Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  Tutaj Mieszkam
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
Humor...
Autor Wiadomość
HaSaKi 
aktywny forumowicz


Dołączył: 15 Paź 2007

Skąd: Świdnica
Wysłany: 31-01-2009, 2:33    

Morimo, czytając ten kawał o bacy, przypominają mi się moje pierwsze próby rzeźbienia :mrgreen: ile to ja wiórów narobiłem, a ile kubików drewna poszło w piec, nerwów, ciężkiej pracy i potów wylanych, nocy nie przespanych -- "BEZCENNE"-- U mnie jest ten problem, żę mam bardzo rozwinięty samokrytycyzm, potrafię 3 dni, z małą przerwą na sen pracować i widząc efekt końcowy wziąć piłę łańcuchową i pociąć trochę drewna na opał :oops: Pozdrawiam
_________________
Pracownia Artystyczna "The Art of Sculpture" Przemysław Zdziech ZAPRASZAM
 
 
Morima 
aktywny forumowicz
Morima


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 31-01-2009, 8:26    

Gdyby na miejscu tego bacy siedziała gaździna..to stuprocentowo byłabym to ja, wasza koleżanka Morima :mrgreen: Czasami po prostu łapię się za głowę, że drewna już nie ma, a dzieło nie skończone :-P
A jak już mowa o radosnej twórczości..poniżej dwa przykłady z innej materiałowości :mrgreen:

_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie

Wysłany: 31-01-2009, 11:18    

No to ten dziadek ma problem,nie dość że płot to i kolor jakiś inny i bądź tu chłopem, :lol: :lol: :lol: :lol:
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
Kulka 
aktywny forumowicz


Dołączyła: 29 Sty 2009

Skąd: tarnów
Wysłany: 08-02-2009, 6:17    

Kiedyś na podwórku teatru w częstochowie gdzie jest fajne graffiti na ścianach..mój przyjaciel fotograf powiedział...Kulka stań do chóru....no to stanęłam....i wyszło tak:...pozdrawiam
_________________
Bóg śpi w kamieniu,oddycha w roślinie,śni w zwierzęciu,budzi się w człowieku...
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 08-02-2009, 9:24    

Ja mam dla Was inną propozycję

Jak ktoś wam podpadnie i trzeba będzie odreagować, to po prostu dajcie mi znać , a ja zamontuję na tej mojej stronce jego zdjęcie i będzie można tego kogoś zniekształcić i się z niego pośmiać. A o to przykładowy zrzut mojej gębusi.



Kliknij
TUTAJ

Ale można to wykorzystać w pozytywnym znaczeniu, jak wam rzeźba nie wyjdzie, a chcielibyście się pochwalić i dać jakąś fotkę do podglądnięcia, to też można to poczęci podretuszować i rzeźba wyjdzie tak jak ją sobie ustawicie - ja cały czas tak robiłem i dlatego te moje rzeźbki tak pięknie wyglądają na zdjęciach :mrgreen: .

Można się teraz pobawić, wyskoczyć może tam takie okienko bo skrypt jest darmowy, ale po zamknięciu go powinno działać.
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
Rav 
aktywny forumowicz

Imię: rafał
Nazwisko: budnik
Dołączył: 18 Cze 2008

Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 08-02-2009, 10:04    

A czemu od razu na smutno panie Bogusławie? :-)


(mam nadzieję że Pan nie ma za złe)
Pozdrawiam
  
 
 
 
Kulka 
aktywny forumowicz


Dołączyła: 29 Sty 2009

Skąd: tarnów
Wysłany: 09-02-2009, 1:06    

Panie Bogusławie hi hi :-D :-D :-D ..ale mnie pan rozbawił...a Rav jeszcze doprawił hi hi...tak niewiele potrzeba a jest radocha i super zabawa.. :-D :-D :-D ...to dobre,pozdrawiam :-D chichocząco
_________________
Bóg śpi w kamieniu,oddycha w roślinie,śni w zwierzęciu,budzi się w człowieku...
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 09-02-2009, 7:53    

Chyba teraz lepiej wyglądam niż w oryginale dzięki Rav :lol:
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
 
 
darek79r19 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Lip 2007

Skąd: śląsk
Wysłany: 09-02-2009, 1:05    

Mało znany skecz, ale zapraszam:

http://www.youtube.com/wa...feature=related
 
 
 
Rav 
aktywny forumowicz

Imię: rafał
Nazwisko: budnik
Dołączył: 18 Cze 2008

Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 09-02-2009, 6:47    

Moi ulubieńcy o wydaje się prostym wyznaniu dziewczynie... :-) http://www.youtube.com/watch?v=ywkHilp39fg
 
 
 
Kulka 
aktywny forumowicz


Dołączyła: 29 Sty 2009

Skąd: tarnów
Wysłany: 11-02-2009, 11:06    

Hej...wieczorekdobry...a to taki ..interesujący...pan?...latarnik z Pragi......pozdrowionka
_________________
Bóg śpi w kamieniu,oddycha w roślinie,śni w zwierzęciu,budzi się w człowieku...
 
 
waski 
aktywny forumowicz

Imię: Marek
Nazwisko: Wąski
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 31-01-2010, 2:23    

Jako że zima i że czasem można jej mieć dosyć ,zapodaje ten tekścik ku poprawie humoru. :mrgreen:

Dziennik z Beskidów


12 sierpnia.
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pęknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

14 października
Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniale! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba.

11 listopada.
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić cos tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieje, że wreszcie zacznie padać śnieg.

2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdowa. Zrobiliśmy sobie świetna bitwę śnieżną (wygrałem) a potem przyjechał pług śnieżny i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham Beskidy.

12 grudnia.
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z droga dojazdowa. Po prostu kocham to miejsce.

19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdna drogę dojazdowa nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.

22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!

25 grudnia
Wesołych Pierdolonych Świat! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego...przysięgam - zabije. Nie rozumiem, dlaczego nie posypia drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.

27 grudnia
Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia piec centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt piec centymetrów tego białego cholerstwa. Teraz to nie odtają nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozwaliłem o jego zakuty łeb.

4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi cholerny jeleń i całkiem go rozwalił. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te pieprzone zwierzaki. Ze tez myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej pieprzonej soli, którą posypują drogi.

18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem nad morze. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w Beskidach.
_________________

 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 01-02-2010, 12:45    

Ten tekst słyszałam w radiu kiedy przeżyliśmy w górach pierwszą zimę. Mieliśmy wrażenie, że to fragment naszego pamiętnika. Dziękuję za przypomnienie mi tego tekstu.
Małgorzata
 
 
Morima 
aktywny forumowicz
Morima


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 02-02-2010, 9:55    

A to dla tych, którzy wolą pod pierzyną wygrzewanie niż rabotanie :mrgreen:

Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni
telefon:
- Słucham
- Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuanę.
- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy sie tym.
- Kolejnego dnia zjawiaja się na podwórku u Przepustnicy rzadni sensacji agenci CBŚ, rozwalaja drzewo, rabiąc kazdy kawałek na 2, ale narkotyków nie znaleźli. Wydukali do przygladającego się ze zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
- Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniacy telefon, idzie odebrać:
- Słucham
- Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
- Byli, tela co pojechali
- A drzewa Ci narąbali?
- Ano narąbali
- Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin, hej!



Idzie turysta po szlaku i nagle słyszy:
- Ło Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!!
Biegnie, patrzy a tu baca siedzi na pieńku, obok wbita siekiera i:
- Ło Jezu, Jezu, Jezu!
Turysta: Baco! Baco co wam się stało?!
Baca: Mnie? Nic. Ło Jezuuuu!!! Jezu, Jezu, Jezu!!!
T: A może komuś w waszej rodzinie?
B: Mojej? Ni. Ło Jezu, Jezu, Jezu, Jezusicku!!!
T: No to co tak lamentujecie?
B: Ło Jezu, jak mi się robić nie chce!
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
FREDEK 
aktywny forumowicz


Dołączył: 20 Paź 2009

Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 02-02-2010, 12:44    

Idzie se turysta drogom paczy a tu baca se pod drzewem lezy ,wiyc taurysta sie go pyto,
Baco!A co wy tak lezycie i nic nie robicie!
Baca na to. No ale płoco?
Tyrysta. Jak to po co, naprzykłod kupiół byście se bycka, uchowoł i płoźnij sprzedoł i miółbyście dutki.
Baca na to. Ale płoco?
Turysta. No za te dutki kupiół byście se krowe, na łocieleniu i płoźnij sprzedoł byście krowe z ciylenciym i byście mioł ,jesce wiency dutkow.
Baca na to.No ale płoco?
Turysta.Jak to płoco? jak byście se Baco za te dutki , kupiół kłobyłe żrebnom i płożnij żrobka sprzedoł i zate dutki byście se kupiół drugo kłobyłe żrebnom i płożnij znowu sprzedoł i tak dali byście robobił przez dłossy cos, to byście sie Baco stadniny dorobił i wtej, byście se najoł ludzi i by na wos robiły a wy byście se Baco wtej tylkło lezoł i byście se paczoł.
Baca na to. No ady przecie leze .
_________________
FREDEK
 
 
Morima 
aktywny forumowicz
Morima


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 02-02-2010, 3:02    

Hehehe :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ..i wylazła calusia filozofia góralska !
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
waski 
aktywny forumowicz

Imię: Marek
Nazwisko: Wąski
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 15-12-2010, 8:52    

Odświeżam temat z zeszłego roku .

Jako że zima i że czasem można jej mieć dosyć ,zapodaje ten tekścik ku poprawie humoru. :mrgreen:

Dziennik z Beskidów


12 sierpnia.
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pęknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

14 października
Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniale! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba.

11 listopada.
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić cos tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieje, że wreszcie zacznie padać śnieg.

2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdowa. Zrobiliśmy sobie świetna bitwę śnieżną (wygrałem) a potem przyjechał pług śnieżny i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham Beskidy.

12 grudnia.
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z droga dojazdowa. Po prostu kocham to miejsce.

19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdna drogę dojazdowa nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.

22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!

25 grudnia
Wesołych Pierdolonych Świat! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego...przysięgam - zabije. Nie rozumiem, dlaczego nie posypia drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.

27 grudnia
Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia piec centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt piec centymetrów tego białego cholerstwa. Teraz to nie odtają nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozwaliłem o jego zakuty łeb.

4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi cholerny jeleń i całkiem go rozwalił. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te pieprzone zwierzaki. Ze tez myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej pieprzonej soli, którą posypują drogi.

18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem nad morze. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w Beskidach.
_________________

 
 
jacek_g 
aktywny forumowicz


Imię: Jacek
Nazwisko: Glejzer
Dołączył: 10 Lip 2008

Skąd: kochlice (legnica)
Wysłany: 12-06-2012, 8:57    

Jak wpisałem w google JAK RZEŹBIĆ W DREWNIE pierwszy link wyskoczył mi taki:

http://www.spamek.vot.pl/?p=192

I lekko wymiękłem jak przeczytałem ten tekst, uśmiałem się jak nie wiem :mrgreen:
Streszczony kurs rzeźbienia , te zdanie jest najlepsze

"Do rzeźbienia wystarcza zwykły nóż z ostrym twardym szczytem mocno spiczastym."

W ogóle zdziwiłem się że taki artykuł pojawił się jako pierwszy w google .
 
 
 
grzeslaw1wielki 
aktywny forumowicz


Imię: Grzegorz
Nazwisko: Kaczmarek
Dołączył: 25 Mar 2012

Skąd: Chocz
Wysłany: 11-09-2012, 8:19    

Będąc ostatnio w Wa-wie widziałem dobry tekst na murze.

"Prawdziwa Polka jest jak Warszawa. Z jednej strony Wola i Ochota a z drugiej Włochy i Brudno".
 
 
 
artysta 
aktywny forumowicz

Imię: Grzegorz
Nazwisko: Klim
Dołączył: 25 Lip 2012

Skąd: Polska,Austria
Wysłany: 14-09-2012, 11:46    Humor

Ciekawe?, a może wesołe? :

Co różni kulturystę od współczesnego rzeźbiarza?
U tego pierwszego widać postęp w rzeźbie.
------------------
Dlaczego artystka woli koty od rzeźbiarzy?
Bo kot nie skrytykuje nigdy jej pracy
--------------
Kiedy artysta przestaje być darmozjadem?.
Kiedy postawi rodzicom nagrobek.
------------------------
Kiedyć spytano Xawerego Dunikowskiego:
Jak Pan tworzy swoje rzeźby?
- Biorę kawałek kamienia i odłupuję wszystko to,co jest zbędne.
_________________
Żyję, więc jestem
 
 
staszek80 
aktywny forumowicz


Imię: Stanisław
Nazwisko: Weron
Dołączył: 03 Lip 2009

Skąd: Frysztak podkarpacie
Wysłany: 17-09-2012, 10:44    

Polak, Rusek i Niemiec przechwalają się jakie mają grube teściowe:
Rusek:
- Moja jest taka gruba że nie mieści się w drzwiach
Niemiec:
- Moja jest taka gruba że nie mieści się na fotelu
Polak:
- A moja jest taka gruba, że jak oddaje majtki do pralni to mówią, że spadochronów nie przyjmują :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Lecą samolotem chińczyk, Polak, Rusek i Niemiec. Wszyscy przechwalają się co takiego mają u siebie w państwie najlepszego. Pilot się pyta :
- Co tam u was jest ?
Na to Chińczyk:
- My to mamy tyle ryżu, że cała planeta by się najadła!
- A u was w Niemczech co jest?
- A my mamy taki wielki hełm że pół planety by się przykryło!
- A wy Rosjanie co tam macie ?
- My mamy taką wielką flagę, że cała planeta by się okryła i by jeszcze zostało
- A wy Polaku co wy macie ???
Polak tak myśli i myśli i mówi:
- A my , my to mamy takiego białego orła, co by zjadł ten wasz ryż ,nasrał w hełm i na końcu du*ę flagą podtarł. |" |"
 
 
artysta 
aktywny forumowicz

Imię: Grzegorz
Nazwisko: Klim
Dołączył: 25 Lip 2012

Skąd: Polska,Austria
Wysłany: 15-10-2012, 11:17    Humor...

Przychodzi turysta do bacy i pyta:
- Baco, macie jakiś pokój do wynajęcia?
- Mom.
- Za ile?
- Dwiście.
- Baco! Za tyle? To bardzo drogo!
- Panocku ale tu jest piknie.
- No dobra baco, ale musi tu być spokój i żadnych dzieci.
- Tu nimo żadnych dzieci.
Turysta idzie spać. Rano o godz. 5 - rumor, wrzask, z poddasza wypada czereda dzieci. Wrzeszczą, wywracają meble. Turysta zwleka się z wyra i zaspanym głosem mówi do bacy:
- Baco, tu nie miało być żadnych dzieci!
- Dzieci? To są skurw**** nie dzieci!

Baca był świadkiem wypadku samochodowego. Przesłuchuje go policjant:
- Baco jak to było?
Na to baca:
- Panocku widzicie to drzewo?
- Widzę.
- A łóni nie widzieli...


Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia?
Barman na to:
- Ano, panocku drink "Góra cy"!
Turysta:
- Jak to "Góra cy"?!
Barman:
- Widzicie, bierzymy sklanecke wina... no dwie... góra cy i wlewomy do gorka. Poźni biezemy sklanecke piwa... no dwie... góra cy i wlewomy do tego samego gorka. Potym sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewomy to do tego samego gornecka. Na koniec biezemy sklanecke koniacku... no dwie... góra cy i wlewomy do gorka. Gornek stawiomy na łogniu i miesając gzejemy cas jakiś. Poźni nalewomy i pijymy sklanecke... dwie... no góra cy. Po wypiciu wstojymy... robimy krocek... dwa... no góra cy!
_________________
Żyję, więc jestem
 
 
grzeslaw1wielki 
aktywny forumowicz


Imię: Grzegorz
Nazwisko: Kaczmarek
Dołączył: 25 Mar 2012

Skąd: Chocz
Wysłany: 15-10-2012, 8:21    

Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w garniturze od Armaniego, woń Hugo Bossa...
- Dzień dobry, zapraszam Pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jacuzzi, można korzystać do woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują... ateista czuje, że musi być jakiś ha k.
Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają.


Żona mówi do męża:
- Piszą, że woda podrożała...
- O, wreszcie i abstynentom dobrali się do dupy!
_________________
Uważaj jak robisz a jeśli nie to rób jak uważasz.
 
 
 
mirudaVY5c 
oglądacz

Imię: Iwona
Nazwisko: Miruda
Dołączyła: 21 Sty 2014

Skąd: Poznań
Wysłany: 21-01-2014, 6:22    

Ojciec przyjeżdża do syna na studia odwiedzić go w akademiku i zrobić mu zarazem niespodziankę.
Znajduje więc jego pokój, puka i pyta:
- Czy tu mieszka Janek Nowak?
A głos ze środka pokoju mu odpowiada:
- Taaa, weź go połóż pod drzwiami!

Nad rzeczka był camping. Taki sobie zwyczajny - kilka domków, parę namiotów i kibelki nad woda. Poniżej rzeczka wpływała do lasu. W lesie, na pochylonym tuz nad woda pniu siedziały dwie wiewiórki i majtały nóżkami. Duża i mała. Duża - ojciec wiewiórka mówi do mniejszej:
- Synu, nauczony doświadczeniem wielu pokoleń, wieloma rozczarowaniami i upokorzeniami, chcąc oszczędzić ci ewentualnych przykrych chwil, oto przekazuję ci jedną z ważniejszych wskazówek. Popatrz tam - Pokazuje łapką coś płynącego woda. - Widzisz, to brązowe?
- Widzę.
- To NIE jest szyszka...
_________________
drewno egzotyczne | tarcica egzotyczna
 
 
e.czarna90 
oglądacz

Imię: Ewa
Nazwisko: Czarna
Dołączyła: 11 Sty 2016

Skąd: Wrocław
Wysłany: 12-01-2016, 6:28    

ja ma dobry kawał:


1.

- Kochanie, ja dzisiaj idę na wyścigi konne więc wrócę później.
- Nie fatyguj się. Dzwoniłam do tej klaczy. Dzisiaj nie pobiegnie.


2.
Leży facet na łożu śmierci. Lekarz powiedział, że nie
dotrwa do rana.
Nagle poczuł z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek
czekoladowych
zrobionych przez żonę. Ostatkiem sił wydobył się z
łóżka i czołga się do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypominał mu
dzieciństwo, on
wiedział, że zasmakuje ich po raz ostatni. Wczołgał się do kuchni i
widzi jak jego żona
przygotowuje te ciasteczka, o których teraz marzył. Ostatnimi
siłami sięgnął po jedno i w tym momencie żona zdzieliła
go ścierką
mówiąc: -
Zostaw ku**a, to na stypę!
_________________
stylizacje na karnawał czas się troche zabawić!
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 20-01-2016, 6:54    

Szanowna pani, dołączyła pani do nas 12 stycznia 2016 roku. Na forum przebywała pani łącznie zaledwie 9 minut. Czy wszystko po to, aby napisać dwa dowcipy? Chyba pani pomyliła fora :angry:
_________________
Zdzisław Gotfryd
 
 
 
ARBORTECH

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone