Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
Ku przestrodze! Jak NIE należy pracować.
Autor Wiadomość
frowak 
Przyjaciel.



Imię: Ireneusz
Nazwisko: Sokół
Dołączył: 01 Sty 2009

Skąd: Lądek Zdr. Dolnośląskie
Wysłany: 25-02-2009, 9:07    Ku przestrodze! Jak NIE należy pracować.

Było chyba lato... w każdym bądź razie śniegu nie było.
Schronisko turystyczne w którym pracowałem było oddalone od "cywilizacji" o jakieś osiem kilometrów. Remontowałem je razem z kolegą, ale tego sobotniego popołudnia już go nie było.
Niedaleko był przystanek autobusowy, ale autobus jeździł tylko dwa razy dziennie w dni robocze. Telefonu brak. O komórce wówczas nawet nie śniłem.
Do jaskini znajdującej się trzysta metrów powyżej schroniska gnają zwykle zastępy chcących ją zobaczyć turystów, ale w tym czasie...
W tym czasie trwał coroczny trzy miesięczny przestój- tak żeby mikroklimat jaskini wrócił do normy.
Tego popołudnia korowałem deski. Były długie na ok .pięć metrów.
Bardzo się gięły i podskakiwały.
Aby temu zapobiec opierałem je sobie na kancie stołu i dociskałem kolanem.
A BYŁ TO WIELKI MÓJ BŁĄD!
Ostrze ciągnięte z wielkim impetem podskoczyło na sęku bardzo gwałtownie i szybko.
Równie szybko się zatrzymało...w samym środku mojego kolana.
Mieszanka uczuć i doznań w takim momencie jest wprost nie do opisania.
Do tego sam w dziczy...
Dokuśtykałem do apteczki. Znalazłem w niej wodę utlenioną, jakieś czterdzieści centymetrów bandaża oraz plasterek...
Jako że studenci na schronisku bywali, ja także młody byłem- wódki w lodówce nie brakowało. :mrgreen:
Nalałem szklaneczkę, utopiłem w niej igłę i nici, a gdy uznałem że się zdezynfekowały wsadziłem ołówek między zęby i zwyczajnie zacerowałem jak umiałem najlepiej to swoje bubu :-P
Potem plasterek a w poniedziałek do lekarza.
Oszczędzę wam słów jakie usłyszałem od swojej mamy gdy się o wszystkim dowiedziała.
Po dzień dzisiejszy jak sobie mamcia tamte zdarzenia przypomni to mówi że była to najgłupsza rzecz jaką mogłem zrobić. "Rambo pier.....y" .
Miałem wtedy dziewiętnaście lat...
Od tamtej pory noszę do pracy plecaczek ze śniadankiem i... własną apteczką.
Jestem przygotowany na zabandażowanie obciętej nogi :mrgreen: :-P
Niejednokrotnie byłem z tego powodu wyśmiewany. Niejednokrotnie też osoby naśmiewające się z tej apteczki korzystały.
Jeżeli nie liczyć nieskończonej ilości drobnych skaleczeń, apteczka nie odgrywała większej roli. Aż do października 2007...
Piękny Szwedzki poranek(tam akurat bylem). Nic nie zapowiadało tego co miało nastąpić.
Z samego rana wziąłem się za foliowanie schodów. Schody te właśnie skończyłem i byłem z nich bardzo dumny. Nie mogłem pozwolić żeby się pobrudziły. Jak tylko skończyłem, postanowiłem wziąć się za zabudowanie jednego z ich boków w kształcie trójkąta.
Nie miałem żadnego stołu pod ręką, więc ustawiłem ukośnicę(taka piła elektryczna do cięcia kątów) na podłodze. Ustawiłem sobie 45 stopni w prawo ode mnie. Uciąłem pierwszą(!) kantówkę, a gdy próbowałem odsunąć na bok odpadek- STAŁO SIĘ.
Tarcza piły poharatała mi całą zew.część prawej dłoni.
W jednym ułamku sekundy straciłem władzę w trzech palcach.
Tak bryzgającą krew to wcześniej tylko na filmach widziałem.
Szczęściem nie byłem sam, bo nawet nie bardzo miałbym jak te swoje bandaże z plecaczka wyjąć. Kolega mi pomógł. Potem już było z górki- szpital, chirurg, szycie... i urlop :mrgreen:
Ciekawe jest to, że zamiast płakać nad własnym nieszczęściem, cieszyłem się z tego że schody są nadal czyste... :-P

Podsumowanie:
1. Macie tu kochani przykład tego jak nie powinno się korować drewna.
Kolana to jedne z najbardziej wrażliwych miejsc ludzkiego ciała. Ja już o tym wiem.
Moje kolanko będzie przypominało mi o tamtym zdarzeniu już po kres mych dni.
2.Moja mama mówi że to była najgłupsza... a to w jaki sposób wówczas postąpiłem... cóż.
Było to najmądrzejsze co mogłem zrobić w tamtych okolicznościach.
Wy upewnijcie się, że w razie czego(odpukać) macie środki opatrunkowe pod ręką.
3. Gdyby piła stała na stole a nie na podłodze... myślę że tylko tyle by wystarczyło by uniknąć tego nieszczęścia... Pośpiech-zawsze zdradliwy- to on nie pozwalał mi czekać aż tarcza się zatrzyma. Do tego jeszcze nie do końca sprawna osłona tarczy tnącej. Mogłem ją naprawić ale... tyle było do zrobienia...
Należy nie tylko znać zasady bezpiecznej pracy(ja naprawdę je znam), ale przede wszystkim stosować się do nich.
Mnie zgubiła chyba rutyna. A może roztargnienie? Sam nie wiem.

Poprosiłem administratora Stanisława o stworzenie tego działu, żeby poprzez opowieści o własnych doświadczeniach,czy też typowo książkowe instrukcje dotyczące zasad bezpiecznej pracy- otworzyć oczy,uświadomić- osoby początkujące oraz przypomnieć osobom doświadczonym, że istnieje coś takiego jak rutyna czy ignorancja. A zignorowane zagadnienia w tym temacie uderzają w nas samych ze zdwojoną siłą.
_________________
Ireneusz Sokół
 
 
Grzegorz BGB 
aktywny forumowicz


Imię: Grzegorz
Nazwisko: Błaszczyk
Dołączył: 10 Lis 2012

Skąd: Aleksandria/
Wysłany: 19-11-2012, 9:45    

Dokładnie jest tak jak mówisz Irku ludzi robiących przy drzewie gubi rutyna i pośpiech. Sam byłem naocznym świadkiem wypadku gdy pokazujący jak szybko powinno się pracować na frezarce majster ( 55 lat) stracił 3 palce . W firmie której pracowałem nie było miesiąca żeby nie było wypadku.Doszło nawet do tego że pojawiła się kontrola z PIPu żeby ocenić jak pracują ludzie. I nawet wtedy doszło do wypadku na oczach oceniającego kontrolera.Pracownik zrobił podobny numer jak Ty odgarniał ścinki ręką zamiast listewką nie czekając aż stanie piła.
Oglądając zachodnie filmy jak ludzie rzeźbią piłami można się zastanowić po co im długie nakładki na spodnie( coś w rodzaju fartucha) z nylonu. Piła to piękne narzędzie ale szybsze i nieprzewidywalne niż nam się wydaje.Sam kilka krotnie dostałem klockiem w nogę złapanym przez wychodzący łańcuch.Przyczyna - brak wyobraźni i lenistwo ,bo po pierwszym razie powinienem ten kloce usunąć .Nie zrobiłem tego i dostałem kolejny raz w jeszcze siną nogę.
Życzę wszystkim bezpiecznej i twórczej pracy ,ale z zasadami BHP
_________________
raczkujący
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone