Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
SZTUKA czy sztuka,jak pojmować,tworzyć i oceniać
Autor Wiadomość
jon65 
aktywny forumowicz

Imię: Janusz
Nazwisko: Grządko
Dołączył: 06 Paź 2009

Skąd: Międzyrzecz, lubuskie
Wysłany: 19-06-2012, 2:28    SZTUKA czy sztuka,jak pojmować,tworzyć i oceniać

Tworzę nowy temat i przenoszę doń główną część dyskusji rozpoczętej w mało odpowiednim miejscu forum.Proponuję właśnie w dziale "Rozmowy o Sztuce" zakładać tematy związane z pojęciem sztuki jako takiej,może jej historią,trendami,rozwojem.
Jeśli tytuł tematu jest niezbyt dobry,proszę o propozycję,zmienimy.

Miłych,rzeczowych w miarę spokojnych dyskusji życzę ;-)
Początek dyskusji znajduje się TUTAJ
admin.

wybacz Kaeso, ale mam odmienny pogląd na kwestię wartości sztuki. Sztuka nie daje ci możliwości przekroczenia twojego jestestwa, jest natomiast intymnym i osobistym ujęciem przez ciebie otaczającego cię absolutu w ramy formy, którą się posługujesz, poeta - słowem, malarz - kolorem, rzeźbiarz - materią. Nie przekraczasz twojego jestestwa ponieważ po za nim zaczyna się aspekt boski, a na Bogu -stwórcy wszechrzeczy sztuka nie robi większego wrażenia, to jest raczej narzędzie, którym bywa, że on zechce się posłużyć aby objawić doskonałość stworzenia.
_________________
jon65
Ostatnio zmieniony przez kwasniakos 25-06-2012, 10:37 , w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Adam 
aktywny forumowicz


Imię: Adam
Nazwisko: Spolnik
Dołączył: 05 Gru 2008

Skąd: Piechowice
Wysłany: 19-06-2012, 3:49    

Mój umysł jest prymitywnie płaski i zrozumienie "sztuki" odnoszę jedynie do emocji jakie wywiera na mnie :)
Co do "forum" to zaznaczyłem - średnio - bo : jest skarbnicą wiedzy, albumem twórców ale również miejscem dla mnie nie zrozumiałych potyczek słownych.
Ostatnio bywam na forum sporadycznie, ale zawsze chętnie zaglądam.
Wielkie słowa uznania dla moderatorów i Staszka :) :):)
 
 
Kaeso 
aktywny forumowicz

Imię: Imię
Nazwisko: Nazwisko
Dołączył: 27 Lis 2011

Skąd: Pomerania
Wysłany: 19-06-2012, 8:47    

Hej, Janusz, szalenie miło mi, że odezwałeś się do mnie, jako że w kilku sprawach mamy podobne zdanie, ważysz słowo (to bardzo ważne również dla mnie), szczególnie kontent byłem gdy zabrałeś głos w kwestii christformersów. Ale nie o tym. Wartość sztuki... Jeżeli założyć, iż człowiekiem trzeba się stać ( o tak! nie rodzimy się nim, nie byliśmy na dziewięć miesięcy przed) to sztuka jest kwintesencją metod (jest ich niewiele- np. nauka: chemia, medycyna, biologia, geografia, psychologia, astronomia, ale wszystko w szerokim znaczeniu jak tylko można w początkach wieku XXI i w odniesieniu do jednostki- szerzej w nowym dziale). Uważam, że boga nie ma ( rozmawiałem z wieloma osobami, mnóstwo przeczytałem, świadkowie jechowy omijają mnie z daleka :) , przedstawiciele kościoła katolickiego chcą pobić i zarzucają kłamstwo- pisałem już o tym, znajomi i rodzina, także (zdarza się) współpracownicy reagują agresywnie), ale ci, którzy sądzą inaczej, może Ty, odpowiesz mi na podobne pytanie? Pamiętasz film- teatr telewizji pt."Big bang"? Scena, w której Roman Kłosowski podważa teorię, ażeby został stworzony na podobieństwo boga? Lub inaczej, skoro podobieństwo to nie omieszka posunąć się również do (niech będzie) np. kłamstwa, albo lepiej- do subiektywnego (nie obiektywnego !, a obiektywizm to wiedza) spojrzenia i efektu w formie czynu- zatem jak wygląda Twój "absolut", ramy, forma, jestestwo, i inne- zapewniam, że różnią się (w lwiej części) diametralnie (bez obrazy). O doskonałość stworzenia ("jakiego żeś mnie panie boze stworzył takiego mas"- swego rodzaju alibi i spoczęcie na "laurach") każdy dba sam. Rozejrzyj się dookoła- jak.
Pozdrawiam z serdecznością, Kaeso.
 
 
jon65 
aktywny forumowicz

Imię: Janusz
Nazwisko: Grządko
Dołączył: 06 Paź 2009

Skąd: Międzyrzecz, lubuskie
Wysłany: 20-06-2012, 5:28    

Ej ty prowokatorze ;)
Co do stosunku sztuki do wszystkich dziedzin wiedzy, które dziś stają się jedynym powszechnie akceptowalnym narzędziem poznania świata, to ma się to tak jak umysł ateisty w stosunku duszy poety, jedno bez drugiego tworzy jednostkę niekompletną. ateista akceptuje tylko to co może doświadczyć zmysłowo lub przebadać logicznie, poeta zaplątany w meandry emocjonalno- konceptualne traci kontakt z otaczającym światem. Sztuka jest odzwierciedleniem duszy człowieka, wiedza zaś umysłu. Co do kwestii Boga, który prywatnie jest moim ukochanym Ojcem, to powiem ci, że nie ma nic bardziej mylnego jak postrzeganie Boga przez pryzmat człowieka w kontekście cytowanego prze Ciebie wersetu "stworzony na obraz i podobieństwo" Bóg jest doskonały w każdym aspekcie swojej Osoby i takimi nas stworzył, ale protoplasta dał ciała w raju i to co zostało stworzone jako doskonałe przeznaczone do życia w bezpośrednim doświadczaniu Boga i czerpania z Niego siły, radości i pokoju zostało skażone, przez bunt i pragnienie życia po swojemu w przekonaniu, że może być taki jak Bóg. I dziś człowiek żyje po swojemu ignorując zupełnie Boga i jego przepis na szczęście, a gdy na łep mu się sypie to co sam sobie nagrabił, wtedy gniewnie wnosi ręce do nieba i oskarża Boga za bałagan który sam sobie stworzył. Bóg powiedział kiedyś do Abrahama " Trwaj w społeczności ze mną abyś żył" i to jest najprostszy przepis na porządne chrześcijańskie życie. Ja lubię rozmawiać ze świadkami Jehowy, bo ich cenię za ich determinację, tylko że oni rzadko przychodzą do mnie po raz drugi ;( z katolikami trudno rozmawiać ponieważ nie mając wiedzy biblijnej uważają, że mają rację ponieważ są w jedynozbawczym kościele, ale cenie każdego który stawia pytania, ponieważ jest to jedyna droga do poznania prawdy, a prawda jak wiadomo wyzwala :)
pozdrawiam cię serdecznie Janusz
_________________
jon65
 
 
Kaeso 
aktywny forumowicz

Imię: Imię
Nazwisko: Nazwisko
Dołączył: 27 Lis 2011

Skąd: Pomerania
Wysłany: 24-06-2012, 9:11    

Hej, Janusz! A powiem Ci, że coraz bardziej się angażujesz! Hę? To dobrze, zwłaszcza w momencie, gdy user Mare postanowił zaprzestać działalności na forum- mam nadzieję, iż (o czym wspomniałeś w innym miejscu) będzie dalej bronił idei, że przyłączy się więcej osób, że wielu wyjdzie to na dobre (bo innego wyjścia nie ma) :) , że ( cholera, toż to chyba polisyndeton) wreszcie zmieni zdanie i zawinie na obcasie... Siła słowa. Jak to było? Detronizacja, abdykacja za immanentny tumiwisizm, arogancję i chamstwo. Podoba mi się!
Wojak Malraux wygenerował coś takiego ( zacytuję, bo nie będę udawał w innych słowach żem taki bystry, wszak "naśladownictwo to sobowtór oryginalności" - chyba Konwicki- to tak a propos miliardowych słoneczników, skrzatów i innych cudaków, boszszsz, ale humor mi dzisiaj dopisuje!) : "Wszyscy cierpią- zastanawiał się- i każdy cierpi dlatego, że myśli. W głębi swojej umysł myśli w człowieku w trybie wieczności i świadomość życia może być tylko trwogą."
Jesteś emocjonalnie otłuszczony ( związek- jak napisałeś- ojciec i syn), ale "można założyć", iż bóg stwarzając człowieka miał pojęcie o jego wadach i zaletach (nie było notki od producenta na rajskim opakowaniu?), bóg jest miłością, jest doskonały, a po jednym numerze (czy tam dwóch) Pierwszej Pary obraził się i siedzi obrócony plecami do swego ludu z założonymi rękami? I co trzeba zrobić, ale konkretnie, by stać się nieśmiertelnym (Adama broda liczyła podobno 900 lat) ? Zwiększyć wydatki na naukę i poczekać 150 lat? Zniknie argument potrzeby chodowli sadła...
" ...umysł ateisty w stosunku duszy poety, jedno bez drugiego tworzy jednostkę niekompletną. ateista akceptuje tylko to co może doświadczyć zmysłowo lub przebadać logicznie, poeta zaplątany w meandry emocjonalno- konceptualne traci kontakt z otaczającym światem". Ładnie przeistoczyłeś, ale nabrać się nie dam- wszak (jak napisałeś) sztuka boga nie interesuje to znów jest tylko narzędziem... Hm?
Serdecznie Ciebie pozdrawiam, Kaeso.
P.S. Miejmy nadzieję, iż Mare jednak zostanie na forum. Mare, nie wal fochów (jak najwyższy), wracaj!
 
 
jon65 
aktywny forumowicz

Imię: Janusz
Nazwisko: Grządko
Dołączył: 06 Paź 2009

Skąd: Międzyrzecz, lubuskie
Wysłany: 25-06-2012, 9:02    

oczywiście masz rację, porządek przede wszystkim, ale czasami pojawia się wątek, który żyje własnym życiem i trudno go jednoznacznie zaklasyfikować do konkretnej kategorii, nie jest wykluczone że trzy posty później wymienimy doświadczenia na temat jakości wykorzystywanego drewna a ponieważ jak sama piszesz wątek był martwy przez 4 lata więc może trochę poczekasz ze "sprzątaniem"
_________________
jon65
 
 
jon65 
aktywny forumowicz

Imię: Janusz
Nazwisko: Grządko
Dołączył: 06 Paź 2009

Skąd: Międzyrzecz, lubuskie
Wysłany: 25-06-2012, 9:53    

Dzięki Tobie Kaeso nauczyłem się nowego słówka, polisyndeton, ładne, nawet nie wiedziałem, że tak często posługuję się polisyndetonem ;)
Wracając do kompleksu "obrażonego Boga", nie wiem jakie masz doświadczenie jako ojciec ale moje dzieci nie raz mnie zawodziły i często byłem na nie zagniewany, ale wystarczyło, że przyszły i powiedziały "wybacz tato" i miękłem jak wosk, a nie sądzę żebym był lepszym ojcem niż Wszechmocny. Jeżeli chcesz zrozumieć stratę Raju, możliwe jest tylko przez pryzmat krzyża. Ale wiesz to jest tylko opowiadanie o tym co dla mnie jest realne i doświadczalne, a dla ciebie intelektualne. Chcesz poczuć wiatr we włosach? Skocz na bungee . Wieczność to nie jest nieskończenie długi okres czasu, to życie poza czasem, które może się zacząć tu i teraz i nigdy nie skończyć, ciało to tylko opakowanie.
PS. Również uważam, że Mare powinien pozostać, chociaż chciałbym dowiedzieć się więcej o nim ponieważ wiem o nim tyle ile zamieścił w swoich ostatnich sporach z szefostwem forum, czyli więcej wiem o tym, z czym się nie zgadza niż w co wierzy
_________________
jon65
 
 
Kaeso 
aktywny forumowicz

Imię: Imię
Nazwisko: Nazwisko
Dołączył: 27 Lis 2011

Skąd: Pomerania
Wysłany: 02-07-2012, 8:33    

Hej! "Zdarzyć się mogło, zdarzyć się musiało"- jak powiedziała nasza noblistka. Zastanawiającym jest- dlaczemu powyższa dysputa została okrojona- brak np. wpisu Pani Moderator? Cóż na ten temat mówi regulamin? Heh, to nie jest istotne, regulamin jest dla staluchów- partyzantów z wyciętego lasu, nie zaś dla osób dyskutujących, tym bardziej o sztuce. Ale nie o tym. Podnosiłem kwestię wcześniej, ale przypomnę- należy przenieść w to miejsce i ocalić od zapomnienia jako szczególnie wartościowe, tematy: "Inne" i " Kim jest Tenmare" z "Nieaktualnych" (?) w całości jako czytelny sygnał dla konstruktywnych zmian na forum.
W Kompasie Sztuki zamieszczona jest lista za rok 2011, przyjrzyjmy się artyście zajmującym trzecie miejsce. Wpisując imię i nazwisko wyszukiwarka powinna ukazać fotografię z ciągami liczb, tysiące i miliony liczb, mnogość podobnych obrazów, monotonne tętno odczytywanych przez autora liczb w głośnikach. Historia, bądź historie opowiedziane w szczególny sposób. Zauważalny jest wspólny mianownik. Cóż mogą oznaczać wielokrotności np. liczby "3", szczególnie zwracam uwagę na liczbę DZIEWIĘĆ? Kaeso v: .

[ Dodano: 2012-07-02, 20:37 ]
Edytor tekstu!!
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 14 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 29-09-2012, 11:09    

Nie chciałbym zaśmiecać pracowni Zdzicha, kontynuując wątek wstawiłem to tutaj.

Jon65 napisał:
Grzesławie jako dorosły od jakiegoś czasu człowiek wolę rzeczowe zruganie niż mdławe słodzenie, jeżeli za każdym razem słyszysz, że wszytko co robisz jest piękne, po co się doskonalić, małym dzieciom trzeba głaskania ale już większym potrzeba wyzwań, poczucia tego, że na nagrodę trzeba zapracować. Z twojego wpisu wnoszę jakobyś robił to co robisz dla pochwały a nie dlatego, że realizujesz swoją pasję. Czego się nauczysz jeżeli za każdą prace jesteś chwalony.
Jeżeli to forum ma mieć charakter terapeutyczny, aby leczyć czyjeś zaniżone poczucie wartości, to mówmy to otwarcie, jestem terapeutą zajęciowym i od lat pracuję z osobami niepełnosprawnymi i rzeczywiście w mojej pracy to nie efekt końcowy jest ważny ale sam proces wytwórczy i te prace są różne, krzywe, koślawe i ja rzeczywiście chwalę każdy wysiłek chociaż nawet w tym przypadku staram się chwalić za konkretne, udane elementy, a nie płaskim "ładnie" ale dlatego, że celem jest wzmacnianie poczucia własnej wartości, a nie rozwoju jako rzeźbiarze, więc może przemyślmy co jest naszym celem jako rzeźbiarzy czy to żeby za wszelką cenę było słodko i miło, czy też aby postąpić do przodu w swoim warsztacie sposobie ujęcia tematu, kompozycji. Myślę że nie mam już szans rozpocząć studia na kierunku rzeźba więc chciałbym tą wiedzę pozyskać z innych źródeł, liczyłem na to forum, a wy na co liczyliście ?

Jon65 kończy swój post zdaniem:
"...Myślę że nie mam już szans rozpocząć studia na kierunku rzeźba więc chciałbym tą wiedzę pozyskać z innych źródeł, liczyłem na to forum, a wy na co liczyliście ?...."

To dokładnie tak jak było w moim przypadku...Zarejestrowałem się na tym forum w lipcu 2008r. Byłem całkowitym laikiem.
O dłutach i ich ostrzeniu, o pozyskiwaniu i przechowywaniu drewna do rzeźbienia, o kolorowaniu, samodzielnym przygotowaniu wosku i woskowaniu prac oraz mnóstwo innej wiedzy wyniosłem z tego właśnie forum. Czyli to forum spełniło moje oczekiwania, dostarczyło mi podstawowej wiedzy potrzebnej w posługiwaniu się dłutem.
Traktuję pobijak i dłuto, tak jak inni traktują np. wędkę. Nie po to wędkują żeby zaspokoić głód swój i rodziny, ale żeby mieć przyjemność z "pomoczenia kija". Dłubię w drewnie dla własnej przyjemności i tę umiejętność dłubania wyniosłem z tego forum. Z tego Forum Rzeźbiarzy gdy dominowały teksty merytoryczne.

Ale nie wiem czy zarejestrował bym się teraz, gdy na forum brylują Koneserzy Rzeźby i Wizjonerzy Sztuki Wszelakiej.
Krytykując cokolwiek, obraz, rzeźbę, powinno podać się wskazówki dzięki którym autor danej pracy ma szanse ulepszyć swój warsztat. Chciałbym podkreślić to zdanie.
A tego w ich postach nie ma. Nie ma rzeczowej krytyki.
Jest tylko niewybredny, personalny atak. Ci panowie nie wnoszą nic, uprawiają politykierski słowotok.

Reasumując: oprócz wiadomości poznałem na tym forum miłych ludzi z którymi utrzymuje prywatne kontakty.
 
 
Gotfryd 



Imię: Zdzisław
Nazwisko: Gotfryd
Dołączył: 23 Sty 2008

Skąd: Brzeziny k. Kalisza
Wysłany: 30-09-2012, 10:57    

Zygmunt myślę, że w tak krótkim tekście ująłeś wszystko co najistotniejsze. Nic dodać, nic ująć. Dobrze by było, gdyby ktoś, kto uważa, że ma większą wiedzę od nas w kwestii rzeźbienia, czy chce zwrócić nam uwagę w konkretnej pracy, to ja bym zachęcał by nie skupiał się na personalnych atakach na poszczególne osoby, tylko merytorycznie pouczył, pokazał, powiedział gdzie i jakie błędy w rzeźbieniu w jego rozumieniu popełniamy. Bez drwin i wyszydzania, bez utyskiwania i filozoficznych porównań. Bez paliatywnego determinizmu bo Forum, to nie hospicjum. Przykładowo: jak dowiedziałem się jak uzyskać wosk do konserwacji rzeźby, to krok po kroku pokazałem jak to robię, bo uważałem, że może się to komuś z Forum przydać. Jeśli nie chcę konkretnie krytykować czyjejś rzeźby, to się nie odzywam. Jeśli widzę, że dana osoba chce się rozwijać, tworzy co raz więcej i co raz ciekawsze prace, to w przypadku gdy widzę nieodciągnięcia np w proporcjach, to zwrócę uwagę jak ja bym to zrobił. Czy ktoś z tego skorzysta, wyciągnie wnioski, czy też nie, to już jego sprawa. Ja dzisiaj cieszę się tym, że Forum umożliwiło mi pozyskanie takiej wiedzy na tyle, że podobnie jak Zygmunt swobodnie działam bijką i dłutem. Cieszę się tym tak samo jak wędkowaniem i mimo, że obie pasje są tak samo moim hobby, to wbrew niektórym komentarzom nie zbieram ani rzeźb, ani ryb (jak znaczków) 8-)
Pozdrawiam
_________________
https://www.facebook.com/zdzislawgotfryd/
 
 
nemorino 
aktywny forumowicz


Imię: Edward
Nazwisko: Liszczyk
Dołączył: 25 Sty 2009

Skąd: Śląsk
Wysłany: 30-09-2012, 2:37    

Ja - podobnie jak kolega Zygmunt - cenię sobie forum za rady pozwalające mi rozwijać RZEMIOSŁO. Moim zdaniem RZEMIEŚLNIK to ktoś, kto perfekcyjnie opanował warsztat danej dziedziny. W wypadku rzeźbiarza: panuje nad dłutem i kiedy rzeźbi konia to nie wyjdzie mu koza. ARTYSTA to człowiek, który przekazuje ludziom emocje, poglądy, etc. swoimi dziełami. Sądzę, że ARTYSTA musi najpierw być solidnym RZEMIEŚLNIKIEM. Niestety czasem zdarzają się ARTYŚCI, którzy nijak nie potrafią się nauczyć RZEMIOSŁA. To krytycy. Im to dedykuję dwuwiersz Boya-Żeleńskiego:
Eunuch i krytyk z jednej są parafii,
obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi.
_________________
Wszystko jest trudne, nim stanie się proste
 
 
grzeslaw1wielki 
aktywny forumowicz


Imię: Grzegorz
Nazwisko: Kaczmarek
Dołączył: 25 Mar 2012

Skąd: Chocz
Wysłany: 30-09-2012, 3:07    

Kolega Zyga określił ściślej co miałem na myśli mówiąc, pisząc, o umiarkowanej krytyce względem początkujących. Porównując niektórych do dzieci i ich zapału troszkę przesadziłem. Chciałem tylko zilustrować problem brutalnej krytyki. Taką krytykę mogą stosować ludzie z autorytetem względem innego autorytetu. Większość z nas jest amatorami z mniejszym lub większym doświadczeniem i uważam że było by nie właściwie ostro krytykować innych zbyt ostro.
Motywując się powinniśmy szukać jakiegoś wzorca, który chcemy osiągnąć w swoich pracach a nie poprzez zbieranie cięgi z prawej i lewej strony tym bardziej od anonimowych ludzi, którzy nic nie zaprezentowali, nie pokazali swojej wielkości poprzez pracę.
_________________
Uważaj jak robisz a jeśli nie to rób jak uważasz.
 
 
 
rzezba 
Przyjaciel.



Imię: Bogusław
Nazwisko: Migel
Dołączył: 27 Cze 2007

Skąd: Sławno
Wysłany: 30-09-2012, 7:43    

Witam
Sporo już minęło jak tu zaglądnąłem, ale od czasu do czasu zerkałem do Pracowni Gotfryda- Witaj Zdzisław( Zdzicha poznałem na Plenerze w Szydłowie) i co nieco tam czytałem , ale nie wszystko, po prostu szkoda mi było czasu a i ze zrozumieniem z pewnością też bym miał problemy. Widzę, że prowadzicie tu poważne dyskusje o kształcie Forum. Powiem wszystkim jaka była moja wizja pierwszego Forum Rzeźbiarskiego od którego się wszystko zaczęło. Jako amator potrzebowałem się dzielić tym co umiałem wyrzeźbić i tym samym zachęcać innych do rzeźbienia. W zasadzie nieważne było co umie - ważne, że miał ten ktoś chęci i co nieco coś potrafił zrobić.Cieszyłem się, że tyle osób się zapisywało do Forum i chciało podjąć tą próbę rzeźbienia w drewnie. To nie miało być w żadnym wypadku Forum dla zawodowców i profesjonalistów. Ale Forum ewoluowało i różni ludzie się tu przewijali. Tak , że dzisiaj już nie wiadomo dla kogo jest to Forum. Jeśli dalej dla amatorów i chcących się nauczyć rzeźbiarstwa to trzeba się wspierać i jak tu co niektórzy mówią słodzić tych co się cieszą ,że coś im się udało.

Sam przeszedłem długą drogę w tym rzeźbieniu i teraz staram się z tego utrzymać, ale błędy zawsze będzie się popełniać. Mam jeszcze w sobie tą wiarę, że mógłbym robić to co robię lepiej i to jest dobra prognoza przyszłościowa. Czy inni mają tą wiarę nie wiem, ale czy mamy prawo im tą wiarę zabierać. Wydaje mi się, że co niektórzy rzeźbiarze nie przeskoczą już tej swojej poprzeczki którą osiągnęli, a ktoś na chama będzie im ciągle wytykał co źle zrobił.

Powiem coś jeszcze innego , że nawet ten ktoś co nam się wydaje, że zrobił chałę, może mieć wzięcie u wielu ludzi. Nauka stara się wcisnąć jakieś kanony i słuchać autorytetów a ja mam ich wszystkich gdzieś. Robię tak jak umie i słucham się swojej intuicji, jak mnie ktoś krytykuje to się wkurzam i staram się to ukryć, ale jeśli zauważę, że może i miał ten ktoś rację to i tak się nie przyznam. Wszystko zależy jak ten ktoś potrafi przekazać i wyłożyć tą krytykę. Inaczej to wygląda w pisanych postach , a inaczej na żywo - bezpośrednio w trakcie pracy.

Na zakończenie ma propozycję dla reformatorów tego Forum - napisz do mnie jak tak bardzo chcesz i potrafisz przekazywać wiedzę rzeźbiarską, a ja Tobie przekaże cały Portal Społecznościowy www.rzezba.vel.pl , który z braku czasu i słabego łącza przestałem się nim zajmować.

-------------------------------------------------------------------------
admin

Dodam że założycielem pierwszego Forum rzeźbiarzy był właśnie Bogusław,chyba około sześć lat temu,przekazał mi go nie mając czasu na jego prowadzenie.Tak też to forum właściwie zgodnie z myślą Bogusia przeznaczone było dla zapaleńców,amatorów,hobbystów czy jak tam nazwiemy.Zresztą po wejściu na forum można poznać jego charakter.
Dzięki Bogusław że o nas nie zapomniałeś.
Pozdrawiam
Stach
_________________
Bogusław Migel

http://artmigel.pl
Maja strona internetowa</a>
Ostatnio zmieniony przez kwasniakos 30-09-2012, 8:13 , w całości zmieniany 3 razy  
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 14 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 30-09-2012, 9:56    

Witaj Bogusław.
Miło mi Ciebie widzieć (a właściwie tylko Twój awatar). Miło że nie zapomniałeś i zaglądasz do nas. Spośród członków forum, byłeś nie dościgłym wzorem, mistrzem dłuta.
Nieraz w prywatnej korespondencji wspominamy Cię z uznaniem.......
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego.
 
 
jon65 
aktywny forumowicz

Imię: Janusz
Nazwisko: Grządko
Dołączył: 06 Paź 2009

Skąd: Międzyrzecz, lubuskie
Wysłany: 01-10-2012, 6:51    

Drodzy panowie rzeźbiarze w pełni się zgadzam, że forum w swych zasobach ma wiele bardzo wartościowej wiedzy, z której każdy korzysta i każdy może się dokładać i absolutnie nie deprecjonuję jego wartości. Natomiast jest tajemnicą poliszynela że na forum toczy się jakaś zakulisowa walka, jest grupa ludzi, która została stąd wykluczona, i jest grupa, która w mojej ocenie zawłaszczyła sobie sferę kreowania charakteru forum i nie jest wcale tak, że wszyscy polegają jakimś bezpardonowym atakom zwulgaryzowanych abnegatów, sprawa dotyczy w sumie dwóch osób Gotfryda i Kwasokosa, którzy z kolei z tytułu funkcji administratorów nabrali maniery klasyfikowania wypowiedzi i oceny ich poprawności. Nie z nam korzenia tego konfliktu, wiem tylko że część osób i to wartościowych twórców została usunięta z forum, z powodu "szkodzenia forum" przypomina to trochę załatwianie spraw "zaplutych karłów reakcji" ich także odsądzano od czci i wiary w imię "obrony" naszej ojczyzny. Już kiedyś wypowiedziałem się że dla mnie wartością forum jest różnorodność i możliwość nieskrępowanych wypowiedzi, za co zostałem skarcony przez jedną moderatorek ostrzeżeniem, dla mnie groteskowa sytuacja, ponieważ już dość dawno wyrosłem z krótkich spodnek i takie robienie nadąsanej minki "surowej" piastunki nie robi na mnie większego wrażenia, daje za to obraz sutuacji, Mówimy tylko to , nie mówimy o tym , bo tak u nas jest, bo takie sobie zrobiliśmy zasady w naszej piaskownicy, Staram sie wypowiadać w sposób wyważony i raczej nie zamieściłbym postu w stylu tenmare na mój dzisiejszy poziom wiedzy, natomiast bez wątpienia na lini Gotfryt, Kwasiokos - tenmare zadziało się więcej niz wiem, więc nie będę bawił się w ich oceny. To co dla mnie jest niezrozumiałe to fakt, że od dłuższego czasu Forum jest teatrem bez aktorów albo smutną monodramą i uważam że poza funcjią składnicy wiedzy forum ma potencjał być dynamiczną społecznosią twórców ale nie osiagnie się tego tnąc wszstko co wystaje ponad poziom, nic lecę do roboty bo za 10mni 7 pozdrawiam

------------
admin.
Panie jon65 jeśli wrócił Pan już z "roboty" to tak dla formalności chciałem zwrócić Panu uwagę że mój nick to"kwasniakos" i jest pisany małą literą,nie zaś "Kwasokos"czy" Kwasiokos "Myślę że błąd tkwi w sztuce czytania lub pisania.

[ Dodano: 2012-10-01, 16:12 ]
przepraszam, pisałem z pamięci, a słówko nie jest powszechne,dziękuję za uwagę w temacie
_________________
jon65
Ostatnio zmieniony przez kwasniakos 01-10-2012, 10:32 , w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Klimowski 
forumowicz


Imię: andrzej
Nazwisko: klimowski
Dołączył: 20 Maj 2012

Skąd: Łączka k. Cieszyna
Wysłany: 01-10-2012, 10:21    

No fajnie, po części każdy ma rację. Dodam , że choćby ten wór wiedzy, przeogromny na tym Forum nie wiem jak drogocenny był, to może odpychać złą oprawą , znaczy pierwszym wrażeniem wizualnym albo zapachowym. To tak obrazowo. Bo niewątpliwie jest to, że Forum niczym gruba księga, ale ciężka się robi ona, z lepiącymi, przetłuszczonymi kartkami. Za chwilę będzie czuć stęchnielizną te kartki.


Cóż ze serce choćby było ze słota najszczerszego i biło niczym Zygmunta dostojne chrapanie, jak aorty, dopływy wszelkie drobne się zatykają, drożności brak...i...serce kruszeje!
Trzeba ewolucji i zmian we wszystkim co ma iść do przodu. No, nie na tyle, by stawiać na głowie sprawy po "tenemarowsku" jestem za stawianiem po "tishnerowsku" .....to była chodząca mądrość górolsko. Profesorzyna sie przeminyła ale mądrość zostanyła.... a ile sie ón ponarozoł inksym proferorom i PIS-owskim politykom, a wszyscy trzeszczeli na zębach i przyznowali mu racje

Destrukcyjnie wpływa na istnienie tego Forum m.in. to, ze "nowi" stają się kolegami z dnia na dzień ludzi z doświadczeniem i umiejętnościami. Nie mają szacunku i wdają się w polemikę a nie mają pokory i kultury dobrego wychowania i smaku. O pojęciu ogólnym już nie mówiąc.

Nadużywanie władzy też nie jest tu rzadkością przez wielu "zielonych", no ale czasem się im nie dziwiłem, jeśli u dyskutantów śrompa u nosa i jak słoma z butów ciągnie się na kilometr na niejednym...rzekomo "człowiekiem pajarącym się kulturą"

Jest jeszcze parę spraw, no ale trza byłoby do ranaaa, a i nerwww skoda cytajoncym ;) Hej!

Mom szacunek tu do poru, ale łobrzydzenie do wieeelu:))) ...mimo to cosik mnie ciągnie tu,... mnie barana ciymnygo ,ku tymu stadu wybielałych łowiecek;)

Pozdrawiam zainteresowanych przyszłością. Jondruś :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone