{ Zobacz temat - Warsztat
 
Forum Rzeźbiarzy
RZEŹBA w DREWNIE
Dla tych co rzeźbią i kochają piękno
Kochasz sztukę?Zapraszamy

Warsztat Bogusława "rzezba" - Warsztat

rzezba - 13-07-2008, 10:06
Temat postu: Matka Boska Wspomożenia Wiernych
Coś się już robi



Mam sporo fotek odnośnie przygotowania tej bryły i w jaki sposób ją kleiłem, jeśli byłoby zainteresowanie to wówczas coś wymodzę. Nie wiem czy warto, bo trochę trzeba by było poświecić czasu na przygotowanie tego i opisanie wszystkich szczegółów.

Stworzyłem specjalny dział dla wykonywania tej rzeźby , ale co, coś dopisałem to i tak nie było tego widać na stronie bezpośrednio , dlatego też piszę w tym dziale Warsztat

kiwak - 13-07-2008, 11:38

:-) Panie Bogusławie mnie praca nad cała tą rzeźbą by bardzo interesowała łącznie z klejeniem, jeśli by to nie sprawiało kłopotu proszę o pełną dokumentację zdjęciową nad tą rzeźbą oczywiście z opisem.
Gotfryd - 13-07-2008, 11:47

Boguś ja osobiście jestem niezmiernie zainteresowany jak powstaje tego typu rzeźba. Jak powstaje rzeźba od samego początku gdzie materiał trzeba kleić, doklejać. Do tej pory rzeźby większych gabarytów wykonuję jedynie z litego kloca jaki mam. Nie mam pojęcia, nawet zielonego :-P :mrgreen: jak się zabrać od początku do takiej pracy. Jeśli nie sprawi Ci to większej trudności, bardzo proszę o zamieszczenie choć kilku fotek z choć krótkim opisem wykonania takiej pracy. Interesuje mnie przede wszystkim z jakich kawałków drewna klei się całość takiego bloku do rzeźbienia. Wierzę, że znajdziesz troszkę czasu dla pokazania tego zagadnienia :-D
pozdrawiam Gotfryd

mazur - 13-07-2008, 12:43
Temat postu: Ale szalejesz z tym rzeźbienim...
Ty to jesteś tytan pracy. Trzeba cię za to podziwiać Boguś. :-D

Widzę że nie możesz wytrzymać i twarze robisz zaraz na początku pracy. Ja zaś odwrotnie, już pod koniec. A włosy zawsze na samym końcu.

Masz dobry pomysł, zrób nowy dział i pokaż ludziom pracę przy tej rzeźbie od początku, łącznie z narzędziami podczas pracy. Dla wielu początkujących rzeźbiarzy będzie to ogromna pomoc. A może i zachęta do większego formatu. Może nie zrobią nam konkurencji. No nie? Jak myslisz. Ja mam nadzieję że nie... ;-) 8-)

Morima - 13-07-2008, 2:04

Boguś, ja pod tym nowym działem podpisuję się rekami i nogami :mrgreen: Konkurencji raczej nie zrobimy.ale co się ( my niedouczeni) naumiemy..to naumiemy :mrgreen:
rzezba - 13-07-2008, 3:34

Nie spodziewałem się takiego zainteresowania, moment zaraz sobie kawę wypiję i zabieram się do przedstawienia :mrgreen:

A tą twarz to tak się zagalopowałem i jakoś tak poszło, chociaż powiem tak szczerze, że jak mam twarz to lepiej mi mogą wyjść dalsze proporcje.

[ Dodano: Nie 13 Lip, 08 19:27 ]
Tak więc zaczynamy przedstawienie:

1. Zastanawiałem się jak to wszystko wykonać, z zasady uważam ,ze powinno się to wykonywać z klejonki, czyli podobnie jak kleiłem tą płaskorzeźbę „Ołtarz”, ale cena została obcięta ( nie uzyskałem ceny jaką chciałem), a miałem zamiar dać zarobić stolarzowi. Trudno się mówi, stolarz i tak miałby problemy z posklejaniem tej bryły i z pewnością sam musiałbym to zrobić. Straciłbym też i trochę czasu, chyba więcej niż teraz przy tej kombinacji jaką zrobiłem – czyli przygotowanie bryły.

2. Miałem pod zadaszeniem kloc o wym długość: 2.30m.- średnica z 40cm. Le zał już może z 5-6lat. Był czysty , czyli bez większych sęków, trzymałem go na wykonanie Jezusa na krzyżu, ale myślę Matka boska to też dobre zamówienie, więc oberżnąłem go na odpowiedni wymiar 165cm. Czyli po 30 cm z obu stron odrzuciłem. Drewno było wyschnięte jak należy a jednak kiedy obciąłem je i zostawiłem na dwa dni na powietrzu , a wówczas było dość gorąco, to zauważyłem ,ze od czoła – (górna część , bo stał na sztorc) zaczyna mi pękać, co jest? Pomyślałem – drewno wyschnięte a tu jeszcze jakoś pracuje. Ale powiem wam jak zatrzymać już w zasadzie wyschnięte drewno, aby dalej nie pękało, po prostu trzeba nalać tam kleju rakol i to wystarczy , ale jeśli drewno jest naprawdę dość suche.

3. Dalej musiałem coś zrobić aby można było wyrzeźbić Jezuska, wiadomo, że trzeba dokleić kawał kloca najpierw obciąłem piłą łańcuchową część kloca przy tej stronie gdzie miałby być Jezusek, a następnie musiałem tego kolca spasować. Ja robiłem to ręcznie ściskając ściskami a następnie piłowałem to piłą ręcznie i tak po kolei, aż zeszły mi się te dwie płaszczyzny. To jet cholernie dużo pracy ale nie mam takiej szerokiej heblarki , a łazić cały czas po stolarzach mi się nie chce. No nie wiem czy Morina byś sobie poradziła z tym cięciem, widziałem te twoje zdjęcia jak rzeźbiłaś , po tych nóżkach zauważyłem, że jesteś taka delikatna. Na zdjęciach 1,1a,1b,1c widać ten cykl sklejania. Oczywiści wszystko to robiłem jak to mówi hoelmeann na czuja , bez żadnego modelu, tylko to zdjęcie sobie wydrukowałem i zostały mi jeszcze zdjęcia z poprzedniej Matki Boskiej którą robiłem.


4. Kloc był jeszcze za wąski więc trzeba było przygotować jakiegoś balika, aby przykleić go to tego głównego kloca. Najgorszą rzeczą jest znowu te wyrównywanie płaszczyzny. Tego balika to zaniosłem na stolarnię i mi o heblowano tą jedną płaszczyznę, ale tego kloca to musiałem sam wyrównać. No i tak jak poprzedni musiałem obciąć go piłą łańcuchowa i później wyprofilować do równej gładkiej powierzchni, aby w miarę jak najlepiej przylegały do siebie. Naprawdę to jest też sztuka na takiej powierzchni dobrze to wykonać. Miałem taką długą prostą listwę , gdzie ciągle sprawdzałem , czy dobrze mi wychodzi. Strugałem to strugiem elektrycznym, a później poprawiałem ręcznie wykonując taki kloc na który zamocowałem papier ścierny i tak szlifowałem. Ręce mnie bolały od tego szlifowania ,że hej?, a pić się chciało co niemiara, ale jakoś mi to wyszło. Zanim jeszcze to skleiłem to za flekowałem jednego zakorka który się przydarzył – lepiej było to zrobić bo później mogło się okazać ,ze i tak trzeba byłoby to zrobić , więc za wczasu to zrobiłem bo było wygodniej. Zdjęcia tego tematu to 2,2a,2b,2c,2d,2e.2f.2g


5. Przyszła kolej sklejenia tych płaszczyzn, jak widać na zdjęciu używam kleju Sudal
dobry kej wodoodporny, a po za tym rozprężający , czyli jakbyśmy nawet za bardzo nie spasowali tych dwóch płaszczyzn to i tak klej złapie bo wypełnia on wszelkie szczeliny. Klej ten służy również do klejenia mokrego drewna i chyba lepiej nawet wiąże te mokre drewno, Ja jak kleję to lekko nasycam powierzchnię pędzlem z wodą a później przetrze
szmateczką , aby ta powierzchnia było lekko nawilgocona. Zdjęcia to 3,3a,3b,3c,3d,3e


6. Dalej trzeba znowu dokleić tą prawą rękę i znów wszystko a piać od nowa, tak jak pokazano na zdjęciach, robię znowu techniką ręczną , czyli piłowanie aż do skutku , gdzie powierzchnie się złączą , zdjęcia to: 4,4a,4b,4c,4d.

7. Jeszcze trochę będzie tego klejenia, tak więc tak to częściowo wygląda po kolei jak się tworzy rzeźbę o nietypowych gabarytach. Stopniowo krok po kroku dokleja się jakiś kawałek jak widać ,że jest to tam potrzebne. Jak by się miało grubszy kloc to i mniej byłoby tego klejenia , ale za to więcej wydłubywania. Jest to mój sposób na rzeźbę, ale ja jestem tylko samouk więc robię to wszystko po swojemu. Jak robota się posunie trochę dalej , to znowu coś pokażę.



Dobrze, że zanim puściłem aby wysłać to sobie wszystko skopiowałem, bo tak to te pół godziny które tu poświeciłem na samo tylko wklejanie zdjęć poszło by na marne - pamiętajcie o tym? żeby sobie zrobić kopię tego zapisu.

[ Dodano: Wto 15 Lip, 08 08:33 ]
Nieraz dobrze jest skleić dwie płaszczyzny ze sobą dodając do tego kołek, który by jeszcze bardziej nam wzmocnił aby taka płaszczyzna czasami się nie oderwała. Ja wykorzystałem ten sposób przy doklejeni prawej ręki. Wstawiłem tego kołka w takim miejscu, że na pewno mi on nie wyjdzie przy rzeźbieniu. Jak widać na zdjęciu kołek nie tylko jest włożony , ale specjalnie nacięty i na wymiar wstawiony lekki klin. Po wbiciu tego klina nawet bez kleju kołek ten nie miałby prawa nam wyskoczyć , gdyż od środka samoczynnie się rozpręży. Trzeba tylko wszystko dobrze wyliczyć , bo jeśli źle to zrobimy to możemy sobie narobić kłopotów, i klin się złamie. To jest stary sposób stolarski,

rzezba - 15-07-2008, 7:43

Dzisiaj się bawiłem nad twarzą Matki Boskiej, narobiłem kilka zdjęć i te dwa najlepiej mi się podobają , trochę jakby ten aparat przekłamywał , bo jak zrobiłem zdjęcie samej twarzy z bliska to wyszła mi taka jakaś szczupła , ale w rzeczywistości jest ciutkę inaczej. Sam nie wiem czemu zacząłem rzeźbić od twarzy, ale tak jak kiedyś mówiłem ja nie rzeźbię rozumem ale intuicją , czyli coś mi kazało, być może zacząć od twarzy. I tak jeszcze będę modyfikował te twarze, coś tam jeszcze na pewno pozmieniam. Rzeźba ma być wylizana czuli nie będzie to w takim stylu jak robię – widoczne cięcia dłut, ale wszystko będzie wygładzone i później bejcowane co najmniej w trzech czterech kolorach. Dlatego też ważne aby materiał był odpowiedni, przede wszystkim suchy. Tak się złożyło, że dobrze mi się w nim rzeźbi nie tak jak w tym dziadku, tam trochę felerny był ten materiał, zaliczyłbym go do 4 klasy a ten jest z pierwszej klasy. Ale i tak przy tym doklejeniu lewej ręki i po obcięciu – wymodelowaniu ręki , wylazły mi dwa zakorki potężne. Szlak by ich trafił nic nie było widać, że tam w środku siedzą. Trudno , trzeba będzie jakoś za flekować ale roboty będzie ze cztery godziny. Na dziś to wszystko.



kiwak - 15-07-2008, 8:36

Panie Bogusławie dziękuję za lekcję na temat przygotowania materiału do rzeźbienia jak i pracy nad twarzami tej rzeźby. Jest to bardzo pouczające dla mnie czekam z niecierpliwością na dalsze zdjęcia z postępów nad tą pracą jak i kolejną lekcje rzeźbienia od doświadczonego Artysty. :-)
Piotrek - 15-07-2008, 9:15

Panie Bogusławie,
mam do Pana pytanie: czy zanim ruszy Pan z dłutem na drewno wykonuje Pan jakiś wstępny projekt, np. rysunki albo w glinie?

rzezba - 15-07-2008, 9:29

Trzeba mieć wiarę, ze wszystko się uda. Przecież to będzie kapliczka, służąca do powiększania wiary , więc , czy byłoby to możliwe aby Bóg nie miał nad tym kontroli. Ja się osobiście wcale nie przejmuję i nie martwię, że miałoby to nie wyjść. Wszystko cokolwiek tu na ziemi obecnie robimy już dawno u góry jest zrobione , to niema sensu się czymkolwiek przejmować. Trochę filozoficzna odpowiedz, ale nic nie mam prócz kilku zdjęć . Robię to na wyczucie.

Już raz wykonywałem Matkę Boską Materiał Video

Piotrek - 15-07-2008, 10:18

Bardzo mi się spodobała Pana odpowiedź, fajne ma Pan podejście do życia. A jako artysta ma Pan naturalną intuicję rzeźbiarza - gdybym dostał coś takiego od Boga to w ramach rewanżu też rzeźbiłbym sakralne rzeźby. :)
Anonymous - 15-07-2008, 10:19

Czyli upraszczając "Wiara czyni cuda" - bardzo dobra filozofia życia Boguś - tak trzymać !!
Jakkolwiek by tego nie przedstawiać trzeba wierzyć w siebie - nie poddawać sie negatywnym myślom czy złośliwym ludziom wyznaczyć sobie cel i dążyć do jego realizacji - nie za wszelka cenę ale ze wszystkich sił .... życzę podobnego samozaparcia i wiary w powodzenie takiej jaką prezentuje Bogusław - Pozdrawiam serdecznie - śliczne prace tak trzymać :)

rzezba - 16-07-2008, 1:48

Za pochlebne recenzję zaśpiewam wam swój utwór. Dobre czasy wówczas przeżywałem byłem naprawdę na dobrej fali. Do tworzenia takich rzeźb sakralnych to naprawdę pozytywna energia , gdzie te małostkowe nasze przyziemne sprawy, przy tej energii nic a nic nie znaczą.
http://odsiebie.com/pokaz/304136---be61.html
Jak się wam spodoba to mogę podesłać jeszcze inne - tęskno mi za tamtym duchem :-/

Gotfryd - 16-07-2008, 6:15

Dziękuję Ci Boguś za prezentację sztuki klejenia klocków drewna. Jest to dla mnie bardzo istotne, gdyż wkrótce znowu wezmę się za większe gabaryty i właśnie skorzytam z Twych rad. A teraz słucham Twojej piosenki. Od razu przypomina mi się młodość, ognisko ..... ach :-P :mrgreen: Nie tylko wielkim rzeźbiarzem jesteś, ale i trubadur w takiej samej mierze. Jesteś poprostu wspaniałym wszechstronnym artystą.
Pozdrawiam, Gotfryd

mazur - 16-07-2008, 10:07
Temat postu: Brawooo...
Posłuchałem, jestem pod wrażeniem, pozytywnym. Ładnie grasz na gitarze. Ja gram na akordeonie, ale chyba nie tak ładnie. :-D

Ale Boguś wytłumacz się, jak należy rozumieć że jest to twój utwór? Ty skomponowałeś muzykę i napisałeś słowa?

Zamieść jeszcze jakieś swoje utwory... 8-)

Morima - 16-07-2008, 10:12

Boguś, Ty to mnie zadziwiasz z każdą chwilą :mrgreen: Pozytywnie oczywiście. Rzeźbiarz, śpiewacz, wspinacz wysokowieżny..czy mozna się spodziewać jeszcze jakiegoś zaskoczenia ?
Ale fakt, jak wcześniej stwierdził Gotfryd..zaraz przypominają się czasy ogniska do rana i gitary. I były to fantastycznie piękne czasy :-P Zeznaję, że też kiedyś na gitarze grałam i nawet śpiewałam :mrgreen: , ale teraz już grania zapomniałam. Zresztą mój instrument gitarowy spłynął gdzieś wodami po nawiedzonej mnie powodzi. Ładna piosenka, jeżeli możesz, to oczywiście podeślij nam inne jeszcze :-D

Darek_M - 17-07-2008, 6:22

Dzięki za wprowadzanie bardzo miłej atmosferyna tym forum. Słuchając tej piosenki , cofnełem się myślami w czasie , powróciłem do miłych chwil , to poprawia nastrój. Należą Ci się oklaski. :mrgreen:
rzezba - 17-07-2008, 7:06

Beniu dobrze rozumujesz są one skomponowane i napisane przezemnie, wychodzą prosto z serca. Taki kiedyś byłem :lol:

Mam ich nagrane chyba z 50 , ale wszystko mam nagrane na tych kasetach, może z 12 mam tylko przekonwertowanych, aby można było je puścić w komputerze. Oczywiście z biegiem czasu widzę swoje jakieś niedociągnięcia, ale co mi tam? taki kiedyś byłem.
http://odsiebie.com/pokaz/307091---e3e0.html

Prowadziłem wówczas walkę z samym sobą i chyba ją wygrałem.

rzezba - 18-07-2008, 1:59

Praca ciągle w toku :-P

I ciągle trzeba coś doklejać, ale wydaje mi się, że jakoś sama ta rzeźba się wyważyła. Chodzi mi o to, że trzymając dziecko - jest to jakaś waga i aby było wygodniej to lekko się odchylamy i przeginamy tak aby złapać odpowiedni środek ciężkości. Oczywiście wcale tego nie planowałem , ale myślę ,ze chyba jest dobrze, nawet lepiej niż oryginalne zdjęcie, bo tam nie ma tego wyważenia.

rzezba - 24-07-2008, 7:47

Kapliczka już jest teraz tylko potrzebna figura :-D

Zabłocki Łukasz - 30-07-2008, 5:34

- no no ile się człowiek z miejsca może dowiedzieć z jednego postu :->
naprawdę tona solidnej wiedzy i wielu różnych sposobów do wypróbowania
przy własnych experymentach z drewnem.
Po prostu BOMBA!!!

rzezba - 21-12-2008, 9:44
Temat postu: Wesołych Świąt - Szczęśliwego Nowego Roku 2009
Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów


Święta się zbliżają więc jako ten, który zasiał to ziarno wypadałoby w tych szczególnych chwilach przedświątecznych każdego Tu na tym forum pozdrowić i życzyć jak najwięcej zapału w pracach które będą Waszymi rękoma powstawały.

Wszystkiego Najlepszego dla całej Społeczności Rzeźbiarskiej
"FORUM RZEŹBIARZY" życzy Bogusław Migel



Anonymous - 21-12-2008, 10:46
Temat postu: Wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku
Bogusław,
Nestorze wśród rzeźbiarzy- internautów, Tobie oraz Twoim Najbliższym

Zdrowych i Wesołych, Rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia
oraz
Szczęśliwego Nowego Roku 2009, weny twórczej i spełnienia pragnień, marzeń
wraz z przyjacielskimi pozdrowieniami
życzy Rudi

kwasniakos - 21-12-2008, 11:50

Również Boguś życzę wszystkiego najlepszego i dziękuję, że choć od czasu do czasu zaglądasz na forum myślę że w Nowym Roku będziesz to robił częściej.
Pozdrawiam serdecznie.

Morima - 21-12-2008, 7:49

Boguś..i ja z okazji tych pięknych Świąt Bożego Narodzenia, przesyłam Tobie i bliskim życzenia..Świąt pachnących choinką, rozśpiewanych kolędą, dających radość prawdziwie świątecznych świąt. A Nowy Roczek niech przyniesie wszystko, co najlepsze..spokój, zadowolenie, nieustającą wenę..i marzeń spełnienie..
Marysia

waski - 26-04-2009, 10:38

Panie Boguslawie dziekuje za ten post bo jak dotad klejenie bylo czarna magia dla mnie .No i nadal jest bo brak doswiadczenia ale bede sie staral cos z Pana porad wykorzystac.Pozdrawiam.
paul12 - 29-04-2009, 10:28

Piękne Pan płaskorzeźby robi, ale ja mam pytanie z innej beczki. Jak to się zaczęło? Kiedy Pan odkrył swój talent?, jaką Pan pierwszą rzeźbę/płaskorzeźbę wykonał po raz pierszy Panie M.?
rzezba - 19-05-2009, 6:26

Najpierw to rysowałem, a później miałem scyzoryk i gwizdki robiłem. Kiedy nauczyłem się już trochę operować tym nożykiem to z kory łódki robiłem i puszczałem na wodę.

Miałem wówczas z 13 lat. Jak miałem 14 lat to całą rodzinkę naszkicowałem - (portrety) i przyznam się , ze nie wiem , czy teraz by mi to lepiej wyszło bo wówczas robiłem to non stop , a obecnie nie ćwiczę.

Na początku to rzeźbiłem w pustakach - (Winetu), Ojciec mi zrobił kilka dłutek z prętów zbrojeniowych. Tą rzeźbę też chyba tymi dłutami wykonałem.



Następnie zdałem do Liceum Plastycznego w Szczecinie - trochę mi stopnie w podstawówce naciągi , bo wiedzieli , że mam talent i zależało im, aby mi się udało. Niestety byłem za słaby z przedmiotów ścisłych i po półroczu w kwietniu zrezygnowałem z tej szkoły. Stolarz wydawał mi się jeszcze najbardziej pasującym dla mnie zawodem. Tak wiec tam szlifowałem swoje rzemiosło i nauczycielowi musiałem wykonywać rzeźby, aby mnie za bardzo nie pytał z Technologi i aby jakoś tam przechodzić z klasy do klasy. Na warsztatach również rzeźbiłem , bo mnie wyczuli , że mam w tym kierunku uzdolnienia. Po szkole normalna praca zawodowa jako stolarz budowlany, takie tam - okna drzwi i inne prace konserwatorskie.

Poza pracą coś niecoś się rzeźbiło , ale nie aż tak bardzo. Dopiero po tym bałaganie w Polsce , gdzie zaczęła się gospodarka rynkowa i zwolniono mnie z pracy zacząłem więcej się zajmować rzeźbiarstwem. Mój gorący okres to lata 1994 -2000 i tak to po części trwało aż do obecnej chwili.

Myślę, że może już to wystarczy tej mojej małej historyjki - pasji rzeźbiarskiej. :lol:

rzezba - 10-01-2015, 2:39
Temat postu: Kapliczka
Koniec leniuchowania świątecznego, trzeba coś zarobić na chleb. Na tapecie mam do wykonania kapliczkę św. Józefa. Sporo pracy sobie zadałem , bo jak widać na fotce będzie to z jednego kawałka. Prześwitów od pieruna, ale za to duży efekt. Jak skończę to pokażę jak wyszło. Będzie jeszcze piła doklejona , gdzie Józef ją trzyma

Lucjan - 13-01-2015, 12:18
Temat postu: Kapliczka.
Boguś. Świetnie, że jesteś znowu na forum i że pojawiła się twoja nowa praca.
Jestem pewny, że każdy forumowicz znajdzie w twojej pracowni coś ciekawego dla siebie
i może się dużo nauczyć. Bo twoje doświadczenie i talent są ogromne.
Potrzeba tu twojej wiedzy, mistrzostwa i twoich prac.
Pouczające jest to, że pokazujesz swoje rzeźby w kolejnych etapach tworzenia
a nie tylko efekt końcowy. I tak też przy tej najnowszej pracy, wyobrażam już sobie
jak będzie skończona ta kapliczka. Czy moje wyobrażenie pokryje się z tym co pokarzesz na koniec.
Dzięki i pozdrawiam.

rzezba - 13-01-2015, 8:37

Nie wiem jak mi to wyjdzie, bo z twarzą dziecka będzie ciężko. Twarz jest skierowana ku górze, więc słoje są nie przychylne do rzeźbienia, zobaczymy może jakimiś frezikami się pobawię.Tak przy okazji , dziś widziałem filmik jak rzeźbiła osoba niewidoma. Boże jak można rzeźbić nie mając oczu, a tu wychodziły z gliny piękne rzeźby realistyczne. W zasadzie nie do pojęcia.
Gotfryd - 13-01-2015, 12:57

Boguś jak zwykle cięcia rewelacja no i efekty już widać. Na dobrą sprawę to już w tym wydaniu ta rzeźba by uszła ;) Z twarzyczką malucha zdecydowanie będziesz miał zagrychę, ale znając wykonawcę nie mam obaw co do efektu końcowego. Boguś na Forum ostatnio ktoś poruszył temat rysowania, szkicowania przed rzeźbieniem. Ja od ciebie podpatrzyłem i stosuję metodę modelowania w masie rzeźbiarskiej, lub w plastelinie. Czy do tej rzeźby też wstępnie wykonałeś jakiś plastyczny model? Jeśli tak, to mógł byś to pokazać na Forum. Pozdrawiam serdecznie
rzezba - 13-01-2015, 6:04

Zdzisiu - musiałem zrobić sobie model z plasteliny, bo bez tego modelu można się zapomnieć i coś wyciąć co nie jest do wycięcia. Poświęci się te pół godziny i wiesz jak to wygląda, a plastelinę da radę jeszcze trochę wyginać i uformuje się szybką kompozycję. Dziś cały dzień męczyłem się z tą twarzyczką. Ciężko jak pierun było, mało miejsca na wyginanie dłutami i do tego odwrócona ta głowa. Coś tam wyszło ale jeszcze będą jakieś małe może poprawki. Jutro może jakąś fotkę wstawię , bo już mi się nie chce iść do pracowni. W zasadzie tej twarzy od przodu nie widać , ale jak ktoś ciekawski podejdzie z boku to już ją widać. Nie wiem jak długo mi to zejdzie, ale przewiduję ,że do końca lutego to zrobię. Nie śpieszę się i robię to w swoim rytmie , gdzieś 6 godzin dzienni, no dziś sobie jeszcze poszedłem na dwie godzinki po południu. Wszystko zależy od natchnienia.

[ Dodano: 14-01-2015, 4:02 ]

I są te fotki mojego postępu . Twarzyczka ciężka do obróbki , ale wyszło jak wyszło, ciężki dostęp, no i słoje drewna też były w pionie.




Morima - 16-01-2015, 10:07

Oj Boguś..kto jak kto,ale Ty z tą pracą świetnie dasz sobie radę :-D Już jest wyrazista..no ale czekamy na efekt końcowy..życzę więc jak najwięcej natchnienia i weny :)
Gotfryd - 16-01-2015, 11:04

Postaci odsunąć się nie da na czas żeby buźkę malucha dopracować, ale poradziłeś sobie świetnie. W trakcie pracy nieźle trzeba się nagimnastykować i mimo, że masz snop dłut, dłutek, dłuteczek to i tak czegoś "odpowiedniego" zawsze brakuje. Coś czym mogło by się dostać do niedostępnego miejsca. I tak się wybiera, przebiera a i tak się wraca do narzędzia, które pierwsze w ręce wpadło. Wykonanie oczu ... to już nie lada wyzwanie, ale dopracowałeś do perfekcji. Ja chyba dziergał bym jakimś giętkim wałkiem i frezami, a na koniec papier ścierny. Boguś extra!
Lucjan - 17-01-2015, 12:27
Temat postu: Kapliczka.
Witaj Boguś.
Moje pełne uznanie. Wyobrażam sobie te trudności z powodu braku dostępu, ale buzia malucha już wykonana
i do tego jeszcze w mistrzowskim stylu.
Powodzenia i też czekam na efekt końcowy.
Pozdrawiam.

kwasniakos - 17-01-2015, 6:36

Co tu dużo pisać,ktoś kto zna Twoje prace i Ciebie choćby tylko z internetu to wie, Kto by zaś nie znał
jak ma oczy spojrzy i widzi, w niejednym z nas kiełkuje ziarnko zazdrości(myślę tej zdrowej) takiego talentu.I czy się to komu podoba czy nie ,dla mnie to czy się jest w pełni rzeźbiarzem, czy tak tylko "trochę) :) świadczą nasze prace,nie koniecznie dyplomy uczelni.Powodzenia Boguś.

rzezba - 17-01-2015, 8:14

Coś się tam zepsuło jak dorzucałem te fotki na drugi dzień - chodzi ,ze tam u góry powinna widnieć fotka (link), a teraz jest tylko link. To przez te moje areo2 , czyli darmowy dostęp do internetu.
Wczoraj pracowałem nad twarzą Józefa. Sporo jeszcze pracy. Jak sami wiecie zawsze chciałoby się aby to jakoś wyszło, niestety nieraz się już nie da czegoś poprawić ,chyba że odetnie i doklei kawałek nowego drewna. Ale wówczas też nie wiadomo , czy to wyjdzie lepiej , więc zostawia się to. Ale to dobrze ,ze człowiek tak do końca nie jest zadowolony z tej swojej pracy , znaczy to ,ze widzie swoje błędy i ta świadomość będzie go motywować aby ciągle uważał. Jak się patrzy na innych rzeźbiarzy to dopiero dech zapiera jak oni to potrafili wyrzeźbić. Ale tak to już jest z tymi talentami, ważne aby robić swoje i ,ze daje nam to jakąś satysfakcję, a jak na dodatek daje nam to jeszcze jakąś gratyfikację pieniężną i mogę z tego skromnie wyżyć, to co tu narzekać.

kwasniakos - 17-01-2015, 9:05

Boguś są fotki,pomyłka przy wstawianiu kodu :-D
nord57 - 21-01-2015, 9:53

Witam pierwszy raz w Twojej pracowni. Wielki szacun Mistrzu. Już wiele skorzystałem z Twojej wiedzy i bogatego doświadczenia. Dziękuję za podzielenie się nią na łamach forum gdzie podpatruje doświadczonych kolegow po dłucie.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wiele satysfakcji twórczej.

rzezba - 04-02-2015, 3:30

Grzebię się coś długo z tą kapliczka, ale i też nie pracują, aż tak długo. Kapliczka będzie jakby z dwóch części na fotce widać już tą podstawę , gdzie będzie można jakieś dwa kwiatki ustawić. Dziś zacząłem już pracę nad daszkiem. Jeszcze trochę mi zejdzie , ale jest mniej niż więcej.



Ciekaw jestem , czy mojemu zleceniodawcy się spodoba, nie ustaliłem z nim jeszcze ceny i zastanawiam się ile zaśpiewać. :D

Gotfryd - 07-02-2015, 7:41

Boguś jestem pewny, że co do wykonania i podobania się zleceniodawca na pewno nie będzie miał wątpliwości i na pewno będzie zadowolony. Co do zaśpiewania, no cóż ... każdy śpiewa tak jak mu głos pozwala :-D a ty głos masz dobry, więc nie powinieneś się krępować 8-) Pamiętaj - rzeźba zawsze jest tyle warta ile za nią weźmiesz, tak więc miej na uwadze swojego zleceniodawce i nie staraj się go obrażać, że mu byle co sprzedajesz ;-)
rzezba - 08-02-2015, 8:01

Ja wiem ,że umiem śpiewać , ale z gitarą , bez gitary mi gorzej wychodzi. Zobaczymy jak to wyjdzie z tym śpiewaniem. Daszek zrobiony ,samemu ciężko ją podnieść na ten postument więc fotka bez postumentu. teraz została mi mała końcówka wykończeniowa i bejcowanie - konserwacja.


grzeslaw1wielki - 08-02-2015, 6:19

Oglądałem t pracę na FB i muszę przyznać że bombowa. Mam nadzieję że i ja kiedyś dojdę do takiego mistrzostwa.
Lucjan - 09-02-2015, 12:07

Witaj Boguś. Piękna kapliczka.
Nie znam się na tym śpiewaniu, ale wysoko cenię twój talent i mistrzostwo wykonania.
Myślę, że spokojnie możesz zaśpiewać na najwyższym poziomie.
Pokaż koniecznie zdjęcia po bejcowaniu i konserwacji.
Pozdrawiam, Lucjan.

rzezba - 09-02-2015, 8:09

Do mistrzostwa to jeszcze mi daleko, chyba w tym życiu się nie załapie. Mówi się, że każdy kto wykonuje swoją rzeźbę stara się jak najlepiej ją wykonać, ale to chyba też, nie jest aż tak do końca prawdą. Ja widzę swoje błędy i mógłbym je co niektóre poprawić, bo jeszcze przy tej kapliczce można by było popracować o wiele dłużej, ale jak wiecie nasuwa się pytanie , czy ten ktoś mi za to zapłaci. Może to tylko mi się nasuwa te pytanie , bo ja po prostu z tego żyję. I tak się dość przykładam jeśli miałbym się porównywać z innym kolegami po fachu, ale są też różne techniki rzeźbienia i znowu powstaje pytanie ,ze to jest wykonane w takim a nie w inny stylu, dlatego też jest tak a nie inaczej zrobione. Chyba nie da się tego rozstrzygnąć. Jedyne rozstrzygniecie jest takie jak powiedział Zdzisław - rzeźba jest tyle warta ile da nam kupujący. Trzeba się po prostu nauczyć sprzedawać.
rzezba - 20-02-2015, 12:24

Już skończyłem


Grzegorz Tyrała - 20-02-2015, 12:38

Świetna robota brawo brawo brawo
nord57 - 20-02-2015, 4:02

Solidnie wykonana kompozycja. Na mnie robi wrażenie głębokiego przemyślenia tematu i metodycznego , bardzo starannego wykonania. Wypadało by chyba napisać to wszystko dużymi literami podziwu. Szacun MISTRZU.
Lucjan - 24-02-2015, 12:14

Moje uznanie, piękna praca, teraz po wykończeniu pokazuje cały swój urok.
Aż szkoda ją stawiać gdzieś w wolnej przestrzeni, bo ten daszek jej nie uchroni przed deszczem i śniegiem.
Wiem, że jest dobrze zaimpregnowana, ale mimo tego.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group