Forum Rzeźbiarzy Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

FAQFAQ  Tutaj MieszkamTutaj Mieszkam  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Poprzedni temat :: Następny temat
"Mój warsztat"
Autor Wiadomość
Sadzio 
aktywny forumowicz


Dołączył: 19 Lis 2007

Skąd: Wrocław
Wysłany: 30-12-2008, 9:53    "Mój warsztat"

Niestety ale na chwilę obecną nie mogę sobie na nic innego pozwolić.
Ale z braku laku...
 
 
 
Darek_M 
aktywny forumowicz

Imię: Dariusz
Nazwisko: Mucha
Dołączył: 21 Sty 2008

Skąd: Bukowiec Warmińsko-mazurskie
Wysłany: 31-12-2008, 7:53    

Znam ten ból, pracujemy w podobnych warunkach tylko ,że Twoje prace są o niebo lepsze ,widać w nich talent i kunszt.
 
 
Dariusz Zawadka 
aktywny forumowicz


Imię: Darek
Nazwisko: Zawadka
Dołączył: 09 Wrz 2008

Skąd: Góra Kalwaria
Wysłany: 01-01-2009, 9:23    

Z mojego doświedczenia wiem, że im lepsze miałem warunki do pracy tym gorsze rzeźby powstawały. Jeśli przyjdzie ochota na tworzenie to nic nie jest w stanie przeszkodzić, a te przeszkody to nawet pomagają. Natomiest kiedy mam luksusowe warunki i nic nie przeszkadza to się chyba jakoś rozleniwiam i nic mi nie wychodzi. Marzyłem o dobrze wyposażonej pracowni, wolnym czasie na tworzenie myśląc, że dopiero wtedy będę rzeźbil. Teraz wiem, że się oszukiwałem, bo nie o warunki chodzi ale o potrzebę i chęć tworzenia.
Ciekaw jestem jak jest u Ciebie?
_________________
Darek Z.
 
 
Sadzio 
aktywny forumowicz


Dołączył: 19 Lis 2007

Skąd: Wrocław
Wysłany: 04-01-2009, 2:16    

Jest w tym coś...
Ale do końca nie mogę się z tym zgodzić. Nieraz mam ochotę podziobać coś a tu np. zimno na balkonie (jak teraz). :-(
Kiedyś gdy korzystałem z pracowni mojego nauczyciela był znacznie lepiej. Był kąt do rzeźbienia, ostrzenia dłut, klejenia, picia kawy...
Teraz chcąc podostrzyć dłuto muszę robić generalne przemeblowanie w swoim kącie i często się zdarza, że poprostu zamieniam je na inne a tępe składam gdzieś na boku do czasu aż okazywało się ,że nie mam czym rzeźbić:D.
Ale mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni.
Pozdrawiam
 
 
 
beycen 
aktywny forumowicz


Imię: Marek
Nazwisko: Górczyński
Dołączył: 05 Sty 2009

Skąd: Włocławek
Wysłany: 12-01-2009, 10:05    

Witaj Radku.
Doskonale rozumię Twój problem potrzeby jakiegoś większego kącika a najlepiej gdyby był on w miarę mozliwości właściwych rozmiarów.
Jednak ważny jest zapał i wielka chęć do pracy ,a tych cech Ci nie brakuje .Oglądając to co wykonałeś jestem pełen uznania oraz podziwu znajac warunki w jakich te piękne prace powstały.Uważam że masz bardzo silną wolę i upór niemały ,a to przynosi z czasem nagrodę.Zycie ciągle zaskakuje nas niespodziankami,.
Najważniejsze jest mieć satysfakcję z tego co sie robi oraz z tego co sie osiągneło.
Serdecznie pozdrawiam .
_________________
Pozdrawiam

MAREK
 
 
Krzysztof Przyg 
aktywny forumowicz


Imię: Krzysztof
Nazwisko: Przygoda
Dołączył: 06 Gru 2008

Skąd: Przywidz
Wysłany: 19-01-2009, 6:53    

Wszyscy mają racje po części. chęci są ważne ale kąt do pracy rzecz potrzebna . mam pracownie ale i tak pracuje w domu ... i druga połowa gania mnie ze ścierą. wióry można spotkac w każdej części domu... pozdrawiam!
_________________
krzychu!!!
 
 
Sadzio 
aktywny forumowicz


Dołączył: 19 Lis 2007

Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-01-2009, 10:23    

:-D :-D :-D :-D :-D :-D :-D
Znam to.... tzn mnie tez ganiaja ze ścierą :-D :-D
 
 
 
wowo 
aktywny forumowicz

Dołączył: 22 Gru 2008

Skąd: czarnów
Wysłany: 19-01-2009, 10:27    :-)

ha ha mam to samo "urwanie" głowy, żona się wścieka ale tak " w głębi duszy" rozumie...
 
 
dragon 
aktywny forumowicz


Imię: Andrzej
Nazwisko: Ścibiorski
Dołączył: 14 Sty 2009

Skąd: Zamość
Wysłany: 24-01-2009, 10:59    

większość z nas, ci przynajmniej co mieszkają w różnego rodzaju blokowiskach muszą godzić życie domowników z własną pasją.
Ja często przegrywam tą walkę z obiadem, ulokowałem się w kuchni więc sami rozumiecie ....
_________________
„Czas to ludzie, bo to ludzie tworzą czasy, dobre lub złe”
 
 
 
frowak 
Przyjaciel.



Imię: Ireneusz
Nazwisko: Sokół
Dołączył: 01 Sty 2009

Skąd: Lądek Zdr. Dolnośląskie
Wysłany: 25-01-2009, 12:33    

Ból, ból jak się nie ma człowiek gdzie podziać :-| ...
Do mnie się niedawno szczęście uśmiechnęło- zamieniłem się z sąsiadka na piwnice.
Mam teraz do dyspozycji aż 10m2! Właśnie usiłuje ja sobie urządzić :-D .
 
 
Sadzio 
aktywny forumowicz


Dołączył: 19 Lis 2007

Skąd: Wrocław
Wysłany: 27-01-2009, 10:34    

Ja z sąsiadami taez rozmawiałem ale spaliło na panewce. Piwnicy nie posiadam więc zamiana nie wchodziła w gdę. Ale rozmowa o wynajmie równiez. Dodam, że sąsiedztwo dużo starsze niź blok a blok z lat 60-tych. To ich i koniec. Na szczęście balkon posiadam. Tylko po 20.00 nie mogę używać młotka bo mi kochane babcie po rurach kaloryferowych zapierniczają jakimiś młotkami :-D .
 
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 27-01-2009, 11:00    

Sadziu, łączę się z Tobą w "cierpieniu" :mrgreen: Ja z racji, że jak dłutko w dłoń biorę to raczej tylko wieczorem, więc pobijaczki ad akta są odstawione. Szybciej wyrabiają mi się odciski od dłutka popychania niż rzeźby wyrabianie..ale..jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :mrgreen: Szczęściem na razie dłubię w małych kawałkach, więc mieszczą mi się w pokojowych zakamarkach ! A ostatnio już prawie w akcie desperacji..zajęłam się koncepcją piwnicy przystosowania ! Mój sąsiad tak właśnie ma..piwnicę przystosował, więc może tam sobie trochę pohałasować !
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
rudiart
[Twój profil został usunięty!]

  Wysłany: 27-01-2009, 11:06    Pracownia Sadzia

Radek, kiedyś przed laty wypadło mi zamieszkać w Łodzi, mieszkałem w blokach na Bałutach tzw, "dolach" ładne miejsce dużo zieleni, parki. Warsztat wynajmowałem na tej samej dzielnicy ale prawie 25 km nie zawsze chciało mi się jeździć. Wyczaiłem że są dwie pralnie i nikt tam nie pierze, zaprzyjaźniłem się z administratorem i miałem dodatkowa pracownię w tym samym domu :lol: no wiadomo nie chodziło o produkcję, ale zawsze mogłem wymknąć się na godzinkę lub dwie z domu i zająć tym co bardzo lubię :lol:
Może miałem szczęście :-/ ale nie można się poddawać, trzeba szukać :lol:
Rudi
 
 
HaSaKi 
aktywny forumowicz


Dołączył: 15 Paź 2007

Skąd: Świdnica
Wysłany: 29-01-2009, 11:29    

Nie przejmuj się każde miejsce jest dobre, masz swobodę ruchu i GIT :mrgreen: ważne, żeby tworzyć, nie ważne gdzie, ale ... trzeba myśleć o swoim koncie do pracy...
_________________
Pracownia Artystyczna "The Art of Sculpture" Przemysław Zdziech ZAPRASZAM
 
 
Sadzio 
aktywny forumowicz


Dołączył: 19 Lis 2007

Skąd: Wrocław
Wysłany: 07-02-2009, 11:21    

No i się dorobiłem. :lol:
Oszklony balkon caly mój :lol:
 
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 07-02-2009, 11:38    

Sadziu..a jakie gabaryty ma ta pracownia balkonowa ? Pomysł fajny..ja kombinuję, żeby w pokoju, właśnie przy balkonie wydzielić kącik rzeźbowy, ale na balkonowy nie wpadłam :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
Sadzio 
aktywny forumowicz


Dołączył: 19 Lis 2007

Skąd: Wrocław
Wysłany: 08-02-2009, 10:07    

Morimko balkon jest malusi.
Jakieś 2 m na 1 m czyli raptem 2 m kwadratowe. Ale jest całkowicie do mojej dyspozycji :lol:
Nie muszę już sprzątać po każdorazowym zakończeniu pracy. Wprawdzie wygląda to trochę jak śmietnik ale wszystko jest pod reką.
Włączam muzykę i "walczę". Trochę już na nim napłodziłem więc niebawem pewnie wrzucę kilka fotek prac ale najpierw je musze zawoskować.
Pozdrawiam.
 
 
 
Morima 
aktywny forumowicz


Imię: Maria
Nazwisko: Moryc
Dołączyła: 05 Lip 2007

Skąd: Kędzierzyn-Koźle
Wysłany: 08-02-2009, 12:22    

Hmmm..mój balkon jakieś 4 na 1,5 metra. Resaumując..będę mieć bałaganu twórczego jakieś 6,7 kwadratowego metra :mrgreen: Ale jak się ma tylko jakiś kąt w mieszkaniu, to masakryczne jest codzienne jego sprzątanie :evil:
Z ciekawością czekam na nowe prace. Przy okazji..tego co towarzyszy Ci rzeźbowaniu jakoś nie znałam, ale chyba spodobały mi się te panie :mrgreen:
_________________
Maria Moryc
" Przez trudy do gwiazd "
 
 
 
kiwak 
aktywny forumowicz


Imię: Sławomir
Nazwisko: Obłażewicz
Dołączył: 25 Gru 2007

Skąd: Goniądz
Wysłany: 17-02-2009, 1:49    

Panie Radosławie dobrze zorganizowane miejsce do rzeźbienia. Ciekawi mnie jedna rzecz czy przy tej ławeczce jest jakieś ścisk do montowania drewienka. Już wcześniej obejrzałam pana stronką bardzo ładne są pańskie rzeźby szczególnie żydki.
:-)
_________________
Obłażewicz Sławomir.
  
 
 
Sadzio 
aktywny forumowicz


Dołączył: 19 Lis 2007

Skąd: Wrocław
Wysłany: 17-02-2009, 7:40    

Panie Sławku.
Ścisków uzywam tylko do klejenia.
Nauczyłem sie za młodu :-D ,że w jednym ręku trzymam drewno zaś w innym dłuto. Starałem się pracować z różnego rodzju "trzymakami" do drzewa ale nawyki wzięły górę. Lepiej mi się pracuje manipulując dłutem jak i drewnem.
Pozdrawiam.

PS
Prosze mówic do mnie na ty.
Bez panania ;-)
 
 
 
Kulka 
aktywny forumowicz


Dołączyła: 29 Sty 2009

Skąd: tarnów
Wysłany: 17-02-2009, 10:24    

Witam Radku :lol: :lol: :lol: i gratuluję!!balkonu-pracowni..super :-D :-D :-D też ten ból pojmuję bo ja blokowa dłubaczka...hm do tego jak nie sprzątnę wiórek to moje kotki je zaraz rozniosą...nio i tak jak to w bloku..ale nic to jak jest tylko trochę czasu i rączki sprawne i oczka się nie kleją to dawaj za dłutka i jest pełnia hi hi... Twoje rzeźby mnie zaintrygowały...są dla mnie jak aktorzy zaczymani w geście(mam takie"wypaczenie"ze względu na pracę w teatrze,pewnie)...nawet jest dwóch Żydków,którzy rozprawiają ze sobą..ci z monetami hi hi :lol: ..niesamowite..najbardziej zauroczyła mnie postać z kosą wyrzeźbiona w brzozie..to piękne jak wykorzystałeś kształt pniaczka i korę...ha podoba mi się Twoja wyobraźnia :lol: :lol: :lol: pozdrowionka
_________________
Bóg śpi w kamieniu,oddycha w roślinie,śni w zwierzęciu,budzi się w człowieku...
 
 
kiwak 
aktywny forumowicz


Imię: Sławomir
Nazwisko: Obłażewicz
Dołączył: 25 Gru 2007

Skąd: Goniądz
Wysłany: 22-02-2009, 5:05    

Radku byłem na Twojej stronce i ciekawi mnie jakiej wielkości są rzeźby żydków. Pisałeś w którymś z postów, że wykonujesz je z gałęzi. Podoba mi się styl w jakim wykonujesz te prace.
_________________
Obłażewicz Sławomir.
 
 
Sadzio 
aktywny forumowicz


Dołączył: 19 Lis 2007

Skąd: Wrocław
Wysłany: 23-02-2009, 7:11    

Żydki są małe.
Od 10 do 60 cm.
Najczęściej są to okolice 30 cm.

Pozdrawiam
 
 
 
Zeno_St 
aktywny forumowicz


Imię: Zenon
Nazwisko: Stańko
Dołączył: 15 Sty 2010

Skąd: Rybnik
Wysłany: 10-10-2010, 1:23    

Witam i pozdrawiam cię Sadzio! Znam takie warunki bo mieszkałem na blokach przez jakieś 30 lat .Rzeźbiłem w kuchni a potem jak zmieniłem materiał na grafit to zrobiłem sobie kącik w piwnicy. :-D :-D :-D
_________________
Zeno_St NIE BÓJ SIĘ IŚĆ POWOLI,OBAWIAJ SIĘ TYLKO STANIA W MIEJSCU....
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasado S.Kwasniak 2007 Done by Rzezbiarz
Wszystkie prawa zastrzeżone