:34    

Mariuszu, Twoje kolekcje są imponujące. Podobnie jak Lucjan jestem ciekaw tych nazw z klingi i rękojeści. Może na podstawie tych informacji uda się sięgnáć troszkę głębiej w ich historię.
_________________
Pozdrawiam
SebaTau
 
 
fantomas86 
aktywny forumowicz


Imię: Szymon
Nazwisko: Macura
Dołączył: 13 Mar 2012

Skąd: Blisko Wadowic
Wysłany: 30-10-2018, 10:47    

Powiem Ci Mariusz że fajne w tym hobby nie tylko jest rzeźbienie. Gdy werwa przejdzie na dłubanie jest dużo możliwości dokształcenia: ostrzenie, rodzaje drewna wosków form itd i tak jak Ty teraz z tymi dłutami zabawa. To własnie jest ekstra :-D
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 03-11-2018, 4:48    

Lucjan na klingach sa wytloczone nazwy firm ktore je produkowaly , to stare angielskie firmy wiekszosc z nich juz nie istnieje albo sie przebranzowila.
A na raczkach to inicjaly albo nazwiska posiadaczy.
Kiedys w jednym z wywiadow z rzezbiarzem uslyszalem cos naprawde fajnego.
Powiedzial on ze :
GDY BIERZE DO REKI TAKIE DLUTO TO TAK JAKBY USCISK DLONI ZE STARYM KOLEGA PO FACHU.
Od tego wlasnie momentu zaczolem sie interesowac takimi starymi czesto zabytkowymi juz dlutami.
U mnie ich wlasnie nie brakuje noi przepadlem :D z jednego hobby narodzilo sie drugie i teraz zbieram sobie takie dluta.
Najbardziej lubie takie bardzo zaniedbane i zniszczone , lubie je odnawiac , ostrzyc na nowo i sprawia mi ogromna radosc jak wracaja z powrotem do zycia brawo brawo brawo

Masz racje Szymon nie tylko samo rzezbienie ale cala otoczka sprawia mnostwo frajdy , mozna wymyslac sobie bez konca. I zawsze znajdzie sie cos nowego , ja wlasnie troche odlozylem na bok rzezbienie i zajolem sie tymi dlutami. A jak juz sobie wszystkie ogarne to dopiero bedzie frajda sie nimi pobawic w drewnie :D
Normalnie robil bym jedno i drugie ale tyle mi sie ich nazbieralo ze musze najpierw poswiecic wiecej czasu i zrobic je do konca :P
_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 03-11-2018, 5:02    

A to nowa seria mniejszych dlutek , te nie byly az tak zaniedbane w sumie praktycznie jak nowe.
Trzeba bylo je tylko naostrzyc co juz zrobilem , ale tutaj na zdjeciach jeszcze przed ostrzeniem orginalnie ;)
Stal nie taka twarda jak poprzednie wiec tylko do rzezbienia w miekkim drewnie.



_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
Waldi 
aktywny forumowicz


Imię: Waldemar
Nazwisko: Hajduk
Dołączył: 11 Sty 2018
Skąd: Łańcut
Wysłany: 03-11-2018, 8:15    

No Mariusz nakupiłeś tych dłutek już dużo teraz pora na pokazanie rzeźb. Dzięki za miłe słowa masz rację zawsze jest miło pokazać swoje prace na wernisażu i posłuchać opinii innych. Na pewno jest to też motywujące. :D :D
_________________
Waldek
Jak na deszczu łza.........
 
 
fantomas86 
aktywny forumowicz


Imię: Szymon
Nazwisko: Macura
Dołączył: 13 Mar 2012

Skąd: Blisko Wadowic
Wysłany: 03-11-2018, 9:21    

Piękna kolekcja:) I to w tym jest fajne jedno zainteresowanie porusza drugie i tak dalej :) )))
 
 
Lucjan 



Imię: Lucjan
Nazwisko: Paczos
Dołączył: 02 Gru 2011

Skąd: Puławy
Wysłany: 04-11-2018, 3:53    

Mariusz. Ja nie mam ani jednego angielskiego dłuta i nic o takich dłutach nie wiedziałem.
Dzięki tobie wiem już teraz dość dużo.
Świetnie, że odkryłeś swoją nową pasję zbierania starych dłut, stare narzędzia mają swoją historię, coś tajemniczego i ciekawego.
A może taką kolekcję wzbogacić o pogłębioną wiedzę, takie studium o historii firm, które je produkowały bądź produkują.
Może z czasem zebrałbyś materiał na wydanie przewodnika po starych i nowych dłutach angielskich a może nawet europejskich,
bogato ilustrowanego zdjęciami dłut, zdjęciami firm, czy ich właścicieli.
Można pójść też w kierunku ustalenia posiadaczy tych dłut z inicjałami czy nazwiskami na rączkach.
Spróbować się dowiedzieć, co tworzyli, może trafi się ktoś znany o dużym dorobku rzeźbiarskim.
Życzę ci dużo zapału i cierpliwości.
_________________
Lucjan Paczos
http://rzezby-lucjana.pl.tl
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 06-11-2018, 12:21    

Waldek rzezby pokaze napewno , juz w krotce mam narazie dwie niedokonczone ale duzo juz nie zostalo.
Mozliwe ze to glupio wyglada i smiesznie , bo dlut coraz wiecej a prac nima ha ha ha sam sie usmialem.
Ale mam jeszcze pare do odnowienia i naostrzenia moze skrobne cos w miedzy czasie zeby wypelnic nisze tworcza :D


Lucjan ty to masz pomysly , w glowie sie nie miesci :o :o :o
Dzieki za swietny pomysl sprobuje sie dowiedziec czegos wiecej zobaczymy czy da rade.
Oczywiscie wszystkie informacje zamieszcze tutaj na forum o ile uda sie cos wyszperac.
Jak narazie slabo bo za kazdym razem pytalem ale tylko jeden wlasciciel wiedzial cos wiecej reszta nie znala niestety historii tych dlut ktore sprzedawali.
_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 11-11-2018, 3:07    

Kolejna partia odswierzona brawo




_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
Lucjan 



Imię: Lucjan
Nazwisko: Paczos
Dołączył: 02 Gru 2011

Skąd: Puławy
Wysłany: 12-11-2018, 9:47    

Cztery proste, zaokrąglone, czyli żłobaki, a po angielsku mówisz pewnie o nich gouges, straight gouges.
Nie wiem jak wyglądały wcześniej, ale chyba starannie je odświeżyłeś.
Bardzo ładnie się prezentują, oznaczenia firmowe na klingach, na dwóch rączkach jakieś napisy.
Na zdjęciach wyglądają na solidne, takie, co im pobijak niestraszny. Aż proszą się o to, by popracować w drewnie.
To pierwsze trochę delikatniejsze, snycerskie.
Pobijaka używasz pewnie tylko sporadycznie w swojej pracowni, żeby nie przeszkadzać sąsiadom.
Powodzenia.
_________________
Lucjan Paczos
http://rzezby-lucjana.pl.tl
 
 
BrodatyMariano 
aktywny forumowicz


Imię: Mariusz
Nazwisko: Statkiewicz
Dołączył: 08 Sie 2017

Skąd: Edinburgh
Wysłany: 12-11-2018, 5:12    

Wygladaly duzo gorzej , zamieszcze kiedys zdjecie przed i po.
Tak te trzy zdecydowanie mozna isc nimi w kazde drewno , grube ciezkie ogolnie troche toporne.
Ale tak je naostrzylem zeby mozna nimi porzezbic delikatniejsze elementy , oczywiscie bez przesady :D
To jedno rzeczywiscie delikatne , bardzo fajnie sie ostrza tna jak brzytwa, zobaczymy jak dlugo beda trzymac ostrosc.
Niektorymi porzezbilem juz troche i jest super 8-)
Pobijaka teraz troche wiecej uzywam , z racji tego ze mam jeszcze troche tych dlut a nie chce miec za duzej przerwy w rzezbieniu i zreszta nie moge za dlugo wytrzymac.
Wpadlem na taki pomysl ze jeden dzien bede poswiecal na dluta a drugi na rzezbienie i tak do okola az wszystkie odnowie.
Na klingach jak zwykle firma i nazwisko czy inicjaly wlasciciela poprzedniego.
Ostatnio troche poczytalem , niektore firmy zaczely swoja dzialalnosc juz po 1700 roku tagze ciekawie.
Niektore dluta moga byc naprawde stare. Zobaczymy jak to bedzie dalej.
Dzisiaj troche porzezbilem , jutro dluta ale niedlugo powinienem skonczyc swoja ostatnia prace zaczolem ja juz dawno temu i cos nie moge skonczyc :-P
_________________
Zyj tak zeby ludzie po Twojej smierci sie nudzili :)
 
 
fantomas86 
aktywny forumowicz


Imię: Szymon
Nazwisko: Macura
Dołączył: 13 Mar 2012

Skąd: Blisko Wadowic
Wysłany: 13-11-2018, 7:17    

Kurcze fajnie się ogląda taka kolekcje odnowioną. Ja mam na razie same chińskie dłuta i jedno jakieś chyba dziadka ok Zbieraj zbieraj potem zrobisz wystawę w muzeum :D
 
 
darik 
oglądacz

Imię: Dariusz
Nazwisko: Popławski
Dołączył: 14 Lis 2018
Skąd: Pruszków
Wysłany: 16-11-2018, 2:46    

Widzę że trafiłem na bratnią duszę :D
Mam tak samo, bardzo lubię stare dłuta. Na przestrzeni wielu lat uzbierałem ich kilkadziesiąt.
Niektóre kupowałem w świetnym stanie, inne wymagały sporo wysiłku aby przywrócić im drugie życie. Często nawet skrócenia (tak głębokie były wżery rdzy czy wyszczerbienia) i zmiany geometrii czy nawet lekkiej zmiany profilu. Czasem kupowałem dłuta które już miałem bo trafiały się w okazyjnej cenie i przekuwałem albo przeszlifofowywałem na potrzebne mi profile .Niektóre trzonki są w świetnym stanie, nadal widoczne są nazwiska poprzednich właścicieli ( na niektórych są nawet dwa) inne w takim że niestety trzeba je było wyrzucić i zrobić nowe . Zawsze staram się zachować kształt i kolorystykę rękojeści a by to miało jakiś wygląd. Z tych starych angielskich mam dłuta Robert Sorby, Henry Taylor, Marples & son, Herring Bros, Ward, Addis & son. Niektóre z tych firm robią dłuta do dzisiaj,ale to już zupełnie inna jakość i wygląd niż te starsze. Pokusił bym się też o stwierdzenie że te starsze mają jednak lepszą stal.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone