Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
Uchwycić "PUSTKĘ"
Autor Wiadomość
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 24-12-2007, 7:09    Uchwycić "PUSTKĘ"

"PUSTKA"


To praca, której tytuł brzmi "pustka"...pomysł i temat zrodził się z dostrzegalnej poprzez otwory w górnej części rzeźby wewnętrznej pustki materiału, którym wówczas dysponowałem...Przestrzeń ta wypełniona była zarośniętą wewnątrz korą. Tę korę wraz z warstwami przyległymi do niej wybrałem dłutami i powstała przestrzeń o objętości około dwóch litrów. Pustkę można rozumieć na wiele sposobów...i różnie ją interpretować. Aby temat bardziej skojarzyć z człowiekiem, gdyż zasadniczą inspiracją dla mnie jest ludzki gest, dodałem stylizowaną postać w geście ogarniającej pustki...oraz boczne odgałęzienie zbliżyłem do otwartej i wyciągniętej...lecz pustej dłoni...Stylizowany liść...to zawsze piękna przyroda, która jest tylko biernym, niewzruszonym świadkiem i tłem...
_________________

  
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 25-12-2007, 1:46    "TY"

"TY"



To praca, której tytuł brzmi "ty"...przybliżę może symbolikę gestu, który mi przyświecał i moje znaczenie tej pracy. Słowo "ty" to człowiek, to każdy człowiek...który stara się bardzo skrzętnie skrywać swoje szerokie i bogate wnętrze...na zewnątrz i dla innych ma tyle, ile udostępnia wyciągnięta dłoń ale ta dłoń ma również swój gest obronny bo i tego strzeżemy...

...miniaturowy model zamysłu i projektu "ty" wykonany w plastelinie...
  
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 25-12-2007, 1:51    "Tak i Nie"

"TAK i NIE"


To rzeźba wisząca wykonana z drewna brzozowego woskowanego, której tytuł brzmi "tak i nie"...i tu przybliżę może symbolikę gestu, który mi przyświecał i moje znaczenie tej pracy. "tak i nie" to powszechna relacja pomiędzy dwojgiem bliskich sobie osób...gdzie wyraźnie jest dostrzegalna potrzeba bliskości, czyli "tak"...oraz zawsze temu towarzyszące jakieś "nie"...Wzajemne relacje dwojga wyznacza przewaga "tak" lub "nie"...


...jak można dostrzec "tak i nie" w zamyśle i w projekcie oraz w modelu z plasteliny było bardziej rozbudowane w przestrzeni...i miało tym samym większą moc słowa "nie" lecz szczupłość materiału skłoniła mnie do przybliżenia postaci i całość rzeźby nabrała przewagi "tak"....
  
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 26-12-2007, 1:48    ONA

"ONA"


To jest rzeźba pod tytułem "ona" wykonana z drewna brzozowego woskowana wysokości około metra."ona" czyli kobieta jest jednym z najwspanialszych kanonów sztuki...w tej pracy pragnąłem uzyskać postać, która jest świadoma swego piękna będąc z niego dumną i szczycąca się nim...
_________________

  
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 31-12-2007, 4:45    Ona

Panie Jurku

Pięknie pan rzeźbi. Widać że ma pan dużo do powiedzenia w treści, oraz dobrze opanowany warsztat. Podejrzewam, że ma pan wykształcenie artystyczne. A kto wie czy zawodowo też nie jest pan związany ze sztuką. Sądzę tak po dojrzałości pana prac. Pewności wypowiedzi artystycznej.

Rzeźba "Ona" robi na mnie największe wrażenie, pewnie dlatego że jest kobietą. W kobietach jest coś pięknego. Coś co warto próbować utrwalić. I nie przekonają mnie niektórzy starożytni Grecy, którzy twierdzili, że dzban ma sylwetkę piękniejszą od kobiety. A niektórzy starożytni Rzymianie że koń. :-D Figura kobiety jest zdecydowanie piękniejsza. Udało się panu uchwycić i utrwalić w kawałku drewna brzozy tą kobiecą lekkość, delikatność, subtelność. Nawet pewną nieśmiałość, pokonaną przez odwagę, chęć jakby pokazania siebie, tego swojego wdzięku. Patrząc na tą rzeźbę czuje się młodą kobietę, pomijając to, że się ją widzi. 8-)
 
 
Amator
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 24-01-2008, 11:16    

Łaaałłłłłłł....................
Bardzo pięknie - jestem pod wrażeniem ........


Poproszę o podpowiedź w kwestii uzyskania tak "delikatnej" powierzchni - trzeba ją polerować, skrobać czy po prostu walczyć do upadłego z coraz drobniejszym papierem ??


Zostawiam pozdrowienia dla autora tak efektownych dzieł :mrgreen:
  
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 24-01-2008, 11:51    

Ta gładka faktura powierzchni jest również środkiem wyrazu...nadaje subtelności, miękkości i łagodności w odbiorze tego co wyraża...i na tym również mi zależy...
Oczywiście uzyskanie gładkości i płynności maksymalnie uprościłem...i odsyłam do działu "narzędzia szlifierskie", tam ten temat został zapoczątkowany....
...wjurek...
_________________

 
 
Rav 
aktywny forumowicz

Imię: rafał
Nazwisko: budnik
Dołączył: 18 Cze 2008

Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 18-06-2008, 9:20    

Faktycznie: "Ona" jest majstersztykiem rzeźbiarskim choć muszę dodać od siebie że jednak brakuje choć szczątkowego zarysu twarzy...
Jakiegoś dotknięcia dłutem
Sądzę że przemyślał Pan to dokładnie, widać to w całej postaci-brak przypadkowości..
A jednak to kula, moim skromnym zdaniem brakuje jej wyrazu- gdyby
zejść bocznie stożkowato twarz naśladując maskę...
Przepraszam, może nie powinienem lecz nie mogłem się oprzeć w końcu to forum
i każdy kto prezentuje swoje prace chce poznać życzliwą krytykę.
Pozdrawiam serdecznie
 
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 19-06-2008, 1:46    

Wspaniałe słowa...poruszające coś bardzo istotnego...co moim zdaniem powinniśmy tu na forum traktować jako szczególną wartość...Słowa pochlebne dodające skrzydeł, motywujące i mobilizujące są bardzo ważne...ale o ileż cenniejsze są słowa krytyki...konstruktywnej krytyki...bo tylko one pozwalają udoskonalić kunszt...być wskazówką...pozwalają zastanowić się, nie koniecznie z aprobatą i natychmiastowym zastosowaniem...ale naprawdę warto przemyśleć każdeńkie słówko konstruktywnej krytyki i miast urazy winno się ją przyjmować jako dobrodziejstwo...jako wartość...i tu na forum takich słów cennej pomocy winno być dużo więcej...znacznie więcej...i to zupełnie bez zbędnych słów grzecznościowych...wszyscy wiemy, że to tylko życzliwość...
Muszę przyznać, że miałem podobne odczucia co do twarzy...choćby jej najdelikatniejszego zarysu...lub stylizacji linią osiową...jednak wzięło górę motto mych prac, któremu staram się być wierny "mowa gestu", tu odsyłam do mojej witrynki internetowej, gdzie w dziale "autor" jest wyjaśnienie...Gest, to język ciała...mowa ciała...zrozumiały niezależnie od nacji, koloru skóry, kultury, charakteru, pozycji społecznej, zapatrywań i wiary...zrozumiały bez słowników...Zawsze wyrażający jednoznacznie, bez bocznych interpretacji i domysłów odczucia, stan i nastrój człowieka w najczystszej, krystalicznej formie...Zawsze widoczną twarzą człowiek nauczył się sterować, grać...stara się okazać pewność siebie w chwili zakłopotania...okazuje butę, gdy się lęka...itd...Dla mnie twarz potrafi kłamać...oszukiwać...a co najmniej jest nieszczera, stąd z niej zupełnie zrezygnowałem...Wyprzedzę może polemikę, gdyż twarzą da się również wiele wyrazić...ale ja trzymam się gestu ciała...wyłącznie mowy ciała, która jest zasadniczą mą inspiracją, do której twarz zupełnie nie pasuje...
...wjurek...
_________________

  
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 20-06-2008, 12:21    

Jurku, wspaniałą masz inspirację..i trzymaj się jej. Wspaniałą..bo w każdej pracy..w każdym jej szczególiku..ona jest. Pięknie..i tak prawdziwie pokazujesz świat gestu..mowę ciała. Nawet..jeżeli na twarzy nie jest wymalony smutek czy radośc..gniew..czy uczucie. Jestem zachwycona Twoimi pracami..każdą z osobna..i wszystkimi razem :-D Najpełniej jednak przemawia do mnie "Tak i nie". Pokazuje to..co i mnie jest bliskie..dystans i bliskosc..a tak naprawdę uczucie...
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 21-06-2008, 9:51    

Panie Jerzy, chciałabym prosić o pokazanie nam początkującym , jak powstają Pańskie wspaniałe prace, chociaż w kilku odsłonach. Bardzo pragnę zobaczyć jak wyczarowuje Pan te piękne rzeźby. Pozdrawiam serdecznie
 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
  Wysłany: 21-06-2008, 11:35    

Panie Jurku, przyłączam sie do prośby Małgosi.

Robi pan bardzo ładne, ciekawe rzeźby, w drewnie. Żeby dojść do ostatniego etapu, końcowego, trzeba odwalić kawał pracy. Różnymi narzędziami. Niechże pan uchyli rąbka tajemnicy swej Pracowni i pokaże etapy wykonywania swych prac. To będzie na pewno ciekawe. I nie tylko dla Małgosi i dla mnie. :-|

Może kogoś z początkujących rzeźbiarzy zachęci do rzeźbienia w większym formacie. Może do rzeźbienia aktów, rzeźbienia postaci bez wdawania się w szczegóły. 8-)
 
 
kiwak 
aktywny forumowicz


Imię: Sławomir
Nazwisko: Obłażewicz
Dołączył: 25 Gru 2007

Skąd: Goniądz
Wysłany: 22-06-2008, 12:19    

Ja też popieram moich poprzedników i chciałbym zobaczyć jak powstają pańskie prace.
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 22-06-2008, 3:06    

...może zacznę kilkoma słowami wstępu opierając się o poruszany na forum temat Malczewskiego...którym jestem zafascynowany od lat...
Pani Małgosiu, nieopodal bo w Książu nie tak dawno była wystawa prac Malczewskiego tak zwana lwowska...Wystawiony był obraz przedstawiający fauny wśród łanów zbóż w zbliżającym się brzasku, jeszcze wyraźnie szarym mijającej nocy, lecz już z dumną czerwienią pierwszego promyczka słońca, wśród oparów płożącej się porannej mgiełki nad łąkami...całość była o tyle interesująca, że obok było wystawionych kilka małych płócien, szkiców malarskich...ukazywały one pracę, drogę i próby Malczewskiego aby uzyskać zamierzony na obrazie efekt, klimat...Trudno sobie wyobrazić aby ten klimat uzyskać, aby nawet tak wspaniały artysta mógł uzyskać za pierwszym podejściem do ostatecznego płótna...Całość stanowiła unikalną i niezwykle interesującą odsłonę warsztatu malarskiego...Zatrzymałem się przy tej kolekcji analizując poszczególne etapy dochodzenia do perfekcji...w tym czasie mijały mnie zwiedzające osoby...większość widząc te małe szkice malarskie wyrażała swe zdanie "ja też bym tak namalował i to w pięć minut"...Dla zdecydowanej większości obserwatorów winna być wystawa gotowych dzieł...bez pokazywania czasem bardzo żmudnej pracy i drogi do uzyskania efektu końcowego...
W pracy rzeźbiącego w drewnie jest to droga od topornego, bezładnego kloca drewna dla większości bezwartościowego...do wydobycia z niego finezji kształtu, subtelności wyrazu, tchnienia duszy i uczuć...To trudne, wręcz niemożliwe i sprzeczne skojarzenie ciężkiej pracy niemal drwala z wrażliwością poety...Jak chcemy aby nasza praca była postrzegana...jako drwala, czy jako poety bo nikt nie przyjmie do świadomości tej spójności...
Ja nie mam tajemnic i z wielką przyjemnością podzielę się wiedzą i doświadczeniem warsztatowym...choć z pewnością ta wiedza byłaby znacznie pełniejsza, gdyby to było kameralne spotkanie w gronie zainteresowanych i rozumiejących osób, w tym pytających...a nie forum publiczne...
A dla zainteresowanych Malczewskim dodam, że jego arcydzieło "Melancholia" jest stałą wystawą w Rogalinie...
...wjurek...
_________________

 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 22-06-2008, 12:03    

Bardzo żałuję, że nie wiedziałam o wystawie w Książu... toż to tak blisko.... Bardzo lubię Malczewskiego i byłoby wspaniale zobaczyć te etapy powstawania dzieła. W jego obrazach jest tyle symboli, których czasem nie rozumiem, jednak czy zawsze trzeba ogarniać rozumem to co nas porusza, wzrusza... Jest mi bardzo miło, że jest Pan gotów ulec namowom i uchylić przed nami kulisy powstawania swoich prac. Czekam z niecierpliwością . Pozdrawiam
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 22-06-2008, 1:02    

Pani Małgosiu...wkradł się dodatkowy wątek Malczewskiego...Również nieopodal bo w Szklarskiej Porębie żył i tworzył uczeń i serdeczny przyjaciel Malczewskiego...Vlastimil Hofman...jego prace są wprawdzie namiastką lecz noszące wiele cech mistrza i również są godne uwagi...można je zobaczyć w Karkonoskim Muzeum w Szklarskiej Porębie...oraz koniecznie trzeba odwiedzić maleńki drewniany domek o specyficznym klimacie, w którym Hofman żył i tworzył...jest tam pracownia z kompletnym wyposażeniem w takim stanie jakby malarz ją przed chwilką opuścił...i maleńki gabinecik, w którym spędzał wolny czas...co stanowi podpowiedź i wskazówkę w organizowaniu pracowni...
...wjurek...
_________________

 
 
mazur 
aktywny forumowicz

Dołączył: 10 Lis 2007

Skąd: Mazury
Wysłany: 22-06-2008, 2:53    Ale niespodzianka...

Panie Jurku, ależ mnie pan zaskoczył tym Hofmanem. Toż to mój ulubiony malarz, symbolista, z okresu secesji. Odkryłem go ok . 20 lat temu, w Zakopanem, na Przeglądzie Filmów o Sztuce. Choć słyszałem o nim wcześniej.

Znam jego twórczość, ale nie znam go jako człowieka. Wiem tylko, że był pół Polakiem (z matki) i pół Czechem (z ojca). Malował w Polsce. Przepiękne rzeczy: Polskie krajobrazy, pola, prace na polach, chłopów, kapliczki i krzyże przydrożne i wszystko co było kiedyś najpiękniejsze w polskim krajobrazie. Jego malarstwo cenię wyżej niż malarstwo innych symbolistów, choćby Malczewskiego, Mechoffera czy Wojtkiewicza. Wspomniany wcześniej Malczewski, owszem wysokiej klasy malarz, ale dla mnie za bardzo akademicki. Wlastimil Hofman był bardziej bezpośredni, swojski, szczery. Na jego obrazy patrzy się i czuje. I przeżywa. Nie czuj się takiego respektu, dystansu jak do Malczewskiego. Głęboko wzrusza. Tak jak podczas czytania opowiadań Zofii Kossak - Szczuckiej. [Bardzo polecam do czytania, tak jak do oglądania obrazy Hoffmana]. :-D

Znam wiele jego obrazów. Ale przed oczami stoi mi wciąż jego obraz, nie pamiętam tytułu, który przedstawia: Lato, upał, pola z krajobrazem falowanym, żyta, pszenice itp. i chłopów pracujących. Wspaniały klimat, styl realistyczny. Na pierwszym planie Chrystus, w koronie cierniowej, siedzi w konfesjonale, stojącym gdzieś w tym polu. Siedzi cierpiący, i wysłuchuje klęczącego na klęczniku tego konfesjonału chłopa. Prostego chłopa, w polowym roboczym potarganym lichym ubraniu, boso. I ta twarz chłopa. Tak szczera, lekko zawstydzona, przejęta, tak wzruszona że prawie ze łzami w oczach... ... ... Ten obraz można przeżyć. Gdy ktoś jest bardziej wrażliwy, może się rozpłakać. Ktoś inny może się nawrócić, patrząc na ten obraz. Nie jestem w stanie go lepiej opisać, bo on nie da się opisać. Ten niesamowity klimat, ta szczerość, ta duchowość może być tylko namalowana. Przez prawdziwego mistrza. Wlastimil Hofman był, jest i będzie dla mnie mistrzem, nigdy niedoścignionym. 8-)

Cieszę się, że się dowiedziałem że jest gdzieś zachowana jego pracownia, że można ją wreszcie zobaczyć. Dzięki panie Jurku za tą dobrą wiadomość.
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 22-06-2008, 8:44    

Panie Benku...to bardzo trafne, idealne określenie...nie czuje się respektu wobec twórczości Hofmana, odczuwalną wobec obrazów Malczewskiego...Rozumiem doskonale Pańskie odczucia jednak nie wynikają one z perfekcjonizmu warsztatowego, choć nie można tego pominąć, to odmienność tematyki...osadzeni byli w nieco odmiennych czasach...Portret Malczewskiego to dumny, butny, niezłomny Polak pozbawiony ojczyzny przez zaborcę...Portret Hofmana to człowiek ciężkiej pracy okresu powojennego, spokojny, pewny swego bytu...Wspomniana "Melancholia" Malczewskiego to precyzyjny portret wysypującej się, wylewającej się patriotycznej i cierpiącej duszy malarza...
Malczewski żył w czasach kiedy malarstwo naturalistyczne było swojego rodzaju kronikarstwem, reportażem...za czasów Hofmana fotografia skutecznie już wyparła naturalizm, który stracił swe podstawowe znaczenie...
A powracając do Szklarskiej Poręby to jednak niezwykłe przeżycie móc przełożyć kciuk przez otwór palety i wziąć w rękę czasem mocno starty o płótna pędzel Hofmana...oczywiście nie uczyniłem tego samowolnie...Zadziwiający jest półmrok pracowni lecz malował od świtu do południa, gdy światło było korzystne, a i drzewa za oknem były również mniejsze, niższe...w południe pracownię opuszczał, a do pracowni wchodziła jego żona aby umyć pędzelki i przygotować je na kolejny dzień pracy...W Szklarskiej Porębie wspomina się Hofmana jako cichego, spokojnego i skromniutkiego nie rzucającego się w oczy człowieka, który również na prośbę i z życzliwości wykonał jakiś obrazek...żył bardzo skromnie lecz nie cierpiąc niedostatku...niedoceniany...
Szperając w Szklarskiej można natknąć się na pracownię nieżyjącego wybitnego fotografika zaprzyjaźnionego z Hofmanem tam znajdzie się całą kolekcję zdjęć malarza...
...wjurek...
_________________

 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 25-06-2008, 4:01    

...nie będę odkrywczy w wykonaniu warsztatowym prac, gdyż posługuję się tradycyjnymi narzędziami w dość znacznym asortymencie i w tradycyjnych etapach...Wiele uwarunkowań wpływa na to, że ograniczam się tylko i wyłącznie do jednej formy rzeźby...rzeźby pokojowej...co narzuca wielkość do około metra wysokości...wraz z precyzją dopracowania szczegółów i gładkości płaszczyzn...stąd wynika również pewna specyfika i specjalizacja narzędziowa warsztatu....
Przygotowanie drewienka - rzeźbię wyłącznie w litym kawałku drewienka, poprawnie wysezonowanego...jeśli jest to lipa, to musi być dłuższa o około 20...30 cm od ostatecznej wysokości pracy aby odciąć zazwyczaj mocno spękane sztorce po około 10...15 cm z każdej ze stron...jeśli jest to twardsze drewno np. brzoza to odcinam znacznie mniej...Koruję ośnikiem, wspomagając się dużym dłutem w miejscu gdzie ośnik nie dojdzie...
Zgrubne ociosywanie - wykonuję głównie elektryczną piłą łańcuchową idealną do prac tej wielkości...piłą uzyskuję kontur rzeźby i wyciągam wstępny zarys szczegółów...a więc nie tylko nią tnąc ale i rzeźbiąc...Teraz kolej na duże i głębsze dłuta rzeźbiarskie, dłuta V i płaskie aby wyłonić to co nie zdoła wybrać piła...Płaszczyzny i szczegóły dopracowuję tarczą łańcuchową założoną na szlifierce kątowej...w ten sposób otrzymuję podstawowy bardzo zgrubny szkic pracy...
Modelowanie - tu nie ma systematyki użycia narzędzi, zmieniam je często w zależności od potrzeb...a jest to dłuto rzeźbiarskie tym bardziej płaskie im bliżej jestem ostatecznego kształtu i tym delikatniejsze aż do użycia dłut snycerskich...W trakcie dłutowania wyrównuję płaszczyzny zgrubnymi wałkami ściernymi granulacji 40 aby nie zgubić i nie naruszyć ostatecznych płaszczyzn...tą czynność zastępczo wykonuję również zdzierakami nr 3...Do miejsc trudnodostępnych gdzie nie dojdę dłutem "łyżeczką" dostaję się dużym frezem na wałku giętkim...
Wykończenie - ono jest najbardziej pracochłonne...Dłut tylko snycerskich używam już bardzo sporadycznie i w szczególnych przypadkach...a cały proces polega na szlifowaniu...Wstępnie jest to papier ścierny granulacji 60 na rzepy na szlifierce kątowej...i zestaw wałków ściernych granulacji 60 na wałku giętkim...Dochodząc do detali jest to Dremelek z frezikami i wałeczkami...wewnętrzne krawędzie wyciągam i wygładzam zdzierakiem nr 5...Dla nadania idealnej płynności linii i płaszczyzn, aby zniknęły wszelkie nawet nieznaczne załamania niezbędne jest ręczne dotarcie całości płótnem ściernym w każdym punkcie...Zaczynam od granulacji 40...potem 60...i 100 lub 120...i ostatecznie 220...
...dalej już pozostaje woskowanie...
Pracuję głównie przy stole stolarskim, którego blat pokryłem wykładziną dywanową...znacznie tłumi to hałas i nie kaleczy rzeźb w fazie wykańczania...a wiórki doskonale zbiera się ostrzem śmietniczki i miotełką...Przy tej wielkości prac mających pewną masę uchwycenie ich jest potrzebne w trakcie korowania i ociosywania, sporadycznie w modelowaniu...do tego celu używam zasadnicze imadło stołu stolarskiego wkładając zamiast metalowych małych "trzymaków" duże klocki z trzpieniami, które tworzą nowe ustawne szczęki...mam tym sposobem możliwość mocowania wzdłużnie nawet metrowej pracy pomiędzy szczękami...
Pominąłem opis narzędzi typu; piła, tarcze, dłuta, wałki ścierne, frezy, zdzieraki i pracę płótnem ściernym gdyż szczegółowo o tym piszę w poszczególnych działach poświęconych tym narzędziom z osobna...
...wjurek...
_________________

  
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 25-06-2008, 8:56    

Bardzo dziękuję za szczegółowe opisanie kolejnych etapów powstawania Pańskich rzeźb. Gdyby mógł Pan jeszcze ten opis wzbogacić kilkoma zdjęciami , byłabym już w pełni usatysfakcjonowana. Jestem "wzrokowcem", a może nie mam zmysłu technicznego, dlatego najlepiej przyswajam obrazy. Pozdrawiam
 
 
kiwak 
aktywny forumowicz


Imię: Sławomir
Nazwisko: Obłażewicz
Dołączył: 25 Gru 2007

Skąd: Goniądz
Wysłany: 25-06-2008, 10:14    

Jeśli była by możliwość pokazania pańskich prac w trakcie ich tworzenia było by wspaniale chodzi mi jakich profili dłut w jakich miejscach używać no i użycie szlifierki drem la bo polecał ją pan wcześniej szczególnie do wykończeń ..
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 27-06-2008, 3:42    

Poniżej zamieszczam zdjęcie i układ stanowiska do modelowania i wykańczania prac...


Jak wspominałem stół stolarski oklejony jest wykładziną dywanową...jako szczęki założone są mniejsze "klocki" stalowe również oklejone wykładziną...Na drugim szczycie stołu stolarskiego zamocowana jest półka z otworami na podręczne dłutka, które są w użyciu, a nad stołem na ścianie mocno osadzona listwa do podłączenia elektronarzędzi...Po prawej stronie na stole zamocowana w uchwycie wiertarka z wałkiem giętkim służąca jako napęd wałków ściernych i frezów...W głębi na stojaku Dremelek również z wałkiem giętkim...Pod ręką szlifierka kątowa z tarczą łańcuchową...i bijaki...W głębi na ścianie długa półka...na której trzymam również podręczne narzędzia, widoczne tarniki i szlifierkę typu delta...Za stołem na parapecie piła łańcuchowa...


...tak wygląda rzeźba "ty" wygładzona wałkiem ściernym o granulacji 40, we wczesnej fazie modelowania...
Ta rzeźba była oryginalnym doświadczeniem praktycznie ciągłej pracy w sztorcu drewna (prostopadle do słojów)...wymaga to znacznie więcej uwagi i jest znacznie trudniejsze...nie polecam...
...wjurek...
_________________

  
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 27-06-2008, 9:55    

Panie Jerzy, mam wrażenie, że posiadam taki jak Pan wałek giętki. Właściwie powinnam powiedzieć, że miałam. Od samego początku po minucie strasznie nagrzewała się rączka, musiałam robić często przerwy. Po dwóch tygodniach urządzenie zepsuło się całkowicie. Jako że w swoim zaganianiu wyrzuciłam rachunek, nie mogę tegoż wałka reklamować. Jest mi on bardzo potrzebny, bo bardzo ułatwiał pracę. Mam pytanie: czy Pański spisuje się bez zarzutu? Przy okazji chciałabym podziękować, że zechciał Pan pokazać swoją pracownię.
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 28-06-2008, 4:32    

Pani Małgosiu...ma Pani rację...wałek giętki to bardzo przydatne, wręcz niezbędne w pewnych zastosowaniach urządzenie lecz nietrwałe przenoszące dość znaczne wibracje na dłoń uniemożliwiające dłuższą pracę, choć nie jest to pełna wiedza o nim...
Wałek giętki należy starannie chronić przed wszelkimi ciaśniejszymi załamaniami...Nawet nieznaczne i na ok o pomijalne zgięcie pancerza zewnętrznego, czy też biegnącej wewnątrz linki napędowej zdecydowanie zwiększa opory i wibracje...a opory mogą powodować nagrzewanie...więc prawdopodobnie nabyła Pani wałek już nieco zgięty lub też przypadkowo został on zgięty w trakcie użytkowania...Powodem nagrzewania uchwytu może być również zatarcie lub zanieczyszczenie łożyska, które tam się znajduje...Nie miałem nigdy problemu z grzaniem się wałka, czy jego uchwytu...Wałek taki jak pokazuję na stole to koszt około 170 zł...to wałek wolnoobrotowy
przewidziany do wiertarki, do maksimum 5000 obr/min...są wałki znacznie solidniejsze, łożyskowane w czterech punktach, a nie w dwóch jak ten przedstawiony na zdjęciu...i dostosowane do przenoszenia 30 000 obr/min...są zdecydowanie trwalsze i praktyczniejsze lecz koszt ich nabycia to co najmniej 800 zł...
Przestrzegam przed pracą wałkami ściernymi i frezami zamocowanymi bezpośrednio w uchwyt wiertarki...:

...typowa praca wiertarki podczas wiercenia...czerwona strzałka pokazuje kierunek dość znacznego nacisku jaki wywieramy podczas wiercenia, który przenosi się na łożyska wrzeciona wiertarki...i do takich obciążeń są one przystosowane...

...podczas pracy wałkiem ściernym, nacisk zgodny ze strzałką jest zupełnie nietypowy dla wiertarki i dla łożysk jej wrzeciona...i do tego typu obciążeń wiertarka, a ściślej jej łożyska nie są zupełnie przystosowane i w bardzo krótkim czasie ulegają zniszczeniu...
Wałek giętki to nie tylko ułatwienie pracy...ale i poprawność techniczna zestawu wiertarka wałek ścierny...
...wjurek...
_________________

  
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 28-06-2008, 6:00    

Przybliżę pokazane na zdjęciu warsztatu "klocki" stalowe stanowiące przykładowy i funkcjonalny uchwyt do mocowania klocka drewienka podczas pracy...Spełniają idealnie swe zadanie przy wspomnianej pracy ośnikiem i przy pracach związanych z wstępnym ociosywaniem...Przy wielkości i wadze rzeźb, którymi się zajmuję sporadycznie potrzebuję uchwytu podczas modelowania...a w trakcie wykańczania nie używam go...

..."klocki" stalowe stanowią w tym przypadku szczęki imadła...można je zastąpić dowolnej wielkości klockiem drewnianym, powiększając tym samym wielkość szczęk co jest czasem niezbędne dla większych rzeźb...

...jak widać "klocki" mają trzpień gwintowany, czasem jest niezbędne mocne dokręcenie "klocka" do stołu stolarskiego aby się nie obracał podczas ściskania...

...wjurek...
_________________

  
 
 
gajowy 
aktywny forumowicz


Imię: Michał
Nazwisko: Kindt
Dołączył: 09 Cze 2008

Skąd: Świnoujście
Wysłany: 10-07-2008, 2:29    

Witam bardzo podoba mi sie pańska "Pustka" .Jest lekka i przyjemna w swojej formie karzdy jej element wynika naturalnie z całości . Byle tak dalej :) pozdrawiam.
 
 
Artur 
aktywny forumowicz


Dołączył: 17 Maj 2008

Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 11-07-2008, 7:04    

Czy może Pan napisać coś więcej o frezach do wałka giętkiego? Gdzie je można kupić w internecie? Ja używam sporadycznie takiego wałka, przydaje się do nadawania faktury przy wykańczaniu niektórych rzeczy, ale moje frezy są b.małe, chyba dentystyczne, więc nie wiele można zdziałać. Interesuje mnie też możliwość zastąpienia wiertarki jakimś silnikiem, który jest jepiej przystosowany do dłuższej pracy z takim wałkiem. Widziałem w internecie takie silniki podwieszane, ale nie wiem, czy można zdobyć je w naszym kraju.
  
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 11-07-2008, 11:24    

Panie Arturze...już odpowiadałem na podobne posty...z pewnością nie dotarł pan do działu technicznego, który jest bardzo mocno schowany i zakopany na Forum przez to martwy...a szkoda....
O frezach, wałkach i napędach do nich oraz innych narzędziach szlifierskich pisałem bardzo szczegółowo na forum...lecz aby dotrzeć do tych postów trzeba w dziale "Narzędzia" wybrać dział "Narzędzia szlifierskie" i dalej są podkatalogi z poddziałem na "Frezy" jak również inne poświęcone "Tarczom łańcuchowym", "Innym tarczom dla rzeźbiarzy", "Wałkom szlifierskim", "Napędom do szlifowania" i "Dremelkowi"....
...proponuję poszperać, poczytać co już pisałem i jeśli mimo wszystko jest coś niejasne zapytać...
...wjurek...
_________________

 
 
Artur 
aktywny forumowicz


Dołączył: 17 Maj 2008

Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 13-07-2008, 4:35    

Dziękuję, znalazłem. Forum jest tak bogate w informacje, że trudno jest je wszystkie odnaleźć. Ja nie nadążam z czytaniem nowych postów i jestem pełen uznania i wdzięczności ludziom, którzy bezinteresownie dzielą się wiedzą. Wiem jak cenne są te porady dla mniej doświadczonych rzeźbiarzy, bo sam kilka lat temu przeszukiwałem internet, żeby znaleźć informacje o rzeźbianiu i kupić dłuta i inne materiały. Wtedy czytałem tylko fora po angielsku, bo polskich nie było i sprowadzałem narzędzia z zagranicy.
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 13-07-2008, 5:51    

...każdy dorzuci cegiełkę swej wiedzy i doświadczenia aby innym pomóc, aby ułatwić, aby unięli kosztów i niepowodzeń nieświadomie popełnianych błędów...to zasadniczy cel tego Forum...
...wjurek...
_________________

 
 
Romankrzak 
aktywny forumowicz


Dołączył: 08 Paź 2008

Skąd: SZAMOTUŁY
Wysłany: 13-10-2008, 1:54    

Kobieta i miłość,kwiat i marzenie ,to są moje pierwsze odczucia,fantazje ,pragnienia gdy obejrzałem Pańskie cuda Dziękuje.Może kiedyś sam tak pokombinuje.Narazie zaczynam.
_________________
KRZAK
 
 
 
kwasniakos 



Imię: Stanisław
Nazwisko: Kwaśniak
Dołączył: 22 Cze 2007

Skąd: Wydrze-Podkarpacie
Wysłany: 19-02-2009, 12:43    

Halo Jurku zaglądasz czasami na forum?Pracownia Twoja stoi zamknięta aż smutno patrzeć.Zajrzyj tu czasami stara paczka czeka. :-)
_________________
Dziwny jest Ten Świat ....... to nie słowa to fakt..
www.rzezbiarz.idl.pl
 
 
besaleel
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 26-12-2009, 9:33    Re: Uchwycić "PUSTKĘ"

Witam .
Świetny pomsł w formie i wykonanie
 
 
blackberry
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 27-12-2009, 2:47    

Przedstawiłbyś się , mamy taki dział na Forum.
Oglądałem Twoją stronę... jest na co patrzeć :-)
Pozdrawiam.
 
 
Zeno_St 
aktywny forumowicz


Imię: Zenon
Nazwisko: Stańko
Dołączył: 15 Sty 2010

Skąd: Rybnik
Wysłany: 18-04-2010, 5:34    

Piękne dzieła jak mówisz mają twój styl i w to nie wnikam !!! Nie mogę się z tobą zgodzić że nie można ciałem oszukiwać ,ty twierdzisz że tylko twarz może oszukiwać ;ja ci mówię możesz oszukiwać ciałem na przykład;zwód,zamarkowanie na przykład jakiejś choroby(bul pleców czy bul kolana) te pozy ciała jeżeli człowiek jest zdrowy przekazują fałsz.Mnie się wydaje że tylko oczy nie kłamią,ja lubię pracować nad twarzami właśnie dlatego że można tak wiele twarzą wyrazić i każda jest inna niema takich samych są podobne.Nawet kiedy twarz przedstawia jakąś grę(aktorstwo) jest nieszczera czy złośliwa dla mnie jest fascynująca i przy współpracy z całym ciałem podkreśla wyraz danego dzieła.Ale to tylko moje takie myśli pozdrawiam Hej!!!
_________________
Zeno_St NIE BÓJ SIĘ IŚĆ POWOLI,OBAWIAJ SIĘ TYLKO STANIA W MIEJSCU....
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 06-11-2010, 2:52    

...w tym miejscu powinienem w pierwszej kolejności odpowiedzieć...
...miło słyszeć, że prace się podobają, stanowią zachętę i inspirują...
Postaram się częściej tu bywać...cóż sam z wielkim smutkiem przyznam, że moja rzeczywista pracownia z przyczyn niezależnych ode mnie stoi zamknięta...
Z racji wieku mam spore doświadczenie i tym się kieruję w swoich pracach...każdy może mieć oczywiście swój subiektywny pogląd na temat twarzy...jak i na temat czy bardziej kłamie twarz, czy ciało, czy jego cząstka...Wyrażam w swoich pracach to co czuję, jakie jest moje zdanie...nie tworzę według czyjegoś poglądu, a nawet poglądu ogółu...To co wcześniej napisałem to tylko ogólnikowe i skrótowe wyjaśnienie dlaczego twarz mnie nie interesuje...
...wjurek...
_________________

 
 
ModernFactory 
aktywny forumowicz


Imię: Modern
Nazwisko: Factory
Dołączył: 03 Lis 2010

Skąd: Zielona Góra
  Wysłany: 06-11-2010, 3:39    

Jestem nowym widzem forum wiec dopiero teraz przegladam wszystkie prace.
Zaciekawiła mnie rzeźba "Pustka" oraz "Ona"
Obie ciekawe poważne dzieła.

Dylemat głowy w "Ona" jest w sztuce łatwo
uzasadniany .
Jeżeli autor celowo odseparował w tym przypadku głowę od reszty swą prostą formą
to widocznie miał coś do powiedzenia, przecież autor doskonale potrawi zrobić wszystko.

Robiąc ja podobna do całości rzeźba straciłaby na powadze .
Gratuluje .
Rzeźba ma też cieszyć umysł swą wędrówką a nie łaskotać tylko dno ok a...
 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 06-11-2010, 7:41    

...to bardzo miłe odwiedziny unikalnych odczuć i wrażliwości...sedna starań...
Tworzący człowiek obnaża się...to co w nim najdelikatniejsze, najwrażliwsze naraża na niezrozumienie...pobieżność...przeinterpretowanie...
...ktoś pyta "dlaczego...?"...nie próbując rozważyć, zrozumieć, dociec...nawet według własnej subiektywnej wrażliwości...
...szczególnie miłe bo będąc bezbronnie nagim, czuję się bezpiecznie...
...wiurek...
_________________

 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 14 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 06-11-2010, 9:31    

Panie Jerzy, miło widzieć Pana na naszym Forum po długiej nieobecności.
Łączę pozdrowienia
 
 
skoya 
aktywny forumowicz

Imię: Jerzy
Nazwisko: Skóra
Dołączył: 12 Sty 2009

Skąd: Jaworzno
Wysłany: 06-11-2010, 9:55    

To samo dotyczy Ciebie Zyga- MIŁO CIĘ WIDZIEĆ !!!!!!!............. ;-) ;-) ;-) ;-) x: x: x: x: x:
_________________

 
 
wjurek 
aktywny forumowicz


Dołączył: 05 Gru 2007

Skąd: Gliwice
Wysłany: 06-11-2010, 10:21    

...to naprawdę sympatyczne, gdy człowiek może się poczuć przydatnym...
...wjurek...
_________________

 
 
Klimowski
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 06-11-2010, 11:52    

ciekawe, a może i nawet..... ciśnie się na usta - imponujące. Panie wiurek, proszę coś więcej na temat, co nas może spotkać w życiu, by zamknąć "warsztat". Jaka intratna posada może stanąć nam na drodze... _)(
 
 
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Wąski
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 16-05-2011, 9:27    

Ech ....aż serce boli :-( , że w tej pracowni nie pokazują się nowe prace . Te które tutaj oglądałem są wyjątkowe .
_________________

 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 16-05-2011, 11:48    

Zgadzam się ! brakuje tu dojrzałych prac Jurka, brakuje mądrych słów, wrażliwości..i brakuje samego Jurka !
A może jak wszyscy gromko zawołamy..do Jurka na forum przywołamy ? :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
Bogusia i Irek 
aktywny forumowicz


Imię: Bogumiła i Ireneusz
Nazwisko: Caniboł
Dołączyła: 07 Lip 2008

Skąd: Skrbeńsko
Wysłany: 18-05-2011, 9:49    

Juuuuuureeeeekkkk Jureeekkkkk:mrgreen: Pozdrawiamy cieplo i puchato- koledzy po dlucie:mrgreen:
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone