Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
Religijne i różni patroni
Autor Wiadomość
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Mocko
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 12-10-2009, 8:07    Religijne i różni patroni

Ze względu na moja prace często wykonuje św.Barbary ale zdarzają się tez i inne.
  
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 14 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 12-10-2009, 9:28    

Jak zwykle pokazałeś fajne prace.
Kiedy jeszcze byłem młodszy i nie dłubałem w drewnie, podobały mi się rzeźby przedstawiające bardzo naturalistyczne postacie ludzkie. Tak jak trzy ostatnie z prezentowanych Twoich. Jeden rzut ok a i wiadomo kto jest kim.
Odkąd jestem na emeryturze i mam więcej czasu, bardziej przykuwają moją uwagę figury, postacie symboliczne. Czyli to co pokazałeś na pierwszym obrazku.
Tutaj jednoznaczności nie ma.
Dla mnie to nie jest zwykły, przydrożny krzyż.
Domyślam się że scena rozgrywa się na Golgocie. U szczytu krzyża tabliczka z domyślnym napisem "INRI". Więc jest to środkowy z trzech krzyży, na którym wisiał Chrystus. A wisząca na krzyżu tkanina, to chusta Weroniki? A klęcząca kobieca postać to ....?
Każdy może zinterpretować to na własny sposób. I nie ma w tym nic złego.
Bo nie ma fotograficznej dokumentacji ani magnetofonowych nagrań z tamtych wydarzeń.
 
 
Zeno_St 
aktywny forumowicz


Imię: Zenon
Nazwisko: Stańko
Dołączył: 15 Sty 2010

Skąd: Rybnik
Wysłany: 16-03-2010, 10:08    

Ten krzyżyk mi się podoba !!!Jak będę miał pracownię to pokarzę ci moje ołtarzyki które robiłem dla znajomków,wykorzystywałem gotowe odlewy z brązu figurki Chrystusa .
_________________
Zeno_St NIE BÓJ SIĘ IŚĆ POWOLI,OBAWIAJ SIĘ TYLKO STANIA W MIEJSCU....
 
 
gluch
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 16-03-2010, 11:09    

Barbara , słaba , duża męska głowa, zły układ rąk, brak wieży \obowiązują kanony \,
podobnie Florian. Krzyz łatwy w realizacji, kompozycja nie własna.
 
 
Zeno_St 
aktywny forumowicz


Imię: Zenon
Nazwisko: Stańko
Dołączył: 15 Sty 2010

Skąd: Rybnik
Wysłany: 16-03-2010, 11:41    

Mieciu Jak na św.Barbarę to z takimi atrybutami jak Marek tu nam przedstawił czyli ; miecz którym była jej zadana śmierć i kielich z hostią symbolizującym Chrystusa to jest to minimum z którymi św.jest przedstawiana. Jest także przedstawiana z ; wieżą w której była więziona ,pismem świętym na którym ustawiony jest kielich, liściem palmowym najczęściej na obrazach czyli błędu tu nie ma co do twarzy i rąk to jest tak jak piszesz.POZDRAWIAM :-D :-D :-D
_________________
Zeno_St NIE BÓJ SIĘ IŚĆ POWOLI,OBAWIAJ SIĘ TYLKO STANIA W MIEJSCU....
 
 
Jazzir
Gość
Wysłany: 16-03-2010, 11:57    

Witaj Marku! Pooglądałem Twoje rzeźby i są trafione. Atrybuty są O.K.. Draperie uwydatnione jak trzeba. Naprawdę fajnie je zrobiłeś. Także - przez kolejne do - mistrzostwa.
 
 
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Mocko
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 16-03-2010, 12:34    

No i jak to mówią uderz w stół a nożyce się odezwą :-) .Mieczysławie już kiedyś przy okazji tematu Dzień po dniu napisałem Ci cytuje.
"Mam pełną świadomość że nie jestem Wit Stwosz,Michał Anioł a co dopiero moim GURU.Może za jakieś 10 lat moje rzeźby Ci się spodobają,ale wątpię,może gdybym był góralem itd...... Na dzień dzisiejszy mój poziom jest niestety tylko taki.Ale obiecuje Ci że będę nad tym pracował."
No jeśli te moje mizerne prace tak bardzo Ci się nie podobają no to co ja na to poradzę .Może omijaj moją pracownie szerokim łukiem .Po co sobie będziesz dzień psuł .No i mnie łatwiej będzie żyć ze świadomością, że u nikogo moje prace nie wywołują negatywnych emocji. :lol: :lol: :lol:
_________________

 
 
Adam 
aktywny forumowicz


Imię: Adam
Nazwisko: Spolnik
Dołączył: 05 Gru 2008

Skąd: Piechowice
Wysłany: 16-03-2010, 5:50    

Tak to już jest. W gusta nigdy nie trafisz. Każdy ma swoją wizję świętych. Gdyby wszystkie wizerunki były nienaganne w stosunku do koniecznych atrybutów to pojawiłby się problem plagiatów. Ja kiedyś namalowałem św.Barbarę. Nie została wyeksponowana bo miała - wydatne usta. Ale czy można uznać wszystkie święte za brzydkie, nieatrakcyjne kobiety?
 
 
kiwak 
aktywny forumowicz


Imię: Sławomir
Nazwisko: Obłażewicz
Dołączył: 25 Gru 2007

Skąd: Goniądz
Wysłany: 16-03-2010, 6:57    

Krytykę Głucha zrozumiałem w ten sposób jedną pracę skrytykował za kompozycję własną a drugą za duplikat nie rozumiem wychodzi na to że źle jest kopiować i źle jest tworzyć coś własnego.Przcież każdy ma swoją wizję danej pracy niewiem może mi się coś pokręciło.
_________________
Obłażewicz Sławomir.
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 16-03-2010, 10:21    

Marku..jak zwykle fajne draperie i szaty..zresztą z daleka widać, że są to Twoje prace :-D .
Krzyż mnie zaciekawił..nie jest dla mnie istotne, czy praca Twojego pomysłu czy też nie..istotne,że przez Ciebie wykonana. Mimo uproszczenia jest głęboka w odbiorze..bardzo podoba mi się ta forma krzyża.
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
Bogusia i Irek 
aktywny forumowicz


Imię: Bogumiła i Ireneusz
Nazwisko: Caniboł
Dołączyła: 07 Lip 2008

Skąd: Skrbeńsko
Wysłany: 16-03-2010, 10:24    

A mnie sie te prace podobają - i to bardzo, są zrobione po mistrzowsku, wypieszczone i dokładnie przemyślane.Znam Marka osobiście i wielokrotnie miałam okazję oglądać jego prace w realu -wierzcie mi są lepsze niż na tych fotkach,a poza tym Marek jest perfekcjonistą nie skończy pracy dopóki jego robótka nie będzie wyglądała tak jak to sobie zaplanował.I powiem tu jeszcze z nutą życzliwej zazdrości, że ja też chcialabym tak fajnie rzezbić, no cóż .....przede mną jeszcze daaaaaaleka droga ,pozdrawiam cieplo i puchato, Bogusia
acha i jeszcze -Marku ja i Irek baaaardzo lubimy Twoje prace oglądać
_________________

 
 
 
gluch
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 16-03-2010, 10:33    

Ludziska kochane , jesteście jak małe dzieci, napisałem ,że te mi się nie podobają, i UZASADNIŁEM DLACZEGO , o innych jego pisałem ,że mi się podobają i też uzasadniłem
DLACZEGO. Ja się wystawia nie nie trzeba oczekiwać tylko klakierowania.
Zrozum to Marku , albo nie wystawiaj i bądź w samozachwycie. Moje też nie wszystkie Ci się podobają , ale ja nie biadolę tylko poprawiam biorąc pod uwagę wszystkie sensowne
wypowiedzi. A Ty rób co chcesz tylko się zastanów dlaczego tak uzasadniłem, grzebiesz w internecie , to porównaj tą Barbarę z innymi i próbuj zrozumieć dlaczego może mi się nie
podobać. Najważniejsze że podoba się Tobie.
 
 
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Mocko
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 16-03-2010, 11:15    

Ależ Mieczysławie ,już nie raz pisałem o tym że jestem świadom swoich niedoskonałości i poziomu swoich prac ,że daleko mi jeszcze do tego co chciałbym robić. A twoją krytykę tutaj odbieram tylko i wyłącznie jak odbicie piłeczki w moją stronę, za posta którego napisałem w temacie " Waski i jego prace" .
Nawiasem mówiąc żeby kreować się na krytyka ,tak jak ty to robisz ,to trzeba umieć to jakoś fajnie ubrać w słowa ,tak żeby osoba do której piszesz nie czuła się urażona (w końcu mieliśmy tworzyć jakąś społeczność) .Bo tak naprawdę to nie wiesz do kogo piszesz, bo znamy się tylko wirtualnie.Twoja krytyka jaką tutaj nam wszystkim próbujesz dać to takie walenie cepem. Mógłbym Ci tutaj zacytować bardzo wiele twoich postów, które były by tego przykładem. ale wątpię czy coś by to zmieniło w twoim pisaniu.
To że zauważyłeś w moich pracach takie czy inne błędy, to Ameryki nie odkryłeś,nie trzeba być nawet rzeźbiarzem żeby to zauważyć . Wielokrotnie pisałem na tym Forum o moich problemach z wykonaniem oczu czy też dłoni i różnych innych ,wiec w czym masz ty problem ?
Troszkę już czasu po tym wirtualnym świecie chodzisz i wiesz jak najboleśniej uderzyć najprościej oskarżyć o plagiat . I ty to robisz . Rzeźbiarza amatora pasjonata piszesz mu że kompozycja nie moja . No tak wiele krzyży już zrobiono i wiele miało całun jako symbol .Wiec w jakimś tam małym stopniu jest to jakiś plagiat (ale kogo ja w końcu zgapiłem)Bronka Józka czy inszego iksińskiego .
I w tym temacie, to wszystko co chciałem ci powiedzieć, no może nie wszystko ale lepiej poprzestanę na tym.
_________________

  
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 14 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 16-03-2010, 11:29    

Mietku, gdybyś zechciał rozwinąć zdanie z Twojego posta: Krzyz łatwy w realizacji, kompozycja nie własna.

Tuż pod postem Marka w którym zaprezentował swoje prace, jest mój komentarz, ze szczególnym uwzględnieniem tego właśnie krzyża.
KRZYŻ symbolizuje wydarzenie z ok . 33 roku n.e. Od tamtej daty minęło niemal 1980 lat. Gdyby w tym okresie, co roku powstał tylko jeden krzyż z klęczącą pod nim postacią, to jak w roku 2010 stworzyć własną, nowatorską kompozycję z tych dwóch elementów???
Wydaje mi się, że nie można nie być posądzonym o naśladownictwo. Z tak małej liczby elementów, nie można ułożyć nieskończonej ilości kompozycji.
Chyba że podasz obraz lub też rzeźbę która mogła by być pierwowzorem pracy Marka.
Ale z drugiej strony, Marek nie wspomina nic, że jest to Jego autorska praca i że zastrzega sobie do niej prawo.
 
 
gluch
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 17-03-2010, 1:42    

1. Szanowny Marku, i Zygmuncie ; krzyży tego typu widziałem wiele ,i w wielu miejscach, podobnych w 95 % do tutaj przedstawianego. Zresztą i w internecie też takie znajdziecie. Gdyby, Marek podał zródło inspiracji nie byłoby tematu.

2.Marku , jeżeli szczery post, nazywasz cepowaniem Ciebie i kontrreakcją to się mylisz
Rozumiem , że interesuje Cie tylko klakiera i, co znaczy żę nie powinienem Twoich
prac nie komentować. Obiecuję , nie będę. TY ZAŚ MOŻESZ MNIE CEPOWAC
DO WOLI BYLE SZCZERZE I KONKRETNIE. Robisz to często w podziemiach
a przecież nigdy nie reagowałem.

3.Bedę Ci wdzięczny za zacytowanie mojego cepowania innych kolegów, bo może
powtórna analiza tematów zmieni moje osądy.
Bardzo proszę tych innych kolegów o wiadomość czy mogę się na temat ich prac wypowiadać . Bo przecież nie muszę. Pozdrawiam wszystkich pokrzywdzonych. Ciebie Marku zapraszam na plener albo do Makowa Podh. w sierpniu lub Suchej Besk. w listopadzie . Może jak razem popracujemy, .... to się zmienią relacje.....
 
 
Klimowski
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 17-03-2010, 3:50    

Mietek napisał -
...Bardzo proszę tych innych kolegów o wiadomość czy mogę się na temat ich prac wypowiadać . Bo przecież nie muszę. Pozdrawiam wszystkich...
Jondruś pisze -
- TAK! MOŻESZ! ;-) ino z litością do mnie! proszeeeeee!
P.S. przyznaję Mieciu, ze jo na Ciebie casem jade jak pierón w podziemiach i nie łobiecujem przestować :oops: :oops: :oops: :oops: i ani mi sie śni :evil:
 
 
gluch
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 17-03-2010, 7:47    

Jestem Jędruś , za , byle szczerze i z uzasadnieniem. Ktoś też wreszcie musi mnie na starość wychowywać ., a w wypadku rzeźbienia korygować i uczyć . Pozdrawiam
 
 
zyga 
aktywny forumowicz


Imię: Zygmunt
Nazwisko: Famuła
Dołączył: 14 Lip 2008

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 17-03-2010, 10:50    

"gluch"]
Cytat:
1. Szanowny Marku, i Zygmuncie ; krzyży tego typu widziałem wiele ,i w wielu miejscach, podobnych w 95 % do tutaj przedstawianego. Zresztą i w internecie też takie znajdziecie. Gdyby, Marek podał zródło inspiracji nie byłoby tematu.


Mietku, Ty też rzeźbisz figury o tematyce kościelnej i nie podajesz chyba źródeł inspiracji. Bo takiej potrzeby nie ma.
Pisałeś nie tak dawno że przystępujesz do wykonania jednej stacji Drogi krzyżowej (nie wiem której). Inni koledzy rzeźbiarze wykonują po jednej z pozostałych stacji.
Załóżmy że wykonujesz pierwszą Stację: skazanie na śmierć.
Jeżeli będziesz trzymał się konwencji przyjętej w Kościele i wykonasz ją podobną do tysięcy innych "pierwszych stacji", czy wtedy nie pojawi się na forum wpis, że taką stację to on już widział, może gdzieś w internecie.
Jeżeli chciałbyś wykonać tę stację nie podobną do innych,by nie być posądzonym o naśladownictwo, musiałbyś obrać drogę A. Hanuszkiewicza. Umiejscowić ją we współczesnych czasach.
Na ścianie godło, Piłat w todze sędziowskiej, Chrystus w adidasach i dżinsach, mikrofony, kamery telewizyjne itd.
Tylko czy ja przystanąłbym przed taką stacją by się pomodlić?

Reasumując: masz rację, tego typu krzyży, jaki wykonał Marek, są setki tysięcy. Łudząco podobnych do siebie.
Ale czy to znaczy że ktoś, dla siebie lub swoich znajomych, nie powinien takiego krzyża wystrugać?
Ostatnio zmieniony przez Gotfryd 17-03-2010, 11:20 , w całości zmieniany 1 raz  
 
 
gluch
[Twój profil został usunięty!]

Wysłany: 18-03-2010, 5:53    

Szanowny Zygmuncie , w wypadku tej stacji , na pewno napisałem , kompozycja własna,
i Gwarantuję Ci ,że tak jest, masz internet , udowodnij jak znajdziesz chociaż
podobną. Ja wylosowałem Wniebowstapienie, i zrobiłem go inaczej jak ogólnie rzeźbione czy malowane . Najcześciej przedstawiane jest jako Chrystus w obłokach a na dole dwoje
machających rekami apostołow. Nie szukałem i nie byłem na poswieceniu całości
7 marca \miałem ten plener\ ale podobno są w internecie pod hasłem
Chata na groniu państwa Kowalcze. Jak bys znalazł to byłbym wdzięczny bo jestem
ciekaw co zrobili inni . Meszna .
 
 
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Mocko
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 23-11-2010, 4:31    

Chciałbym dzisiaj przedstawić moją nową pracę , jeszcze cieplutka bo dziś skończona . Jest to św. Barbara . Figurka jest wykonana z lipy , ma 52 cm. wysokości i jest woskowana .
Kim była św .Barbara .
Według podania, Święta Barbara urodziła się w Nikomedii , jako córka bogatego i wpływowego człowieka ( kupca) o imieniu Dioskur . Odznaczała się niezwykłą urodą i wielkimi zdolnościami – była wykształcona i inteligentna ; o jej rękę miało ubiegać się wielu znakomitych młodzieńców, lecz Barbara wszystkich odprawiała z kwitkiem. Spotykała się natomiast z niewielką grupką chrześcijan , którzy ukrywali się wówczas przed prześladowaniami ze strony jednego z najokrutniejszych cesarzy – Galeriusza Waleriusza Maksymina . Ojciec Barbary, gorliwy poganin, pragnąc uchronić córkę przed wpływami zdeprawowanej młodzieży, niechcianymi konkurentami, a także ustrzec przed chrześcijaństwem, wybudował warowną wieżę, w której umieścił córkę i trzymał pod zamknięciem. Zezwolił jej jednak na wizyty różnych nauczycieli . Jak podaje legenda wśród nich był lekarz , chrześcijanin ( Walentiusz ), który zapoznał swoją uczennicę z religią chrześcijan . Efektem było nawrócenie Barbary – dziewczyna , w tajemnicy przed rodzicami , przyjęła z rąk swego nauczyciela chrzest .
Dręczona przez ojca, uciekła w końcu do lasu i ukryła się w górskiej grocie. Zdradzona przez tamtejszego pasterza, została ujęta przez służbę ojca i przekazana władzom rzymskim. Ponieważ Barbara nie chciała wyrzec się swojej wiary, torturowano ją: biczowano, przypalano ogniem, kaleczono, szarpano żelaznymi szponami, obcięto piersi, pędzono nago ku pośmiewisku obywateli rodzinnego miasta i w końcu wydano wyrok . Barbara została skazana na śmierć przez ścięcie mieczem . Według tradycji , poniosła śmierć męczeńską z rąk swojego ojca w roku 306.
W ikonografii Św. Barbarę ukazywano przede wszystkim jako patronkę dobrej śmierci w koronie i aureoli, w płaszczu z welonem, trzymającą palmę męczeństwa, kielich , lub wspartą na mieczu, od którego zginęła. Często w tle umieszczano wieżę, w której była więziona
Św .Barbara jest patronką górników , hutników , marynarzy, rybaków, żołnierzy, kamieniarzy, więźniów

_________________

 
 
skoya 
aktywny forumowicz

Imię: Jerzy
Nazwisko: Skóra
Dołączył: 12 Sty 2009

Skąd: Jaworzno
Wysłany: 23-11-2010, 4:56    

Piękna rzeźba i piękna opowieść Marku. Zastanawiam się nad grudniową pracą miesiąca.......................... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: w takim razie ja poczekam do stycznia............... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
żartuje .........cóż dodać do tak wspaniałej pracy wszystko zgodne z kanonami praca mistrzowska, ciekawe czyje oczy będzie cieszyła i czyich modlitw wysłuchiwała..........Pozdrawiam Marku i zazdroszczę właścicielowi.........
_________________

 
 
Zeno_St 
aktywny forumowicz


Imię: Zenon
Nazwisko: Stańko
Dołączył: 15 Sty 2010

Skąd: Rybnik
Wysłany: 23-11-2010, 7:09    

Dzięki za wyczerpującą historię tej patronki jesteś mistrzem w wykonywaniu odzieży a co musisz poprawić to wiesz chociaż widać już jakieś postępy ...........Pozdrawiam hej :-D
_________________
Zeno_St NIE BÓJ SIĘ IŚĆ POWOLI,OBAWIAJ SIĘ TYLKO STANIA W MIEJSCU....
 
 
FREDEK 
aktywny forumowicz


Dołączył: 20 Paź 2009

Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 23-11-2010, 8:18    

Marku rzeczywiście, piękna opowieść i piękna rzeźba.Ja jak wiesz jestem kamieniarzem i Szczerze mówiąc, nie wiedziałem że Sw. Barbara jest patronką również kamieniarzy. Dziękuję !!
_________________
FREDEK
 
 
arabski 
aktywny forumowicz


Imię: Mirosław
Nazwisko: Czeladka
Dołączył: 19 Mar 2010

Skąd: Bolesławiec Sl.
Wysłany: 23-11-2010, 8:34    Sw.Barabara

Mareczku jak zwykle nie można nic zarzucić kolejnej Twojej pracy. Poprostu perfect.Bardzo ładnie naturalnie wkomponowały się te przebarwienia w dolnej części rzeźby,chociaż jest ich tylko kilka,to na drugiej fotce ładnie sie cieniują.( ach te wymiary)
_________________
Mirek
 
 
 
malgorzata 
aktywny forumowicz


Imię: Małgorzata
Nazwisko: Kieras
Dołączyła: 03 Kwi 2008

Skąd: Mysłów
Wysłany: 24-11-2010, 10:05    

Jeszcze ładniejsza od poprzedniej. Twarz subtelniejsza.
Ciekawi mnie bardzo , ile Ty już tych Barbar wyrzeźbiłeś.
Dzięki Tobie poczytałam sobie o żywotach świętych i po raz pierwszy zapoznałam się z losami św. Małgorzaty.
Pozdrawiam serdecznie. Małgorzata
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 24-11-2010, 10:18    

Mareczku..Ty jesteś "mistrzo"..więc można już tylko pracę Twoją pochwalić :mrgreen:
Świetnie też przekazałeś nam historię Św. Barbary..ja bez bicia przyznaję się, że tej historii nie znałam wcale :oops: A teraz już jestem oświecona..i naprawdę pracą Twoją zachwycona..brawo Mareczku x:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Mocko
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 24-11-2010, 10:22    

Dziękuję serdecznie wszystkim za wypowiedzi :oops: .
Małgosiu trudno określić ile tych Barbar było , sam nie wiem , ale na pewno ponad dwadzieścia .
Mirku te przebarwienia są stąd że na dolę w podstawie jest rozgałęzienie i są ukryte sęki i dlatego takie kolorki .
_________________

  
 
 
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Mocko
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 02-12-2010, 9:21    

Skończyłem dziś św. Mikołaja . Nie jest to prawdziwe odzwierciedlenie tej postaci świętej , chodzi o atrybuty , ale wzorowałem się na figurce świętego znajdującej się w Sanktuarium św .Mikołaja w Pierścu . Kim był święty to raczej każdy wie i łatwo o tym poczytać chociażby w internecie .
Ja chciałbym wam przekazać w takim ogromnym skrócie legendę , jak powstała figurka do tego kościoła . Źródłem informacji był opis znajdujący się na stronie parafii . Legenda naprawdę ciekawa bo o takim samym zapaleńcu do tworzenia , jak my

http://www.piersciec.biel...is/parafia.html

LEGENDA
Działo się to w księstwie cieszyńskim, w okolicy, gdzie Wisła wyrwawszy się górom wpływa na nizinę. Między żabim krajem a górami szedł gościniec książęcy, wiodący z Cieszyna do Bielska, z Bielska do Krakowa.
Pastucha rzeźbiarza wołano Mikoła, po ojcu był Wałach. Mikoła był niezdarzony; jąkała i miał na szyi gulę czyli wole. Z racji tego wola głowę skrzywił w lewą stronę. Służył był gospodarzom za sam wikt, jużci - ani obfity, ani przesadnie kraszony. Jedną miał chłop rozrywkę i jedną zmyślność niezwyczajną: przednio umiał strugać drzewo. Kozikiem wyrobił jak nikt łyżkę , kopystkę , kłótkę do mieszania jaj, faskę do sera, osadę do topora. dzięki tej umiejętności odżywiał się nieco lepiej niż z łaski gminnej . Surowca na Mikołowe wyroby dostarczała owa lipa, zwalona przed laty. Choć stara, drzewo miała zdrowe, poddające się woli strugacza . Pomału Mikoła przerobił wszystkie mniejsze konary, potem grubsze, aż nareszcie pozostał sam pień, piękny, duży kloc . Pastuch obchodził go wokoło , dumał i myślał, co z niego uczyni , ale wydumać nie mógł. Raz w czasie tego pacierza naszła go ochota wyrzeźbić figurę swojego patrona. Kiedyś, jeszcze za życia rodziców, Mikoła był z nimi w Cieszynie w kościele przy zamku . W głównym ołtarzu stał święty Mikołaj jak żywy . Chłopiec zapamiętał sobie jego strój i postać . Przymknąwszy oczy widział posąg . I takiego samiuteńkiego zapragnął wyrzeźbić swym starym kozikiem w tym lipowym klocu. Z wielkim trudem zatoczył pień do pustej szopy stojącej na skraju pastwiska, pchnął pod stojący tam żłób, mierzwą przysypał i czekał miesięcznych nocy, by zacząć robotę. Gdy wreszcie miesiąc wzrósł i nocą stawało się tak jasno jak w dzień, tyle że nie złociście , a srebrnie - Mikoła rozpoczynał pracę. Z szacunkiem wytaczał świętego na środek szopy i do świtu obdziabywał go toporkiem. Dopiero gdy dniało, ukrywał swój skarb i szedł po bydło . Dzień dłużył mu się nieznośnie, nie mógł się doczekać do wieczora . Odtąd wszystkie jego myśli pochłonęła zamierzona figura, przestał strugać cokolwiek innego i gospodynie darmo prosiły o nowe łyżki . Zagniewane przestały dawać mu chleba i szperki. Skoro taki nieużyty, niech się zadowoli wiktem gminnym!

Cztery lata z okładem trwała Mikołowa praca wokół posągu patrona . Z każdym rokiem pień lipowy , upodabniał się więcej do postaci ludzkiej.

Aż nadszedł dzień , że Mikoła skończył rzeźbę. Choćby nie wiem jak chciał, nic do niej dodać nie umiał . Postawił posąg na środku szopy w pełni miesięcznej poświaty i patrzył nań, patrzył... Nie śmiejąc wtaczać figury pod żłób zostawił ja na środku stajni, zawarł wrota i poszedł spać. Zbudziły go ze snu wrzaski. Porwał się na równe nogi, myśląc, że wilki podchodzą
- Nicponiu! Próżniaku! Łazęgo! - krzyczy gospodarz i rznie pastucha palicą przez grzbiet . Śpisz, chacharze a chlew gore! - Gore! Gore! - krzyczą zewsząd. Ludzie biegną z osękami , widłami. Oniemieli , rymnęli na klepisko w dziwie, w przerażeniu . Bo ognia żadnego nie ma . Żywina leży spokojnie. Krowy żują i stękają; owce krzępią jak to owce. Pomiędzy nimi stoi ludzka pos tać z drzewa i z niej taka jasność idzie.

- Cud! Cud! - wołają, płaczą, w piersi się biją. Od wsi lecą baby, dzieci. Mikoła klęczy pospołu z innymi. Oczu nie śmie podnieść. Nie mówi nikomu, że on figurę wyrzeźbił, bo po co? Nie uwierzą - i słusznie. Wszak nie on tę jasność sprawił.
Teraz gospodarze radzą, gdzie posąg przenieść, cudownie z nieba zesłany. Ten radzi tak, ten inaczej. Nareszcie przyszli do zgody, żeby postawić świętego na rozstaju w olszynie.
Na przenosiny zeszło się luda z całej okolicy. Sam dziekan życzył właścicielowi wsławionej cudem szopy błogosławieństwa Bożego. Stał święty Mikołaj na spiłowanym równo pniu dębowym i gdy mrok zapadał, rozświecał się z wolna, błyszcząc jak zorza do świtu. Ludzie, ciągnęli tłumnie oglądać, zazdrościć i dziwować się.

Tylko pastuchowi Mikole nie wyszła ta sprawa na dobre. Jakby go figura urzekła - ciągle pod nią siedział i na swojego Patrona patrzył. W robocie się całkiem zaniedbał, tak że go w końcu przegnano.

Któregoś dnia, a była już tęga zima, znaleziono pastucha nieżywego pod figurą. Tam też nieopodal go pochowano.

_________________

  
 
 
winiar 
aktywny forumowicz


Imię: Michał
Nazwisko: Winiarski
Dołączył: 10 Mar 2010

Skąd: Bieliny/Kielce
Wysłany: 03-12-2010, 12:44    

Marek pytanie mam. Jak zrobiłeś laskę?
 
 
waski 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Mocko
Dołączył: 11 Wrz 2008

Skąd: Jastrzębie - Ruptawa
Wysłany: 03-12-2010, 4:04    

Normalnie się robi , bierzesz patyczek i strugasz . h: albo jak na filmiku . ble h
http://www.youtube.com/watch?v=gKsFvFLmsqE
_________________

  
 
 
arabski 
aktywny forumowicz


Imię: Mirosław
Nazwisko: Czeladka
Dołączył: 19 Mar 2010

Skąd: Bolesławiec Sl.
Wysłany: 03-12-2010, 6:56    laska

Marku dobre he he he x: x: x: x: x: x:
_________________
Mirek
 
 
 
ZbyszekJ 
aktywny forumowicz


Imię: Zbigniew
Nazwisko: Jończyk
Dołączył: 11 Wrz 2010

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 04-12-2010, 9:38    

Witaj Marku. W przekazie legend jesteś również wspaniały jak w rzeżbie.Opinie wcześniej kolegów i kolezanek mówią wszystko- przyłączam się do nich. _brawo _brawo
 
 
Janusz Frihauf 
aktywny forumowicz


Imię: Janusz
Nazwisko: Frihauf
Dołączył: 20 Cze 2009

Skąd: Brzeg
Wysłany: 08-12-2010, 6:11    

Wspaniale rzeźbisz,że aż mnie zazdrość wzięła.
Jak zacząłem czytać odpowiedź jaką dałeś Michałowi to zupełnie o czym innym pomyślałem.Chyba powinienem przemyśleć swoja osobowość. :mrgreen:
_________________
Janusz
 
 
skoya 
aktywny forumowicz

Imię: Jerzy
Nazwisko: Skóra
Dołączył: 12 Sty 2009

Skąd: Jaworzno
Wysłany: 08-12-2010, 8:14    

Marek ;-) ;-) ;-) to ty taki jesteś ???????jak zrobić laskę na Youtube pokazujesz???? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: v: v: v: v: v: v: a nie łaska o lasce filmiku instruktarzowego zrobić????????? c: c: c: c: c: c: c: c: ............nawet temat można założyć........... _brawo _brawo _brawo _brawo pozdrawiam was wszystkich którzy tak jak ja takiej laski zrobić nie potrafią c: c: c: c:
_________________

 
 
ZbyszekJ 
aktywny forumowicz


Imię: Zbigniew
Nazwisko: Jończyk
Dołączył: 11 Wrz 2010

Skąd: Częstochowa
Wysłany: 09-12-2010, 9:35    

Marku nie wytrzymałem i dołożę swoje trzy grosze. Co do laski jak i do rozwiązania innych problemów kazdy ma swój punkt widzenia i sposób rozwiązania. Ja znam takie przysłowie : Masz łeb i ........ to kombinuj- i powinno wyjść. W tym fachu bez kombinowania ani rusz.Ale mnie co innego niepokoi o ile z laską sobie dałeś radę to worka z prezentami nie potrafisz?Pozdrowienia.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone