Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
PRACOWNIA SZYMONA
Autor Wiadomość
Szymonides 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Mar 2008

Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 28-07-2008, 4:29    PRACOWNIA SZYMONA

Wiatam bardzo serdecznie w mojej pracowni.

Rzeźbą zajmuję sie od paru lat tylko w w wolnych chwilach, zależnie od czasu i natchnienia w formie rekreacyjnej w ramach odpoczynu i wyciszenia.Mieszkam w Grodzisku Mazowieckim w centrum miasta i swoja pracownię mam w małej przydomowej komórce zajmując jej jeszcze mniejszą część. W ciepłe dni w lato (takie jak dzisiaj ;-) )przenośzę się na podwórze na słońce gdzie jest wiecej miejsca i praca przyjemniejsza.To że mieszkam w sercu miasta utrudnia mi dostep do drewna dlatego tworzę swoaje prace w tym co mi nasunie sie pod ręke za w maire niską cenę.Swają przygodę z z rzęźbą zaczynałem od twardego drewna orzechowego później był klon , jabłonka itp i dopiero rok temu doznałem rarytasu pracy w drewnie lipowym kupując sobie pare desek z lipy.Mimo wszystko najwiecej przyjemności sprawia mi praca w drewnie twardym najlepiej owocowym.W swojej narzędziowni posiadam kilka rodzajów dłut, przewarzaja dłuta polskie produkowane z Bydgoszczy, mam jeszcze parę starych chińskich dłutek,dwa dłuta Kirschena i ostatnio zakupiłem szerkoko polecane na forum dwa dłuta firmy Pfeil(super, polecam innym)Od około pół roku jestem bacznym obserwatorem na forum ,Czytam wszystko i i pochłaniam wszystko ,Forum jest dla mnie bardzo pomocne i niczym ksiazka dla amatora (takiego jak ja) wiedzą bez dna,a ludzie go tworzący bardzo ciekawi i uprzejmi .Narazie rzadko sie udzielam ale to sie wkrótce zmieni.Mam w końu swoją pracownie :mrgreen:

Zapraszam wszystkich serdecznie do obejrzenia i oceny moich niektórych prac.

Płaskorzeźba z deski lipowej na podstawie rysunku Albrechta DUrera przedstawiający starą matkę(najprawdopodobniej niemieckiego artysty).



Płaskorzeźba z deski lipowej przedstawiająca zamyślonego człowieka(MELANCHOLIA ARTIFICALIS)
Ostatnio zmieniony przez kwasniakos 29-07-2008, 8:14 , w całości zmieniany 13 razy  
 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie
Wysłany: 28-07-2008, 7:18    

Witaj Szymonie w swojej pracownii

No widzę że gospodarzem tej pracownii jest człowiek z pasją rzeźbiarską,który docenia również nasze forum.Myślę że z czasem i Ty włożysz tutaj część swojej wiedzy,bo każdy jakąś wiedzę i doświadczenie posiada,nawet amator.Ty zaś po tym co napisałeś i pokazałeś nie jesteś takim zupełnym amatorem i potrafisz coś wydłubać w drewnie,tym bardziej że jesteś młody i wszystko i wiedza i doświadczenie i osiągnięcia jeszcze przed Tobą.Dlatego pytaj,odpowiadaj na posty w tematach w których coś wiesz,po prostu bierz jak najszerszy udział w forum z korzyścią dla wszystkich.

Zwyczajowo napiszę o zamieszczaniu zdjęć, widzę że wysyłasz je na "fotosik" Tylko wysyłasz zbyt małe zdjęcia,są mało widoczne proponuje byś wysyłał zdjęcia o rozdzielczości w przedziale 648 do 800px,na przykład 640x480 czy 800x600(mnie ta rozdzielczość najlepiej odpowiada), lub inne rozdzielczości w tym przedziale zawarte.Na fotosik możesz wysyłać dość duże pliki ponad chyba 1MB
Gdybyś chciał skorzystać z naszego Forumowego serwera obrazków NASZ HOSTING to rozdzielczości takie same tylko wielkość pliku do 200Kb,sprawdzałem zdjęcia wyświetlają się czytelnie i są odpowiednie na forum,zachęcam do wypróbowania tego naszego hostingu zdjęć,można tam wgrywać zdjęcia po zarejestrowaniu i zalogowaniu się.Czas edycji postu został przedłużony do 12 godzin od chwili napisania,możesz więc usunąć te małe fotki i zamieścić większe.

Powodzenia w tworzeniu pracownii :-D
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
Wysłany: 28-07-2008, 10:20    

Witam i ja pana, panie Szymonides.

Ciekawie pan rzeźbi. Nie boi się fałd szat, idzie w kierunku rzeźby realistycznej. Podziwiam pana również za upartość i cierpliwość. Ludzie którzy zaczynają swoje rzeźbienie od drewna twardego - orzecha, klona, jabłoni - szybko się załamują, zniechęcają do dalszej pracy i najczęściej kończy się ich przygoda z rzeźbieniem. A pan odwrotnie, zaczął od drewna twardego, doszedł do miękkiej lipy i jeszcze bardziej nabrał ochoty. Naprawdę pana podziwiam. :-D

Nie wiem czy pan wie o tym czy nie, ale tak na wszelki wypadek wspomnę (taki mam charakter :-o ), że drewno owocowe w którym pan lubi rzeźbić, uwielbiają różnego rodzaju drewnojady, przeważnie z rodziny kołatków i spuszczeli. To jest dla nich przysmak, rarytas. Za pięć - sześć lat po wykonaniu rzeźby czy płaskorzeźby zaczną składać jaja i larwy rozpoczną ucztę. Po kilkunastu latach wewnątrz drewna będą same dziureczki i żółty proszek (odchody tych robaczków).

Aby tak się nie stało proponuję panu i innym osobom czytającym ten post, impregnować wszystkie swoje dzieła, w tym szczególnie te wykonane w drewnach owocowych. Po skończeniu pracy i zabejcowaniu jej. Ale przed pokryciem woskiem, politurą, lakierem, farbą. Polecam do tego mocny środek owadobójczy i grzybobójczy, w miarę tani: HYLOTOX. Pędzlem, w gumowych rękawiczkach, nie wdychać zapachu tego środka. Gdyby pana interesowało coś więcej na ten temat - proszę pytać. 8-)
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 28-07-2008, 11:00    

Zaglądnęłam i ja do Twojej pracowni..więc witam witam serdecznie :-D Podziwiam też Twoje prace..bo ciekawe i ładne. A podziwiam też za te fałdki, które jak na niedługie i jeszcze z doskoku rzeźbienie, są jak dla mnie super. Bo ja z fałdkami mam jeszcze problemy..chociaż ambitnie je ćwiczę 8-)
Życzę powodzenia i dużo dużo weny :-D A na efekty, będę oczywiście w pracownię zerkać :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie
Wysłany: 29-07-2008, 8:27    

Szymonie
Poprzestawiałem trochę Twoje zdjęcia,no i teraz wygląda to znacznie lepiej.Należy wkleiać link opisany jako "pełny rozmiar na forum".Gdy chcemy by tekst lub zdjęcie wyświetlało się pośrodku strony,zaznaczamy myszką ,tekst czy link i klikamy przycisk "center" u góry okna pisania postu.(trzeba po prostu kilka razy spróbować i wyczaić jak jest najlepiej i co się dzieje po wklejeniu różnych linków)
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
Szymonides 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Mar 2008

Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 29-07-2008, 11:38    Dziękuje za miłe słowa uznania.

Dziekuję panie Stachu za wyśrodkowanie i ułożenie tych zdjęć, tak jak powinny one być wczytane i wklejone, myślę że z czasem dojdę w tej dziedzinie do ładu ,ale swoja drogą widzę ze nie tylko ja mam problem z tym wgrywaniem ,że inni też sie meczą na początku ,wiec nie jest tak źle (najtrudniejszy pierwszy krok). Trochę poćwiczę i napewno doje do ładu w tej dziedzinie :lol:

Jeżeli chodzi o konserwacje drewna owocowego to nie wiedziałem, że wyjatkowo robaczki drewnojady upodobały sobie żerować własnie w tego rodzaju drewnie.Ja jednak zawsze na wszelki wypadek przed bejcowaniem i lakierowaniem rzeźby (karzdego rodzaju drewna)maluję ją takim właśne preparatem .Trzymam go w słoiku szczelnie zakrecony poniewarz puszke zepsułem przy odkrecaniu a potem wyrzuciłem. Kupuję go w sklepie z farbami (około 20 zł za puszke 500.ml tego drewnochronu),puszkę jak juz wspomniałem wyrzuciłem, ale pamiętam ze jest bardzo szkodliwy dla człowieka i nalezy go używać w dobrze wentylowanych pomieszczeniach luba bezpośrednio na dworzu(ja zawsze przy tego rodzaju czynnościach zakładam maskę ochronną).

Zdecydowanie draperie szat (Fałdki) jest to element w rzeźbie od którego dostajemy bólu głowy podczas pracy.Jest to jednak element w sztuce który do perfekcji udaje sie opanowac tylko nielicznym ,zazwyczaj wielkim artystą (ja jestem w tej dziedzinie dopiro nowicjuszem). Jednak należy ćwiczyć i doskonalic tego rodzaju rzeźbę .Draperie szat nadaja nadzwyczajną wartosć rzeźbie i co najważniejsze podkreślają ekspresje postaci.Moja "Melancholia artysty" inaczej by wygladała, gdybym w zatroskaną twarz postaci próbował wkomponować delikatne szaty prostego kroju, bez fałd, załamań i zarysowań,wtedy moja melancholia wydawałaby sie dziwna ,żeby nie powiedzieć sztuczna.

Ostanią moją pracą była kapliczka Matki Boskiej z Dzieciątkiem którą robiłem ze starej wysuszonej lipy(podobno kawałek ten, przeleżał 15 lat w komórce,więc drewno było napewno dobrze odsezeonowane i wysuszone, zreszta czuło sie to pod dłutem.)Układ ciał zaczerpnołem z pewnej rzeźby Michała Anioła.Musze sie szczerze przyznać ze szaty w tej kapliczce nie wyszły mi za dobrze wiec jestem troche na siebie zły i krytycznie sam siebie oceniam(przynajmniej wiem teraz co źle zrobiłem i drugi raz takich samych błędów nie popełnie) :-D , ale wszystkim wkoło sie podobało więc to sie liczy najbardziej.
Jak to sie mówi pochwała karmi sztuke :-)
Ostatnio zmieniony przez kwasniakos 30-07-2008, 12:55 , w całości zmieniany 2 razy  
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
Wysłany: 30-07-2008, 10:36    Ależ mnie pan zaskoczył...

Ależ mnie pan zaskoczył, panie Szymku... Tą Matkę Bożą gdyby pan wystawił pośród rzeźb profesjonalnych realistycznych - niewiele by się różniła. Świetnie panu idzie. Aż nabrałem ochoty zrobić podobną rzeźbkę bo mojej kapliczki, którą wykonałem w ścianie mojego domu, podczas budowy. Do chwili obecnej wnęka stoi pusta. Aż wstyd pomyśleć że to dom rzeźbiarza... :roll: :oops:

To że pan skopiował, lub wzorował się na rzeźbie Michała Anioła Buonarottiego to nie jest powód do krępacji czy wstydu. To powód do dumy. Kopiowanie mistrzów przez uczniów zawsze było czymś normalnym i powszechnym. Tak robiono masowo w czasach starożytnych. Kopiowano rzeźby greckie i rzymskie. Dzięki temu dzisiaj możemy te rzeźby oglądać, gdyż oryginały zostały zniszczone przez złych ludzi, trzęsienia ziemi, etc. Wiele kopii ocalało. To przecież przez wiele wieków studenci niemal wszystkich europejskich Akademii Sztuk Pięknych uczyli się rzeźbienia metodą kopiowania rzeźb antycznych i renesansowych. Ja jako rzeźbiarz (żadnej sławy i wielkości!), wielokrotnie kopiowałem rzeźby greckie i neoklasycystyczne. Inaczej nigdy nie nauczył bym się proporcji i anatomii. Rozdawałem je na prezenty, lub sprzedawałem. Ocalała tylko jedna - "Doryforos" Polikleta - którą dałem na prezent mojej dziewczynie, obecnie żonie, gdzieś w drugiej klasie liceum.

Jeszcze odnośnie impregnacji: Tak, panie Szymku, ze wszystkich naszych krajowych gatunków drzew - drewien, drewna drzew owocowych (m.in. gruszy, jabłoni) najbardziej lubią i atakują drewnojady. I jest to bez znaczenia czy zostały ścięte we właściwej porze roku, czy nie. Konieczna jest więc impregnacja środkiem owadobójczym. Kiedyś pracownie konserwatorskie używały do tego przeważnie Antox B, obecnie Hylotox. Ja również tylko takie środki używałem i używam. Są też inne środki, zachodniej produkcji ale znacznie droższe i niezupełnie znane (niepewne). Cen 5 litrowej puszki Hylotoxu (ja tylko takie kupuję) wynosi 75 zł. Pan pisze o Hylotoxie i Drewnochronie, więc nie wiem którego środka pan używa? Hylotox jest drewnochronem tylko po części. Zabija robaki i grzyby ale nie zabezpiecza przed wodą. Drewnochron zaś dodatkowo zabezpiecza przed wodą. Ale proszę pamiętać, że jeśli jakieś narzędzie, czy środek chem. służy do wszystkiego to do żadnej rzeczy nie służy bardzo dobrze, skutecznie... 8-)
 
 
Szymonides 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Mar 2008

Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Wysłany: 30-07-2008, 11:31    Odnośnie inpregnacji.

Ma Pan w zupełnosci racje nie ma czego się wstydzić, ostatnio troche rysuje i stram sie poznawać różne kanony ludzkiego ciała, a kopiowanie rzeźb wielkich artystów nie powinno ujmowac początkujacym lecz podnośic ich na duchu, bo siłą zeczy uczymy sie od mistrzów zeby kiedyś ich przerosnąć(choć watpie czy kiedykolwiek znajdzie sie ktoś kto zrzuci z tronu wlekich rzeźbairzy samego wielkiego Michał Anioła Buonarroti)

Odnosnie inpregnacji drewna chciałbym sprostować. Sprawdziłem w internecie produkt o nazwie HYLOTOX i faktycznie był to środek zakupiony i używany wczesniej przezemnie.Czyli panie Benedykcie nie używałem drewnochronu, poprostu źle napisałem.Wszystkie moje rzeźby nakładałem HYLOTOXEM żeby zabezpieczyć przed różnego rodzaju robakami i grzybami ,dopeiro później kładłem bejce i lakierowałem.

Jeżeli chodzi o zdjecia tej kapliczki specjalnie zamiesciłem dwa poniewaz różnią sie małym szczegułem.U dołu u podstawy zdjecie z prawej nosi napis 'MIEJ NA W OPIECE" zrobiłem go troche później na prosbę człowieka który kupił odemnie tą kapliczke.
 
 
Zabłocki Łukasz 
aktywny forumowicz


Imię: Łukasz
Nazwisko: Zabłocki
Dołączył: 29 Lip 2007

Skąd: Lututów
Wysłany: 31-07-2008, 2:44    

- całkiem niezły majstersztyk
_________________
- koniec świata...?
mało prawdopodobne,
ale nadzieja nic nie kosztuje
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone